Join Last.fm or log in to leave a shout for tesTOSTERon2.
-
pettish
Czy ja kiedykolwiek trafilam na czas? Cholera jasna, pamietam, ze nawet sobie przypomnienie na telefonie ustawilam ale wyjezdzalam nastepnego dnia do polski i moja glowa byla zaprzatnieta innymi bzdurami wiec kompletnie zapomnialam. _-_ Przepraszam. Serio. Wiesz, ze ja Ci najlepszego kazdego dnia zycze. xp
Actions
-
pettish
Tak jakos wypadlo, serio, nie bylo tutaj zadnego podtekstu ale dziekuje... =* Bede zagladac, i nawet zaczne skroblowac aczkolwiek jutro moze mi sie odwidziec ^^ Postaram sie, tyle moge obiecac. xp A teraz ide sie nachlac mimo, ze jutro do roboty, nie ma bata, ze nie wypije w swoje urodziny.
Actions
-
pettish
Bo tegoroczne Oscary są do dupy. Chyba. Niczego nie oglądałam jeszcze więc za bardzo to nie wiem. <hahaha> Nowy Spider-man jest zajebisty. Nigdy nie szalałam za poprzednim ale ten to absolutnie wielbię. https://www.youtube.com/watch?v=d96cjJhvlMA&list=PLK5HARgNfgj9Nzu9sVTzFzn1aPMm7aGlu&index=2 I to też będzie zajebiste. Ale pomijając, no mówię Ci jak ja się opuściłam i muzycznie i filmowo to niewiarygodne. Nie mam na nic czasu, a jak mam to mi się zwyczajnie nie chce. Jak mnie faza w końcu weźmie to przez miesiąc się nie opamiętam. xp (priv się tworzy, serio, serio. =*) A u Ciebie to co tam, tak poza tym? ^^
Actions
-
pettish
Bite me! =* // August: Osage County - yyyyy... what? A co to w ogóle jest? xppp Dawno niczego dobrego nie ogladalam (pomijajac Epic i Frozen, ktore sa calkiem niezle), ostanio w serialach siedze. ^^ Ale jak sie w koncu za nadrabianie zabiore to i ten film wezme pod uwage skoro twierdzisz, ze taki dobry. Mam jednak nadzieje, ze nie jest zbyt filozoficzny (sprawdzac na razie nie mam czasu) bo wtedy spadnie na sam dol listy. Mam ochote na akcje i testosteron. Najlepiej z odrobina arogancji. Jak mnie nie nakarmia jakims superhero movie niedlugo to mnie szlag trafi. Bede musiala zafundowac sobie terapie z Transformersow albo Fast and Furious. Albo Iron Mana, o! Albo Riddicka... or Resident Evil... or the new spider-man... Jest w czym wybierac. A skoro juz zaczelam bredzic trzy po trzy to mowie papa i ide na miasto. Wieczorem priva powinnam (^^) Ci wyslac.
Actions
-
pettish
Cholera jasna. No mi się zapomniało trochę o laście. Tego priva do Ciebie to układałam w głowie już dziesiątki razy, ale obiecuję, że go w końcu napiszę. Nie dzisiaj bo zaraz spać idę i nie jutro bo do roboty a później z mamą na miasto bo urodziny ma ale po tym przy najbliższej okazji na bank. =* You know i love you, right? =* ^^ (30 minut później) Kurna, zostałam rozproszona przez youtube, ale... http://www.youtube.com/watch?v=-rndLomIbVY who the fuck is that?! przesuń na 2.03. Czemu ja o nich wcześniej nie wiedziałam? Co za głos! Niektóre covery to bluźnierstwo ale nic na to nie poradzisz, oryginału się nie przebije, za to inne... http://www.youtube.com/watch?v=tTfkJBSK_AQ fucking hell... *.* http://www.youtube.com/watch?v=_JUwcv7dUQI are you kidding me?! btw - nie ma chyba instrumentu, na którym ten Kurt nie potrafi grać. (co filmik to inny!) I to jak! To się nazywa multitalent! Dobra, cholera, idę spać. =* http://www.youtube.com/watch?v=XZd2CSgJkYs No,ja pierdykam! (!!) Dobranoc=*
Actions
-
pettish
Dziękuję za miłe słowa ale to mi nawet przez myśl nie przeszło, inaczej bym w ogóle do Ciebie nie napisała, ale dzięki mimo wszystko. xp Co do mojej chwilowej deprechy to musiałabym wdawać się w szczegóły, które na szhoutboxa się nie nadają, mogę się rozwinąć bardziej na priva jeśli chcesz. Mieszkam w Newtown, jakieś trzy godziny od Ciebie według google maps. xp
Actions
-
pettish
Nie, to zaczęło się wcześniej ale Ty przepełniłeś szalę. A raczej fakt, że o Twojej przeprowadzce do UK dowiedziałam się z fejsbuka i to zupełnie przypadkiem. I pomyślałam - Jeśli się, kurwa, nie odezwę to kiedy albo czy w ogóle mi o tym napiszesz? I mnie szlag trafił. Ale 99.5% mojej frustracji było z zupełnie innych powodów. Przepraszam jeśli mojej złości przelało się trochę za dużo wcale nie miałam intencji byś się o tym dowiedział bo to, patrząc z perspektywy, był pikuś. (A teraz muszę wychodzić, jak wrócę to dokończę, za jakieś... od pół do godziny.)
Actions
-
pettish
A po chuj ja mam korzystać z fejsbuka? Po chuj ja w ogóle na portalach społecznościowych jestem? Żeby na obrazki popatrzeć? Żeby szpiegować rozmowy innych? Kiedy ja ostatnio prowadziłam porządną internetową konwersację? Parę wiadomości i ludzie mnie zlewają. W dupie to mam. Co ja się antyspołeczna jakaś zrobiłam czy co? Z pomiędzy moich zdań wydziera się słowo "precz!" czy jak? Wychodzi na to, że tylko i wyłącznie Jasiek jest w stanie ze mną wytrzymać. Każdy inny odwraca się dupą po jakimś czasie. A i tak Jaśka tu nie ma więc co mi po tym? Odstraszam? Zniechęcam? Co ja niby robię nie tak? Po pierona ja się angażuję w jakiekolwiek znajomości skoro ludzie wolą żyć beze mnie? Pierdolę, tyle Ci powiem. Sram na was wszystkich. Jestem samowystarczalna i nie potrzebuję nikogo. I kurwa, od zmysłów odchodzę kiedy nie mam z kim gadać ani z kim się spotkać. Siedzę w tym pieprzonym domu jak sparaliżowana.
Actions
-
-
pettish
Znowu zjebał mi się komputer. Ale to już tak po całości tym razem. Przycisk, którym włącza się kompa mi nie załapuje. Dysku, na którym mam absolutnie kurwa wszystko, mi nie czyta, i mam nadzieję, że to tylko to, a nie że mi się dysk spierdolił bo ja nie mam ochoty ściągać kilkadziesiąt giga muzyki jeszcze raz i kilka gigów samych książek, istotnych dokumentów i moich wypocin, których wątpię, że odtworzę. A na końcu żeby nie było zbyt łatwo, zjebało się tak, że strona startowa jest, wiesz, windows, tyle i tyle ramu czy chuj wie co, nigdy nie zwracasz uwagi na tą stronę a później ciemno. Komp chodzi ale, że się Windows ładuje to nie pokazuje. Gdyby to była wina monitora to tej pierwszej info by mi nie pokazywało więc to coś znowu w samym kompie. Jeden wielki CHUJ. A informatyka na horyzoncie nie widać. Może i w okularach to by się go dojrzało ale co z tego jak pinindzy ni mo na niego. Do dupy no.
Actions
-
pettish
http://www.youtube.com/watch?v=NWTIgmAHFS4 I'm obsessively in love. Jak mnie się ta chrypa podoba. To połączenie ich głosów jak razem zaczynają śpiewać. Nawet fakt, że ten jeden ma taki basowy, gardłowy głos ito się kłóci nieco z jego młodym emowatym wyglądem... Mogę słuchać i słuchać i słuchać i słuchać i słuchać tej pierwszej minuty choć reszta też jest zajebista. ^^
Actions
-
pettish
tak cholernie lepiej po angielsku niż po polsku. To angielski wyraża bardziej, dokładniej, intensywniej to co chcę powiedzieć. Czy to ma w ogóle jakiś sens? A biorąc pod uwagę fakt, że moja angielski gramatyka nadal leży i kwiczy to nawet jeśli zacznę pisać po angielsku co będzie mi szybciej i sprawniej szło to poprawianie tego wszystkiego i tak zajmie mi dziesięć razy więcej zachodu niż miałabym się męczyć z polskim. Powinnam wybrać się na jakiś kurs kreatywnego pisania, mnóstwo tu tego, tylko że z moim poziomem angielskiego mnie nie przyjmą. Do diabła. For fuck's sake! // No... teraz wyczerpałam zasób słów. Więcej grzechów nie pamiętam.
Actions
-
pettish
Pierdolonych studiów nawet nie mam. Jasne, że mogę sobie marzyć jak ja to kiedyś wyjdę na prostą w końcu, mogę nawet w to szczerze wierzyć ale myślmy bardziej realistycznie... Moje szanse są nikłe i prędzej wyląduje na kasie w supermarkecie do końca życia. Kurwa mać. Nie wspominając o tym, że ja ciągle z matką mieszkam, to już samo w sobie jest wystarczająco żenujące. Mam cholernie duże ambicje, których za cholerę nie osiągnę... czeka mnie zajebiście niesatysfakcjonujące życie. // I wyczerpał mi się zapas słów. Chciałam chyba coś jeszcze napisać ale nie jestem pewna co... Ach, miałam gdzieś tam wspomnieć, że wyobraźnia wyobraźnią, niestety największy problem mam z faktem, że ja tonę w języku angielskim i zwyczajnie nie umiem już tak sprawnie i poprawnie pisać po polsku. Nie dość, że połowa słów uleciała mi z głowy i lektura słownika polskiego i wyrazów bliskoznacznych jest złem koniecznym, to jeszcze straciły na wartości. Nie wiem jak to zrozumiale wytłumaczyć, ale wszystko brzmi [cdn]
Actions
-
pettish
już dostałeś fragment czegoś tam i nawet pół słowa opinii nie usłyszałam więc cmoknij mnie, kochanie. xppppp // Z A. jest absolutnie wszystko nie tak. Moja podwójna osobowość ma się nijak do jej. Jeśli ta kobieta nie ma schizofrenii to się przefarbuję na różowo. Zbyt często mam wrażenie, że jestem z dwiema różnymi osobami. Jedna genialna, którą totalnie uwielbiam, z którą dogaduję się jak z samą sobą; druga, której widoku znieść nawet nie potrafię. Zawsze wiedziałam, że mam słabość do dziwaków ale w tym wypadku przeszłam samą siebie, wspięłam się na Mount Everest dziwaczności. I vice versa. W jednej chwili mnie kocha na zabój w drugiej nie cierpi z taką samą intensywnością. Gdybyś był świadkiem naszych kłótni, naszego zachowania, w ogóle byś nie pytał co jest z nią... z nami nie tak. // Oczywiście, że wiem ile osób znajduje powołanie powyżej czterdziestki, a Ty wiesz ile osób robi karierę PONIŻEJ dwudziestki nawet? Pomiędzy 20 a 25 rokiem życia? A ja co? [cdn]
Actions
-
pettish
Hmmm... Wnioski po wolontariacie? Może i widzę więcej plusów, może i doceniam bardziej fakt, że jestem w pełni sprawna ale co najbardziej rzuciło mi się w oczy to fakt, albo raczej pytanie, po jaką cholerę w ogóle matka urodziła to dziecko? Nie mówię tu o Downie czy autyzmie, ale skoro dziecko nie chodzi, nie mówi, dodatkowo ma jakąś tam chorobę, że nawet nie pojmuje co się do niego mówi to po co ono w ogóle tu jest? Żeby całymi dniami siedzieć na wózku inwalidzkim i gapić się w przestrzeń bo nic więcej nie jest w stanie zrobić? Żeby rodzice wydawali setki tysięcy funtów na lekarzy, leki i sprzęt? Nie mam pojęcia co się dzieje w umyśle takiej osoby, ale nawet jeśli jest świadoma swojego otoczenia to tym bardziej... Może to okrutne ale moim zdaniem takie dziecko tylko i wyłącznie cierpi. // Nie. Absolutnie nie. A przynajmniej, na pewno nie na tym etapie. Mówię tu o dostaniu fragmentu moich piśmienniczych wypocin. Poza tym o ile pamięć mnie nie myli to kiedyś, dość dawno temu... [cdn]
Actions
-
pettish
...i czegoś mi brakuje, za chuja nie wiem czego. Wiem, że nie jestem usatysfakcjonowana, za to sfrustrowana do potęgi bo ja bez muzyki zwyczajnie nie umiem. Dodatkowo przez ostatnie parę dni popadam w coraz głębszą depresję, bo kurwa, 23 lata i w ciemnej dupie nadal, bez perspektyw, planów, ambicji (och wróć, ambicję to jaj mam, realizacja tylko leży i kwiczy) czy determinacji, tylko z nad wyraz irytującą wyobraźnią. Czas zejść na ziemie, problem w tym, że nie umiem. Co doprowadza do jeszcze większego picia i palenia i rozważania rzeczy, których od bardzo dawna nie rozważałam, co z kolei mnie przeraża i pogłębia zły humor. Błędne koło. Zaćpam się na śmierć i przynajmniej z głowy wszystko będę miała. Paradoksalnie ja na prawdę jestem w dobrym humorze przez cały czas, ty mnie nie zrozum źle. Coraz bardziej zaczynam wierzyć w swoje rozdwojenie osobowości. ... ... ... ... ... <LOL> O w mordę.
Actions
-
pettish
Szczerze powiedziawszy to niewiele się u mnie działo. Nic o czym mogłabym z jakiś wielkim entuzjazmem opowiadać albo co miałoby jakieś większe znaczenie. Pracy nie mam, aczkolwiek jestem wolontariuszem w szkole, z jobcentre, mnie wysłali i nie cierpię tego tak bardzo jak tylko można sobie wyobrazić, zwłaszcza, że to szkoła dla dzieci specjalnych, co wiąże się z jeszcze większą cierpliwością, jak i większymi obowiązkami niż normalnie. Liczę, że cudem już niedługo robota spadnie mi z nieba bym mogła wolontariat porzucić w cholerę. Poza tym u mnie podobnie jak u Ciebie - picie, palenie, zabawa, plus czytanie i maratony filmowe, a ostatnio nawet i pisanie ale tfu! tfu!, nie będę zapeszać. A. jest i jakoś nie garnie ją do odejścia choć rękami i nogami odpycham... właściwie jedną ręką i nogami bo drugą siedzę jej w portfelu. Czyli norma. Gigów ostatnio brakuje, muzyki również mimo że odkryłam nowy zespół, drugi polubiłam, a przy trzecim zakochałam się w jednej płycie, to jednak za mało...
Actions
-
pettish
No chłopie, wielkie, poważne 21, co? Dorosłość pełną gębą... <lol2> Najlepszego! Mogłabym jak zwykle powymieniać tu alkohol, facetów, imprezy i w ogóle cokolwiek sobie życzysz ale mi się nie chce. xp Zamiast tego powiem, że Cię kocham i wątpię, że kiedykolwiek przestanę. Baw się dziś dobrze, love. =* (A poza tym, to sama pamiętałam! Ha! Telefon nie musiał mi przypominać. xD Jeszcze tylko wkuć urodziny Filipa, Jaśka, Natalii i A. i będę szczęśliwa. ^^ Bo jedyne co kojarzę to, że Natalii są jakoś w kwietniu. W mordę. Jesteś pierwszy, którego datę zapamiętałam. Gratuluję. xpp)
Actions
-
pettish
Utwór w porządku, jednak możliwe, że podobał by mi się bardziej gdybym tylko miała wenę na tego typu muzykę. Mnie wzięło ostatnio na tego oto artystę: http://www.youtube.com/watch?v=zYXjLbMZFmo ; http://www.youtube.com/watch?v=6TQBd_pYyYk ; http://www.youtube.com/watch?v=SbF0TxGYje0 Słucham go od kilku dni non stop. ^^
Actions
-
pettish
W takim razie powodzenia na egzaminach. =) U mnie w ogóle ostatnio coś z tą inteligencją szwankuje. Zaczęłam narzekać mamie, że od jakiegoś czasu mamy te same obiady ciągle. Kilka dań na krzyż i tylko kolejność się zmienia na dobrą sprawę. Mama przyznała mi rację i wyciąga książki, magazyny oraz wszelakie przepisy jakie posiada, siadamy i intensywnie wybieramy, nic nadzwyczaj wyszukanego oczywiście, aż tak głębokich kieszeni to my nie mamy ale jednak zdecydowanie coś, co "pospolitym" obiadem nie jest. Tylko, że dopiero po spędzeniu dwóch dni na przeglądaniu tego wszystkiego uświadomiłam sobie, że kto, kurwa, gotuje przecież obiady? No ja! bo mama w pracy. Obiady są na mojej głowie. wpadłam z tą propozycją z deszczu pod rynnę. Rolady, szaszłyki, omlety na ostro, nadziewane papryki, noż w dupę!, po trzy godziny w kuchni dzień w dzień muszę spędzać. W ogóle powinnam gębę zamknąć bo jak ostatnio coś palnę to wszystko się przeciwko mnie obraca. Szkoda słów.
Actions
-
pettish
To trzeba być mną. Zwłaszcza, że jak komputer się wyłączył jak majstrowałam przy nim na początku to jebało mi spalenizną, tylko inteligentna zamiast sprawdzić przedłużacz to ja z góry założyłam, że to w kompie mi się przepaliło coś. Nie ma to jak dziewczyna i technika. <lol2> Ja nawet nie będę tego dalej komentować bo szkoda słów. ^^
Actions
-
pettish
<hahaha> O. Mój. Boże. <hahaha> Słuchaj. Wczoraj, zajebana w trzy dupy byłam, ale musiałam na chwilę wrócić do domu od A. po swój telefon. Podłączony do ładowania był ale biorę, patrzę, nichuja, wcale się nie naładował, co jest?! Zaczynam przekładać go od jednego kontaktu z przedłużacza do drugiego i nic, kurwa. Intensywnie myślę co jest grane, co trudnym jak cholera zadaniem było, zwłaszcza, że moje myśli zaprzątał bardziej fakt, że muszę do kibla się wyrzygać a nie majstrować z przedłużaczem. Chwytam telefon, ładowarkę i już wychodzę z pokoju gdy nagle strzela mnie myśl. Ale dosłownie, przywaliła we mnie jak młotem, aż się zachwiałam pod naporem jej geniuszu. xD <lol2> Przedłużacz się zjebał. Ten sam przedłużacz, do którego podłączony jest komputer. Jak wyprułam na dół to o mało się na schodach nie zabiłam. Chwytam nowy, wczłapuję się na czworakach znowu na górę i wymieniam. Z ręką na sercu włączam komputer i... działa! No ja pierdole! <hahaha> Ległam. No wyć ze śmiechu zaczęłam.
Actions
-
pettish
Sorry, rozjebał mi się mój komputer, nowy! kurwa, co, może z miesiąc miałam i dupe na mnie wypiął?! Eh, w każdym razie wylądowałam ze starym, zniszczonym, poobijanym i niewspółpracującym laptopem mamy i na łasce innych życzliwych użyczających ewentualnie kompa bo mój genialny informatyk wyjechał sobie do Niemczech, na stałe do kurwy nędzy, a drugi zjechał do Łodzi, jakby nie mieli kiedy! tylko akurat w ten sam dzień co mój złom posłuszeństwa odmawia. Przechodząc do rzeczy - sama nie wiem co sądzić o nowym albumie MM. Podoba mi się oczywiście. Jednak z jednej strony przeszkadza mi powrót do korzeni, a z drugiej bardzo pasuje. Jeszcze nie wyrobiłam sobie konkretnego zdania, jedno wiem na pewno - rozczarowana nie jestem.
Actions
-
pettish
Ale, kochanie, w tym piękno fanfiction - oprócz imion, miejsc, postaci i tym podobnych tam wszystko może być zupełnie inne. Wiesz ile ja ff czytałam, które są o niebo lepsze od oryginału? Niech Rowling się schowa z tą swoją beznadziejną, dziecinną, naiwną, niespójną historyjką, tyle w niej błędów, niedopatrzeń, nielogiczności, że głowa mała. Jednak jednocześnie ten cholernie słaby kunszt pisarski otwiera tyle możliwości... Człowieku. // Oj, odwalcie się od mojej muzyki. Oboje. Ty i F. Nudzi Wam się czy jak? xppppp // Powodzenia na egzaminach. =* A Ty mi życz powodzenia na interview w czwartek do Morrisona, może w końcu normalną robotę załapię i nie będę latać do kilku jako part-time.
Actions