Join Last.fm or log in to leave a shout for wtret.
-
kozborn
Ani to Pasja, ani Msza. Magnificat, osobna kwestia. Ostatnio rozmiłowywowuję się w Vivaldim. Zawsze lubiłem, ale cholera urasta mi ostatnio do drugiego po Bachu. Wspaniałe, wspaniałe rzeczy facet pisał. Taki Mozart baroku, w sensie lekki, dla każdego, a jednak genialny. Słyszałeś jego Glorię? Albo Nulla in mundo pax sincera? Przeurocze.
Actions
-
kozborn
Chyba lubimy inne obszary hip-hopu :) Big Boi - trochę za kolorowe to jak dla mnie. Podobnie Outkast (którego po prostu nie lubię) i Kanye West. Za to coś, co powinno Ci się spodobać, bo Ty lubisz takie "aryjki" Bacha: sprawdź sobie Et Misericordia z Magnificatu http://www.youtube.com/watch?v=TTKSTlKwPPc zacny duecik
Actions
-
kozborn
Oki chętnie posłucham!! A tymczasem... znasz Opus III i ich "It's a fine day"? Taki szlagier z wczesnych lat 90tych. Kiedy to był debiut nie podobało mi się. Po tych 20tu latach dostrzegam jednak w tym niebywały potencjał. Esencja rave. Nieprawdopodobna przestrzeń :)))) To jest tak kwasowe, że można się zjarać od samego słuchania. Czy tylko jestem sentymentalny?
Actions
-
kozborn
Ciągle zapominam ściągnąć to... Steel Joe? Jak się nazywał ten bluesowy zespół, który kiedyś mi podsyłałeś? ...a na fali fascynacji Soyką, odsłuchuję właśnie zakupiony aukcyjnie CD Neopositive, który znam na wylot w wersji MC. I jestem oszołomiony kawałkiem "Złe sny", którego na kasecie nie ma. Znałem, to z mp3, ale zapomniałem. I sobie przypomniałem. Prze-pię-kne. Jest trochę melodyki a la Radioaktywny, ale jest już zapowiedź Acoustica i późniejszych wątków.
Actions
-
kozborn
To prawda, z Bacha można czerpać zawsze. Nieszczególnie lubię Goulda, jak wiesz, ale słucham go i tak bo on świetnie ukazuje kunszt tej muzyki, całą techniczną złożoność. Słuchając Richtera, Hewitt, Argerich - to już mi umyka, na pierwszym planie jest czucie. On, trochę autysta, idzie w precyzję i to też jest dobre. Są u Bacha rzeczy, że nie mogę się już oderwać od pierwszych taktów. http://www.youtube.com/watch?v=rrc6aTtqvSo tu po prostu mi się serducho z radości wyrywa
Actions
-
kozborn
Kocham One hundred years i Tak jak w kinie. Dla mnie Soyka jest całkowicie nieklasyfikowalny, przynajmniej na polskim gruncie. Współpraca z Janiną wyszła mu doskonale. Potem jakoś mnie nie porywał, Sonety... te sprawy nieszczególnie. O wiele bardziej wolę "Radioaktywnego", bardzo ciekawa płyta.
Actions
-
kozborn
Kupie se jak będzie już jako używana na allegro. I'm officially old: przesiadam się na oryginalne CDki, co - sądziłem - nigdy mi się nie przydarzy i szukam płyt z drugiej ręki. Podoba mi się, że daję im drugie życie :DDDD Oczywiście w granicach rozsądku bo poszedłbym z torbami.
Actions
-
kozborn
Ja byłem miło zaskoczony, że "They won't go when I go" z LWP George'a Michaela jest jego kompozycją. Ale faktycznie jak się w to wsłuchać to od razy wychodzi, że to jest Wonderowskie. Byłem wczoraj na męskim graniu, znałem to wcześniej, ale na żywo chłopaki są tak samo dobrzy http://www.youtube.com/watch?v=KPluFfYGiqc
Actions
-
kozborn
Nie przepadam szczególnie za takim graniem jak Natural born hippies, ale bardzo lubię ich wykonanie "Loli" - bo to chyba jest cover. Czy mi się zdaje, czy to brzmi tak trochę a la Zappa? Strasznie lubię ten refren, jest jak uwolniona tama :))) Fajna solówka, chociaż b. prosta :)
Actions
-
kozborn
...Za to podejście do piwa mam megahipsterskie. Męskie Granie to spoko muza ale piwo to już niestety ściek :) Ale innego tam nie leją. Przyjedziesz to Cię wezmę na dobre piwo. Moje ostatnie odkrycie http://beeradvocate.com/beer/profile/641/1745 Sośnicka to wokal petarda. Ja jestem pełen podziwu dla jej talentu. :) Nie jestem fanem repertuaru, lubię tylko niektóre piosenki :)
Actions