Odtwarzanie przez Spotify Odtwarzanie przez YouTube
Przejdź do wideo YouTube

Ładowanie odtwarzacza...

Scrobblujesz ze Spotify?

Powiąż swoje konto Spotify ze swoim kontem Last.fm i scrobbluj wszystko czego słuchasz z aplikacji Spotify na każdym urządzeniu lub platformie.

Powiąż ze Spotify

Usuń

Dostępna jest nowa wersja Last.fm, aby wszystko działało poprawnie, przeładuj serwis.

Wiki

"
Bowiem dzisiejszy 'klasyk na weekend' to kwintesencja brudnego nowojorskiego brzmienia, które, jakby to powiedział Gural, nakazuje 'trenować karkiem'. Jeśli kiedyś wpadł wam w ucho ten album, ale niewiele z niego pamiętacie, moim zadaniem jest wam ten krążek przypomnieć. Jeśli natomiast ksywkę Nine słyszycie pierwszy raz, tym bardziej zapraszam do recenzji.'I waste emcees like time – one and only incredible, original Nine'. Te słowa mogłyby wystarczyć za cały komentarz. Płyta, o której mowa czyli 'Nine Livez' była w roku 1995 przedmiotem dość dużego boom'u za oceanem. Klipy do 'Whutcha want' czy 'Any emcee' można było często namierzyć w wieczornych godzinach na antenie mtv, a sam raper, któremu na szersze wody pomógł wypłynąć Funkmaster Flex, z miejsca zyskał respekt na nowojorskich ulicach. Stało się to głównie za sprawą najlepszego numeru z płyty – 'Any emcee' – mistrzowskiego połączenia popularnego w latach 70 'I'll be around' The Spinners i wysamplowanego cytatu z Rakima 'Any emcee that disagree with me –wave your arms' z płynącym po bicie Nine'em. Na tym jednak nie kończą się zalety
tego albumu.
Niski, zachrypnięty, kamienny wręcz, skrzeczący (choć nie aż tak jak Keith Murray) i dość wyraźnie przepity/przepalony głos Nine'a wbija się w pamięć bardzo szybko. Nie pomylicie go z żadnym innym mc. Trudno wam wyobrazić sobie album, który mimo ciężkich, przejaranych, powiedziałby kto 'przymulonych', klimatów potrafi bujać? Rozejrzyjcie się za 'Nine Livez'. Chcecie odpocząć od dzisiejszych często niestrawnych eksperymentów w rapowym światku? Sięgnijcie po tę brudną, czysto-rapową produkcję z Bronxu idealnie trzymającą klimat tamtych lat. Mamy tu do czynienia z czymś w naszym kraju nie spotykanym – ciężkie, uliczne, hardcore'owe nawet treści przekazane są w doskonałej, bardzo dobrze pasującej formie. Jeden z ulicznych klasyków, nie doceniony i nie zauważony przez wielu. Pełne znakomitych, ciężkich bitów, mistrzowskich punchy (tak jak ten z początkowego cytatu) oraz nawinięte niepowtarzalnym głosem kawałki z pewnością znajdą wielu zwolenników, do których zresztą sam się zaliczam.
"

Edytuj wiki

Nie chcesz oglądać reklam? Subskrybuj teraz

API Calls