歌词

Żyję jak mogę najlepiej
A życie jest czasem najgorsze na świecie
Non stop
Gonimy forsę i banie
Od tego ciągle nasze są
Forsowane

Ale wyjdę na pro-stą
Z sobą tu łapię tę łą-czność
I swoje czerpię
Jakbym się podpiął pod hotspot

歌词在下面...

Robisz mi wyrzuty, że coś mi nie idzie
Idę się upić i robię twist jak Oliver
Robisz mi wyrzuty, że coś w tym widzę

Nie trzymam się kupy, to obrzydliwe
Miałem zrobić backup
Ale chuj tam, najwyżej coś stracę
A jak ci się coś nie podoba, to pa, pa
Zawsze możesz spróbować inaczej

Znowu coś w nas wybucha i nie możemy się słuchać
(Znowu coś w nas wybucha i nie możemy się, nie możemy się...)
Przestań kłapać mordą, kiedy robię tu coś
Shut the fuck up, fuck up
W twojej głowie wciąż drama i
Horror, wchodzę tam i robię rrrr-ra-ta-ta-ta!
(Shut the fuck up, shut the fuck, shut the fuck up!)

Zawsze patrzymy w przód, aż po iluś
Latach tu czegoś brakuje nam z tyłu
(Ha, ha!) No i z czego się śmiejesz!?
Z tego co mogłoby być, ale nie jest

A co jak to się nie ułoży?
Co jak to wszystko ci wyjdzie na minus?
A my będziemy chorzy?
O chuj, no weź nie histeryzuj, mała!

Weź mi zaufaj
I zostaw trochę przestrzeni
Weź mi zaufaj
Wiara może wszystko zmienić
Na lepsze (yeah)

Na lepsze (oh)
Jeszcze przyjdzie ten przelew na sześć zer (sześć zer)
Ale musimy z siebie dać więcej
Bo to wszystko działa jak exchange

Znowu coś w nas wybucha i nie możemy się słuchać
(Znowu coś w nas wybucha i nie możemy się, nie możemy się...)
Przestań kłapać mordą, kiedy robię tu coś
Shut the fuck up, fuck up
W twojej głowie wciąż drama i
Horror, wchodzę tam i robię rrrr-ra-ta-ta-ta!
(Shut the fuck up, shut the fuck, shut the fuck up!)

Rrr-ra-ta-ta-ta-ta-ta-ta
Szepce do ucha mi głupoty szatan
Zawsze mi mówi, że życie to szmata
I mówi mi, żebym do niego wracał
Przez niego miałem ten jebany katar
Dużego kaca, te stracone lata

Przez niego miałem ten jebany fuckup
Życiowa strata – to do mnie powraca
Wysoko na dachu bloku (ej)
Proszę cię na chwilę zamilcz (ej)

Stałem gotowy do skoku (ej)
Prawie leciałem jak Magik
Nie było ciebie, jak zdychałem z głodu
Nie było ciebie, jak żyłem na skłocie
Lepiej ty dlatego wyluzuj, ziomuś
Chuj ci do tego, jak wydaję flotę!

(Shut the fuck up, shut the fuck, shut the fuck up!)

Writer(s): Jerzy Szeszel, Henryk Dawid Starejki, Bartlomiej Dariusz Szlagor

API Calls

从 Spotify 记录音乐?

将您的 Spotify 帐户连接到您的 Last.fm 帐户,通过任何设备或平台上的任何 Spotify 应用记录您所听的一切内容。

连接到 Spotify

关闭