Playing via Spotify Playing via YouTube
Skip to YouTube video

Loading player…

Scrobble from Spotify?

Connect your Spotify account to your Last.fm account and scrobble everything you listen to, from any Spotify app on any device or platform.

Connect to Spotify

Dismiss

A new version of Last.fm is available, to keep everything running smoothly, please reload the site.

Arenga - Lyrics

Głośne domofonu dźwięki
Patrzę na zegarek, 4 rano, w głowie się komuś pieprzy
Jak na nalot to za wcześnie, z okna nikogo nie widać
Gaszę światło, wracam spać, lata mi to koło kija
Krótka chwila i typ dzwoni, plus ten wkurwiony głos żony
Bym ogarnął swych znajomych
Myślę, zajebie gnoi
Biorąc pod uwagę porę doby i okoliczności
Będzie ciężko mi siebie uspokoić
Idę zrobić bajzel
Albo ja, albo ktoś skończy niczym Corrie Sanders
Nieobliczalny od zawsze, jak wśród wariatów despota
Najwyżej będzie jatka, jak w "Poranku kojota"
Domofon napierdala, jak Tyson Gołotę
Jeszcze nikt się nie odzywa, kiedy słuchawkę podnoszę
Na twarzy poker, w ręce mam młotek
Timbalandy na nogach
Kurwa, zrobię tam Golgotę
Miasto Boga nie, tu raczej miasto bogiem jest
Serce z kamienia, skażony wschodem gen
Zatruta smogiem krew
Uwalnia w nas wrodzoną wrogość
Gotowy na rzeź zamykam drzwi za sobą

I need your help can you save me
They Out to get me I'm bout to go crazy
I came to you cuz I don't know who else to run to
You gotta help me ain't no telling what they gon do
If you don't help I don't think I'm gon make it
I don't know how much longer I can take it
I'm knocking on your door I'm hoping that you feel me
I need your help don't let these motherfucker kill me

W miarę długości życia wydłuża się lista wrogów
Paru dziś znów mnie szukało po nazwiskach w nekrologu
Jebać ich, każdy z nich czeka tylko na mój list zza grobu
Przebacz mi, robię im wiekopomny mord w myślach, jak szogun
Może to jeden z nich trzyma młotek w ręce
Może dziwnie to wygląda, może jestem szaleńcem
Schodzę spokojnym tempem
Schody niczym tafla wody odbijają kroki
Jakby cień mój miał się w nich utopić
Stan znajomy, idź powoli - podpowiada doświadczenie
W końcu to me osiedle - obeznany od lat teren
Niejeden dostał w beret
Może czeka na mnie odwet
Dla wrogów jestem skurwielem, co wdziera się do wspomnień

Krewki klimat wokół
Przekrwione białka, jakby rtęć podchodziła do oczu
Puls rośnie w amoku, pełen agresji, jak Tong Po
Już przeczuwam, co będzie - jakbym pieprzył się z przeszłością
Zostało kilka metrów
W kilka sekund w umyśle życia przekrój
Wybiegam z projektu; czas ostatecznej próby
Nagle słyszę, jak rap błaga, bym go ocalił od zguby

I need your help can you save me
They out to get me I'm bout to go crazy
They want to take everything that I worked for
And they be treating me so disrespectful
They don't love me like they used to
They don't love the culture like you do
I came to you because I know you love the real me
I think the music industry is trying to kill me

No szybko, wchodź
Ostry, błagam, musisz mi pomóc
Dobra, ty, uspokój się. W ogóle kim ty, kurwa jesteś?
To ja, hip-hop, nie poznajesz mnie?
Jaki hip-hop? Człowieku, w ogóle, co ty do mnie mówisz?
Posłuchaj, musisz mnie uratować. Może teraz mnie nie kojarzysz, al
e musisz to zrobić. Kurwa, nie rozumiesz? Oni chcą mnie zabić
Jacy "oni"? W ogóle ty, człowieku, masz rozdwojenie jaźni
Ja wiem, kurwa to brzmi niedorzecznie, ale musisz mi zaufać
Dobra, dobra, dobra, gościu. Spokojnie, spokojnie,
spokojnie. Jeszcze raz, od początku. Jeszcze raz. O co Ci chodzi?

Don't want to see ads? Subscribe now

API Calls