Join Last.fm or log in to leave a shout for pf__.
-
-
This shout is unavailable.
-
-
This shout is unavailable.
-
MastaBanana
Troszku spamu: zapraszam na blogaska o muzyce wszelakiej: http://geometryofsound.wordpress.com/
Actions
-
-
CaveSMajster
niestety sytuacja finansowo-materialna u mnie się skomplikowała, i nie mogłem kupić biletu. Już wyprzedane, a 400 zł nie mam zamiaru płacić za bilety z drugiej ręki. Pozostaje mi mieć nadzieję, że do Polski lub w okolice znowu niedługo zawitają. (pomyśleć że w Polsce bilety były jeszcze dostępne niedługo przed koncertem) A taki challenge: jakbyś tak miała w jednym krótkim zdaniu stwierdzić, dlaczego warto iść na Hobbita? :D
Actions
-
CaveSMajster
jakoś tak nie mogłem złapać klimatu na oglądanie historii, którą znam, i to tak dobrze :P pewnie kiedyś obejrzę, ale jest tyle rzeczy do obejrzenia / odsłuchania / zobaczenia... jestem teraz na maksa wkręcony w audiobooki na przykład
Actions
-
CaveSMajster
hah widzę soundtrack z Hobbita na całego! Howard Shore znowu się popisał? (filmu nie widziałem)
Actions
-
-
CaveSMajster
A nie da się tego egzaminu przełożyć? Choćby na wcześniejszy termin? C'mon, wszystko jest do ugadania...
Actions
-
CaveSMajster
Deftonesi jak Deftonesi – świetna robota! Też wydaje mi się że Romantic Dreams trochę odstaje, ale nie tyle słabszy, co mniej genialny, a i chyba to na siłę :P Ciężko mi wybrać ulubiony kawałek, subiektywnie wszystkie fajne, obiektywnie to najwięcej odtwarzam chyba Rosemary, chociaż nie liczę odtwarzania Tempest i Leathers przed premierą :P W ogóle zbieram kasę na koncert w Berlinie, wynajmujemy transport na wspólny wyjazd z ludźmi z Deftones.pl, warto pomyśleć, kupa kasy, ale niezapomniane przeżycie!
Actions
-
-
-
-
-
-
CaveSMajster
No ale ja widziałem ich na żywo i wiem jaką ten koleś ma masakryczną prezencję sceniczną.
Actions
-
CaveSMajster
na pewno obadam. Dla mnie wokale w rosettcie są miażdżące, jak słyszę to jego wycie: europa! Lift me up and take me!!! to ciary. Jak na stricte krzykacza ma dużo odcieni, co szczególnie widać w końcówce au pays natal: the shell of a man has forgotten human form!!! Raaagh! Ale kumam Cię, bo kiedyś też takich wokali nie trawiłem zupełnie. Rosetta, mimo że post, nie nadaje się do zadumanego wpatrywania się w strugi deszczu... raczej do podbudowania ego przed egzaminem lub do wspinania się po górach ;P
Actions
-
CaveSMajster
http://www.youtube.com/watch?v=6qkwzCR2Q0Q&feature=autoshare codes in the clouds grające dwa dni później też fajne, ale nie mogłem być :( niech żyje fabrika, odzyskuję wiarę w post-muzykę :D ostatnio rosetta non stop, to bardziej post-metal niż rock ale też post, i to genialne :D
Actions
-
CaveSMajster
Blueneck wymiótł! I w ogólne fajny ten klubik - akustyka miodzio! Kupiłem koszulkę żeby chłopakom się odwdzięczyć i Duncan Attwood zawarł ze mną deal, że następnym razem jak będą w Poznaniu mam ich supportować ze swoim bandem :P
Actions
-
CaveSMajster
pustki to raczej dużo z happysadami, muchami i innymi bzdetami nie miały wspólnego, przynajmniej jak ostatnio ich słuchałem... bliżej im było do ścianki czy pogodna. Bawiłem się dość dobrze na ich koncercie raz... ale dzisiaj niestety przedłużona sesja wzięła priorytet.
Actions
-
CaveSMajster
lubisz pustki? stare rzeczy mieli fajne... co oni teraz grają? jutro koncert w fabrice
Actions
-
CaveSMajster
ja tam uwielbiam, szczególnie teraz: kiedyś był to zespół do nadwyrężania karku headbangingiem, teraz ich dyskografia obejmuje już całe spektrum emocji. Może koncertowanie z deftonesami tak na nich wpłynęło?
Actions
-
-
CaveSMajster
http://www.youtube.com/watch?v=ffWVlG8rK9k&feature=player_embedded#! posłuchaj najnowszego albumu mastodon, rozwala na łopatki, szczególnie ostatni kawałek sądzę że Ci się spodoba, ja zbierałem szczątki szczęki
Actions
-
CaveSMajster
Red Sparowes znam "at the soundless dawn". Zaczyna się świetnym motywem, myślę sobie - będzie genialny album! Ale dalej jakoś rozlazło się... I potem znowu! I znowu rozlazło itd. Wydaje mi się, że na siłę próbowali dopasować się do postrockowego wymogu "min 10 minut/kawałek". A byłyby z tego świetne 4 minutówki. A tak znudzili mnie szybko. Ale jeszcze do nich pewnie wrócę. Explosions słuchałem jakiejś późniejszej płyty, i w ogóle nie pozostał mi w głowie żaden motyw. Ale ów kumpel puszczał ich jakieś starsze rzeczy, no i to mi się o wiele bardziej podobało. Wgryzę się może w te starsze rzeczy. This will destroy you - leciało też u kumpla, ale nic nie pamiętam, muszę obadać. Ale masz rację - takiego rodzaju muza wymaga czasu by wsiąknąć, trzeba się przemęczyć przez pierwsze odsłuchania by zostać nagrodzonym. Pierwszą tego rodzaju rzeczą był dla mnie Tool - słuchałem na siłę, dopiero za dziesiątym razem chyba kliknęło, ale jak kliknęło....
Actions
-
CaveSMajster
nie no oczywiście przegiąłem dla wyrazistości z tym 90%. Wiesz może to jest też tak, że kumpel z którym mieszkam puszczał przez pewien czas post rock non-stop i może za dużo tego na raz, a może po prostu akurat ten postrock co puszczał był kulawy. W sumie to staram się nie myśleć gatunkami. Wczoraj leciała na przemian Brodka z Kylesą :D Z tą oryginalnością też nie przesadzam - np. spodobała mi się ostatnia płyta limp bizkit, nie kryję, nie mam kompleksów, a przecież jakaś wielce oryginalna rzecz to nie jest. Chodzi o pewną treść muzyczną, tak np. osłuchiwałem ostatnio 65daysofstatic, fajne bity, koncepty, parę fajnych riffów, ale kurde te gitary czasami wjeżdżają na postrockowo tak już przebadane tereny, że mam strasznie mieszane odczucia. Za mało napięcia. W sumie to zapuszczę sobie teraz, może się przekonam. A ten kawałek Tajdsów - no, to jest właśnie dobry postrock. Jak co to rekomenduj! Może nie znam prawdziwego postrocka.
Actions
-
-
CaveSMajster
z post rockiem to jest problem... fajny gatunek w wykonaniu porządnym, ale największa faza była na początku poprzedniego dziesięciolecia. Ze względu na to że teoretycznie łatwo post rock grać to namnożyło się plugastwa, że 90% tego jest już tak nudne, brakuje przede wszystkim ciekawych melodii z którego słynęly kawałki GYBE czy Isis. Teraz strasznie trudno zrobić coś ciekawego wpisując się w reguły gatunku. To jest na przykład fajne, nie wiem czy znasz, choć to już nie jest 100% postrock (i dobrze!): http://www.youtube.com/watch?v=aFUzvbkEvRk
Actions
-
CaveSMajster
najlepszy moment na koncercie to był klasyczny numer "chino na barierkach" :D ale to było drugie; dzięki za info o tym crosses, nic nie wiedziałem, kupiłem EPkę w ciemno, już za sam sposób dystrybucji: internet, za darmo gorsza jakość, 5$, brak pośrednictwa labeli... tak to się robi w 21 wieku!!! A tego tides from nebula nie widziałem przed 'Tonesami, fajne toto?
Actions
-
CaveSMajster
nota bene ten blueneck fajnie się zapowiada, będę tam z kumplem na wrześnio-sesyjne odstresowanie to pewnie się tam zobaczymy jeżeli wpadniesz
Actions
-
CaveSMajster
świetnie!! ludzie na laście narzekali na efekty na wokalu (pierwszy raz deftonesów słuchają? Chino zawsze ma echo nałożone) oraz na fałsze (wtf? ja byłem zaskoczony jak dobrze trafiał w nuty przy całym szaleństwie i popijaniu Polish Vodka). Jedyne do czego można się przyczyepić to że gitare było słabo słychać (ale jak się przeniosłem w okolice konsolety to o wiele lepiej było) no i organizatorzy spieprzyli sprawę z ciszą nocną (jestem pewien że jeszcze by zagrali chociaż bis!). A to że przyjadą to można wywnioskować z fragmentu 1.47-1.56 na tym wideo: http://www.youtube.com/watch?v=FxkcwHZqC0I :D
Actions
-
CaveSMajster
chej, byłaś może na afterparty po Deftonesach? czy też się szlachtasz że nie? podobno wpadli
Actions
-
-
CaveSMajster
dobry ten pigment, czegoś mi tam trochę brakuje, może to produkcja, ale i tak: o ile lepiej by było, gdyby to był nasz polski sztandarowy nu-metalowy zespół, a nie Coma!
Actions
-
CaveSMajster
hehe, to ten sam dźwięk co w refrenie tylko głoska "a" jest trudniejsza niż "o", a tak zaśpiewałem "ritoooorn"... cóż sam chino tego nie potrafi zaśpiewać na koncertach, dumny jestem że przynajmniej trafiam w dźwięk i go trzymam :) Dzięki
Actions
-
CaveSMajster
chej, nagrałem wokalny cover Xerces Deftonesów, chcesz posłuchać? http://www.youtube.com/watch?v=rshkZTZBIQM
Actions
-
valkirialecter
Czy masz też czasem tak, że po eleganckim sraniu, masz takie uczucie o niezlokalizowanym źródle? Chodzi mi o tę taką prymitywną potrzebę pochwalenia się z dumą komuś... Niczym kotek, który przynosi upolowanego gołębia pokazać swoim 'Panom'...? Zbudowawszy powyższą ideologię, pragnę powiedzieć: "Ale miałem zajebiste sranie". Dziękuję.
Actions
-
CaveSMajster
julie christmas, godflesh i final. Reszta nie miała znaczenia i tak bym kupił bilet. Byłem wcześniej na jednym Asy ale jakoś nawet nie pamiętam co było, tylko Aarona Turnera z Isis solo. Lvmen chyba też był ale słabe toto (ludzie chwalili, spodziewałem się czegoś lepszego). Acha czeknąłem lineup, Dalek oczywiście był świetny i to dla niego poszedłem.
Actions
-
CaveSMajster
Kojarzę ten kawałek... na jakimś forum ktoś tak zmodyfikował oryginalny plik, żeby brzmiało podobnie jak na koncertowym miksie (w sensie: z głośnymi partiami franka), rzeczywiście błędna decyzja producenta, wcześniej raczej rzadko go słuchałem i dopiero po usłyszeniu tamtej wersji go w pełni zrozumiałem. Czekam na sierpień, oby nie było tak jak teraz, bo rozchorowałem się na podobno arcyświetny koncert Julie Chrismas i mam ochotę się pochlastać. Jak koncert CBP?
Actions