Join Last.fm or log in to leave a shout for truskavqa.
-
-
-
-
-
owieczka666
Noo też się cudów nie spodziewam :D Ja jutro na Jarocin cisnę a potem to już tylko woodstock no i trzeba się będzie tam ustawić na piwo jakieś :D
Actions
-
owieczka666
Bry spontanicznie cię odnalazłem na Laście :D noo jeśli mnie pamiętasz jeszcze z Kreskówki oczywiście Finrod ;)
Actions
-
-
Zuch_Partyzant
Im jestem starszy tym bardziej zauważam, że upodabniam się do Ciebie muzycznie. Normalnie syndrom rodziny.
Actions
-
O8System
Jeden z najlepszych czarnych charakterów chcących dobrze :P do tego targanymi uczuciami (postać bajroniczna poniekąd :P), a także Jeremiah (nieprzeceniony Orange ^^), dwaj geniusze Diethard Schneizel oraz Gilford i wielu innych. Postacie super wykreowane, szkoda tylko, że nie było jak się im wykazać, bo prawie wszyscy mieli za mało czasu antenowego :P A i wreszcie dobre anime, w którym panie znacznie wpływały na fabułę, a nie były tylko ozdobnikami.
Actions
-
O8System
Tydzień temu skończyłem oglądać Code Geass i tak się zastanawiałem podczas ostatniej sceny skąd ja znam ten obrazek… Dopiero po jakimś czasie skojarzyłem sobie, że taki avatar widnieje na Twoim profilu na last.fm, co za niespodzianka :P Co do samego anime, jedno z najlepszych jakie widziałem. Akcja rozgrywa się momentami jak najszybszym możliwym tępie. Autor za pewnie sprawdzał ile jest możliwych zwrotów akcji w jednej serii xD Teraz próbuje się zachwycać soundtrackiem. Nie jest wybitny, słyszało się lepsze, ale niektóre motywy to wbiją mi się mocno w moją animowaną świadomość ;P C.C. jedna z fajniejszych postaci, jak dla mnie najlepszy główny bohater oczywiście.
Actions
-
O8System
heh, no właśnie nie byłem. Ekipa się rozsypała, pod wpływem strachu przed złymi prognozami, a tymczasem z tego co widziałem na filmach było całkiem nieźle.... a tak się nastawiałem na In Extremo, Sabaton, a zwłaszcza na Machine Head. Widzę nawet, że Darkness within trafił do ulubionych (ostatnio dowalili do tego kawałka mega kontrowersyjny klip, ale przedni ^^ ). To może ty podzielisz się ze mną wrażeniami? ^^
Actions
-
-
thetspikeshow
http://www.last.fm/group/IWishIWasStraightEdgeButSmellingPermanentMarkersIsFuckinCool
Actions
-
-
-
thetspikeshow
Sorka, za teksty wypowiedziane przez Emmę, która w niedalekiej przyszłości przeniesie swoją nędzną egzystencję, którą z kolei zniszczę jej doszczętnie, do przeszłości
Actions
-
thetspikeshow
bo Baniak jest z Rosji, widać to w jego twarzy :D zostawił u mnie włączonego lasta, tu Emma ^^
Actions
-
-
-
Zuch_Partyzant
nie działczy last ; / chyba musisz mi instrukcje Twojego sposobu na przywracanie scroblera do życia
Actions
-
Zuch_Partyzant
Zauważyłem, że zacząłem dorastać do muzyki. Np. dzisiaj kombajn odpaliłem i podoba mi się
Actions
-
Zuch_Partyzant
http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s720x720/524284_406833556001436_100000243845618_1548196_1633680696_n.jpg
Actions
-
-
Alexey_Gabriel
Widzę za to że słuchasz Izrael - Kapłani Szatana. + Oraz Type'O Negative. + Type O'Negative polecam My Girlfriend's Girlfriend. ^^
Actions
-
Alexey_Gabriel
No wiesz... Wcześniejszym płytom Paradise Lost bliżej do The Darkness niż obecnego bardziej rocka i zdziebko gotyckiego.
Actions
-
Alexey_Gabriel
Pierwsze płyty Paradise Lost są lepsze moim zdaniem. Choć ostatnie kierują się w stronę bardziej rocka gotyckiego, więc nie jest najgorzej.
Actions
-
-
Zuch_Partyzant
A no tak zupełnie przez przypadek... Ale to chyb moja win bo ostatnio się trochę do słuchania przyłożyłem ; )
Actions
-
-
-
O8System
Zdecydowanie zazdroszczę wyjazdu na Woodstock. The Prodigy na żywo to będzie istne szaleństwo uwielbiam ich żywiołowość, spontaniczność, a także „z lekka” krytykowaną ich ostania płytę, ale także ich klasyki. Airbourne też bym chciał zobaczyć, bo to prawie jak AC/DC. Już sobie wyobrażam mój wybuch przy Runnin’ word :D ale także i inne super kapele, bo i Helloween, Farben Lehre, Riverside, Buldog, Luxtorpeda, Enej i jeszcze paru ciekawych. Heh Baw się dobrze :D
Actions
-
O8System
A z Hit the row Jack nie zawsze wykonują Detroit Rock City, bo na moim koncercie wykonali z Losfer words (Big 'Orra) a tu mam jeszcze z czymś innym z własnego repertuaru http://www.youtube.com/watch?v=FkEtet-HaP4 A układy tanecznego rzeczywiście nie było, mam dowód http://www.youtube.com/watch?v=wIp5EQoiaNE Kult jak zwykle jest genialny (byłem 2 razy), z tym, że tym razem grali zdecydowanie więcej takich niespodziewanych rzeczy, znaczy się takich których nigdy wcześniej nie słyszałem, ale i tak się przy nich wyskakałem, inna sprawa, że nie miałem już wtedy siły :P Kazik to jest absolutny król, i wszystkiego co się do tchnie wychodzi doskonale. Hey zdecydowanie potrafi ostro rockowo zagrać, co prawda na nowych płytach od tego odpuścił, ale na koncertach nadal sięga po stare rzeczy, ale i nie tylko aż stare. Przykłady: [Sic!], Muka, Luli lali (przy tym najmocniej zostałem poturbowany^^), Dorosłość jak początek umierania czy nieśmiertelna Moja i Twoja nadzieja.
Actions
-
O8System
Heh trochę czasu minęło :P Ale nałożyło się potrójne się potrójne lenistwo. Pierwsze związane ze ściągnięciem Acidów, druga przesłuchanie ich i trzecie z napisaniem tego oto komentarza. Cały ja :P a do tego nałożyła się moja praca wakacyjna i jeszcze coś by się znalazło. Nie spodziewałem się, że ich muzyka („w oryginale”) jest taka ciężka. Świetny głos tego zmarłego gitarzysty, mega potężny. Najbardziej podobały mi się We died before we start to live i In a black sail wrapped jak na razie. No naprawdę mi się podobało będę słuchał ^^, ale to zdecydowanie trash, który mnie przy długich przesłuchaniach zdecydowanie męczy (tak jak power czy death metal) ale takie pojedyncze utwory jak najbardziej. Jak bym miał ich określić do kogo są podobni to przypominają mi trochę nowe dokonania Slayera, którego bardzo lubo lubię posłuchać.
Actions
-
O8System
A jeszcze na tych wielkich juwenaliach krakowskich byłem na Hey (barierki odbite na brzuchu), Ani Dąbrowskiej (o dziwo dobrze się bawiłem chodź nie szalałem :P), Żywiołaku (z każdym kawałkiem coraz lepszy) i początkującym i dobrze zapowiadającym się Thime (chyba tak się nazywali) w pierwszym rzędzie od początku do końca, a dalej na innych rzeczach w innych dniach: duet Turnau/Sikorowski, Lao Che, Coma (już po raz trzeci, więc takiego wrażenia nie zrobili jak niegdyś) i Myslovitz z zdecydowanie najlepszym występem tych Juwenalii. Jeśli chodzi, o autorką twórczość, to dziwię, się, że od 3 miesięcy od kiedy mam ten album nie skusiło mnie do tego by zobaczyć czym zajmują się na co dzień. W takim razie zaproponuj mi jakiś możliwie najlepszy ich album i najlepiej nie jakiś bardzo stary, ja zapewne go sobie z przyjemnością odsłucham^^ Dobrze, że przenieśliśmy się z Youtube z naszymi muzycznymi rozmowami, od teraz będzie do tego służył last jak być zawsze powinno ;P
Actions
-
O8System
Wtedy też się absolutnie przekonałem do tego utworu (wcześniej nie byłem) stawiając u samej góry razem Hit the row Jack, Love shack (którego niestety zabrakło, nawet się tam darłem, żeby zagrali xD ), New York, New York i Bad reputation (oba absolutnie genialnie na koncercie), oraz Ring of fire. Ogólnie w życiu nie bawiłem się tak dobrze jak na tym koncercie. W kolejności wystąpiły zespoły 300 Volt, (którego nie znałem wcześniej, a grali klasyczny heavy metal, podobny trochę do TSA), Acid Drinkers, Fahren Lehre, StarGuardMuffin & Kamil Bednarek, Jelonek (najlepszy występ tego dnia, absolutnie zniszczenie, takiej ostrej i spontanicznej zabawy jeszcze nie widziałem - wspaniałe) Happysad i na koniec król polskiej sceny – Kazik i Kult. Acid tak wcześnie tylko dlatego, że mieli jeszcze jedne juwenalia tego samego dnia :P wiadomo gdyby nie to, graliby po ciemku.
Actions
-
O8System
Już dawno chciałem do ciebie napisać, ale wrodzone lenistwo nie pozwalało mi na tą swobodę ruchów ;P a teraz mam dodatkową motywację :D A pisać miałem o tym jak wielkie wrażenia zrobił na mnie Acid Drinkers na żywo, jeszcze w maju… Bawiłem się świetnie od samego początku na tym koncercie, ale ponieważ było jeszcze bardzo wcześnie nie zamierzałem włączać się w pogo, ale kiedy usłyszałem pierwsze takty Hit the row Jack nie mogłem się powstrzymać xD I tak wytrwałem dzielnie walcząc przez czas jakiś. A grali nie tylko (ale głównie) z nowej płyty, nie mniej zabawa przednia^^ Gdy zwolnili na Et si tu n'existais pas wycofałem się z tłoku do mojego towarzystwa, które było tego dnia zdecydowanie zacne, ale w pogo nie lubujące. Gdy się odwróciłem byłem zaskoczony, nie tym, że Ślimak gra i śpiewa w tym kawałku, tylko tym, że gra, a raczej jak Titus wymiata na talerzach, bo nie wiedziałem jak to wygląda.
Actions