Join Last.fm or log in to leave a shout for kobe47.
-
meryphillia
Thx. Myślałem bardziej o jakichś normalnych, płytowych kompilyjszynach by sobie scrobelków normalnie ponabijać, ale może być i coś takiego. ;)
Actions
-
meryphillia
Daj namiary na jakieś dobre kompilejszyny z niemuzyką zwaną hiphoperę dla gibających się rezusów. E;] Konkretnie z lat 90tych mnie interesuje, ale jakieś dobre współczesne też łyknę. Preferowane wyczyny hamburgerowców oczywiście. Niby ściagam jakiegoś torrenta gigantycznego, ale przyda się coś więcej.
Actions
-
-
Schejkimenn
Od pewnego czasu kalkuluję oceny Pitchforka z dużym przymrużeniem oka, aczkolwiek zapewne sprawdzę tego Franka w najbliższym czasie . Lubię tych świrusów. Dziękuję Ci :)
Actions
-
This shout is unavailable.
-
Schejkimenn
"Primus AAAAAAAAAAAAAAA" :) Kurde, znów się pewnie nie uda pojechac, tak jak rok temu, a cholernie chciałbym. Chocby na jeden dzień. Blake'a przesłuchiwałem wtedy, gdy tak wcześnie wyciekł do sieci. Podobało mi się, ale nie na tyle, aby polecac płytę w ciemno. Muszę ją jeszcze dokładniej przeanalizowac, aby wydac obiektywny werdykt.
Actions
-
-
Schejkimenn
Dla Ciebie słaba, dla mnie godny następca "Demon Days" (choć umówmy się, większą miłością pałam jednak do ich pierwszej płyty. Najważniejszy krążek mojego dzieciństwa, bez krztyny przesady). Prawdą jest natomiast to, że największą wadą "Plastic Beach" może być zmiana stylu, ciągłe szukanie go, przez co album może wydawać się niespójny (syntezator + orkiestra + rapsy, wtf), ale gdy się wkręci, to niemożliwością jest odstawienie jej na dłuższy okres :D Ten sam syndrom występuje u mnie od dwóch dni - premiera "The Fall" ;) Ten album o który pytasz ma dla mnie wartość sentymentalną, wydaje mi się, że dlatego znalazł się w moim "Top 3", co nie zmienia faktu, że jest naprawdę świetny. Gdybyś chciał zanurzyć się w nim - szczerze polecam.
Actions
-
-
Schejkimenn
Muszę przyznać, że byłoby to dosyć niewdzięczne zadanie, ponieważ ciężko mi się zdecydować, co ustrzeliłbym w swoim TOP 20, co dopiero mówiąc o najlepszej trójce. W tym roku obrodziło w sporo dobrych płyt, wielu nie zdążyłem jeszcze przesłuchać (Caribou, Toro, Scuba, Mount Kimbie i na pewno wiele innych, o których nie słyszałem), ale podejrzewam, że podium wyglądałoby tak (kolejność dowolona): "Plastic Beach", "There Is Love In You", "I'm Not As Good At It As You". Cholernie ciężko byłoby się zdecydować, serio. A Twoje typy?
Actions
-
-
Schejkimenn
Może się zainteresujesz: http://www.youtube.com/watch?v=gypiIfMJYro Poza tym, Clive Tanaka! http://www.youtube.com/watch?v=vSeoeFoA7c0
Actions
-
-
Schejkimenn
Właśnie, Girl Talk! Mam jego pierwszy mash-up na dysku "Secret Diary", na nowy krążek się czaiłem i zupełnie zapomniałem o nim. E, taka świetna rekomendacja, że już zaczynam sprawdzać ;)
Actions
-
Schejkimenn
Kurczę, sprawiłeś, że jeszcze bardziej czekam na tę płytę. Szkoda, że dopiero w lutym (tak jak wcześniej pisałeś) :( à propos, polecałeś mi kiedyś Doctora Flake'a, a wiesz, że pracuje nad nową płytą, która wyjdzie jakoś po nowym roku? Pewnie już dawno o tym słyszałeś, ale chcę się upewnić :)
Actions
-
Schejkimenn
Jasne, że chodzi o Skinnera :) Mam nadzieję, że tą płytą pożegna się ze słuchaczami w wielkim stylu. Widzę, że przesłuchujesz "Lucky Shiner", całkiem przyjemna płyta, aczkolwiek muszę ją jeszcze bardziej osłuchać.
Actions
-
Schejkimenn
O kurde, ostatni album Mike'a, to będzie bomba przeokrutna. Nie słucham więcej, aby nie stracić zajawki na ten projekt :O
Actions
-
Schejkimenn
Hm, znam tę kapelę, ale nie słuchałem ich debiutanckiej płyty. Dzięki za rekomendację :)
Actions
-
-
Schejkimenn
Pewien zgrzyt mam z nowym Cudim - na początku strasznie podjarałem się "Mr. Rager'em" (zwłaszcza bitami od Emile), aby potem ochłonąć i chłodnym okiem spojrzeć na całość. Niektóre tracki są naprawdę świetne (np. przypominający pijacką przyśpiewkę "Ghost!"), lecz reszta jest raczej słabsza. Mam nadzieję, że znajdę czas, aby osłuchać płyty.
Actions
-
Schejkimenn
Hm, mi się bardzo podoba. Myślałem, że płyta będzie bardziej wesoła, coś w stylu singla "Fuck You", ale na szczęście tak się nie stało. Dobre podkłady, świetnie współgrają z jego wokalem. Choć, jeśli chodzi o neo-soul w tym roku : The Foreign Exchange > Cee-Lo ( btw, TFE nagrało jeszcze bardziej smętniejszą płytę od Cee-Lo :P). Nawiązując do Four Teta, to jasne. Jaram się, jedna z najlepszych elektronicznych rzeczy w tym roku (choć nie sprawdziłem jeszcze Scuby, Mount Kimbie i kilku mocnych zawodników :<). Muszę przesłuchać jego wcześniejsze krążki.
Actions
-
Schejkimenn
A. I nowy Dosh także w porządku. Choć nie wniósł "Tommym" niczego świeżego do swojej dyskografii.
Actions
-
Schejkimenn
Dzięki za Shlohmo. Jak na razie dojechała jego EP'ka z tego roku, potem zajmę się "Shlo-Fi". Mount Kimbie i Scuba czekają, Toro Y Moi też. Jakby co, sprawdzaj nowego Flashbulba. Całkiem ciekawa wypadkowa post-rock'a, ambientu, breakcore'u i free-jazzu. Różnorodny krążek. Choć po pierwszym kawałku można byłoby orzec, że Benn Jordan to taki "grzeczniejszy edIT". Ten Cee-Lo nagrał coś? Bo "Fuck You" bardzo buja! :) Ten kawałek promuje nadchodzący krążek?
Actions
-
Schejkimenn
http://www.youtube.com/watch?v=yc9xV8tE_-4&feature=related - muzyka z pogranicza lekkiego r'n'b z elementami lo-fi (trzaski z winyla, świadome obniżenie jakości dźwięku itp.). Album ukaże się w drugiej połowie września i moim skromnym zdaniem - będzie wielki. Jakby Ci się spodobało mógłbym wysłać Ci z 3\4 nadchodzącego krążka (twórca udostępniał swoje EP'ki za darmo na swoim Blogspot'cie. Jego debiut będzie okraszony właśnie jego wcześniejszym materiałem, ewentualnie jakoś odpowiednio zremasterowany, np. dodanie nowych partii instrumentów). Zuploadować czy coś. A i wiadomo: Pitchfork pozdrawia :D
Actions
-
Schejkimenn
eśli chodzi o "Midnight Menu", zgadzam się: nie jest to równa płyta, lecz na pewno lepsza od EP'ki. Muszę sobie ją przesłuchać jeszcze z kilka razy, aby wyrobić sobie zdanie na jej temat. W ogóle dobrze, że kobiety tworzą coś w tych klimatach. Fajnie się jej słucha i świetnie wygląda (IMO) ;)
Actions
-
Schejkimenn
Szczerze? Cholernie warto. Już początek krążka wgniata, a potem jest jeszcze lepiej. Glitchowe wstawki i jazzowe zawodzenie, takie rzeczy zdecydowanie szanuję. Jeśli polubisz pierwszy track - pokochasz i resztę. Zapewniam. Trochę się nad tym zastanawiałem i stwierdziłem, że "Prismic Tops" podoba mi się bardziej niż nowy FlyLo (lubisz "Cosmogrammę" czy tak jak ja, słuchałeś płyty z kilka razy i oprócz genialnego "Galaxy in Janaki" nie podoba Ci się ta strona, w którą poszedł Lotus? Wolę Los Angeles, a jeszcze bardziej "Reset". Ciekawe, w jakich klimatach utrzymany będzie "Pattern+Grid World"? Jego wcześniejszych nagrywek czy w nowym stylu?). Nie spodziewałbym się tego, że jakiś Szwajcar może nagrać coś tak dobrego (i jeszcze w tym gatunku) :) Gdy zdecydujesz się sprawdzić Dimlite'a, to mogę Ci wysłać linka do 320 kbps na PW :)
Actions
-
-
boskijaro
Byłem zszokowany, obok jakichś badziewi typu techno składanki leżały płyty Autechre, Bonobo, FL i dużo innych mocnych rzeczy. Jakoś mnie nie dziwi, że gdy widuję takie albumy to przy następnej wizycie dalej leżą :P mam wrażenie że u mnie w mieście raczej mało kto kupuje w ogóle płyty CD
Actions