Join Last.fm or log in to leave a shout for ForgottenWork.
-
priscilla_glass
Cześć!!! Stań się jednym z nich!!! http://www.lastfm.pl/event/3227321+Warm-up! Pa!!!
Actions
-
priscilla_glass
ale dlaczego? nie zalać robactwa??? :D :D :D niemożliwością, ale obowiązkowo stawić się!!!
Actions
-
priscilla_glass
Cześć! Nic się nie przejmuj, odrośnie;DDDale trzeba się spotkać. We czwartek jedynie Soundbar zapraszająco wygląda. Pa!
Actions
-
-
-
-
betterman77
W przeciwieństwie do spamiarzy pozdrawiam sąsiadkę i gratuluję świetnego gustu. Twoje porównanie z użytkownikiem ForgottenWork wypada: Super :D
Actions
-
-
-
catcherintherhe
spoko gust;) polecam: http://www.lastfm.pl/music/Shiny+Beats/The+Great+Demo+Album , za darmo na lascie;D
Actions
-
-
-
Sejtan6
wybacz ale nie moge ograniczyc sie w przypadku TAK fantastycznej plyty tylko do sztampowego "polecam", nie poprawie sie rowniez nie mniej wyswiechtanym "zyje ta plyta", po prostu prosze Cie abys zapoznala sie z tym linkiem, ewentualnie plytka... bo warto. http://frusciante-frusciante.blogspot.com/2008/11/empyrean-20-stycze-2009.html
Actions
-
Sejtan6
nie do konca nie przepadalem, po prostu mocniej siedzialem w tworczosci pana Curtisa i kolegow, a Interpol, szczegolnie pierwszy, bardzo sie z ta kojarzyl, krocej: teraz nie powiem juz ze zrzynaja :-) sorki e kazalem Ci czekac na odp; i w dalszym ciagu polecam nowego Frusciante... DUZO BARDZO :-)
Actions
-
Sejtan6
Oj, 'just because' niestety nie zagrali, Perry wszystkie wcielenia Jane's po 1991 roku nazywa 'nawrotami', najpierw z Flea na basie potem Chris Channey. Tym razem byl 'powrot' w pierwotnym skladzie z Erikiem Avery i grali kawalki z pierwszych trzech plyt. Bylo 'three days' na otwarcie przy siapiacym deszczu (mistyczne solo!), 'been caught stealing' (szczekanie unisono!) a na bisik 'jane says' na dwie gitarki akustyczne! 'She don't mean no harm She just don't know What else to do about it'
Actions
-
Sejtan6
Jane's zgodnie z oczekiwaniami, a nawet lekko ponad, profesjonalnie i czysto niemal jak z "płyty", wizualnie szaleństwo Pana "50", tylko w czesci powodowane winkiem popijanym z gwinta, sam rispekt; minusy tylko z naszej strony, troszke organizatorzy przeszacowali frekwencje, na placu bylo sporo spacji, no i publika troszke z tekstami miala problem, moze to wina poczatkowo padajacego deszczu albo lekkie zmałpienie po 'Peaches'owym' "shake your dicks", ugh
Actions