Playing via Spotify Playing via YouTube
Skip to YouTube video

Loading player…

Scrobble from Spotify?

Connect your Spotify account to your Last.fm account and scrobble everything you listen to, from any Spotify app on any device or platform.

Connect to Spotify

Dismiss

A new version of Last.fm is available, to keep everything running smoothly, please reload the site.

Odnalazłem To - Lyrics

Wychodziłem, nie wracałem z domu ziomek
Gdy podwórko nazywałem swoim schronem
Ktoś mi skrzydła zapierdolił, lecz latałem
Często wyszło tak, że ze trzy dni nie spałem
Dzień nosił mnie po ziemi jak wiatry
Sen wznosił me marzenia nad Tatry
Wysoko, wysoko, gdzie na szczyty droga
Na oko, nie na oko, szczyty należą do Boga
Tylko po co człowiek ma te sny?
Nurkuje tak w te życie i odkłada inwesty
By marzenia to nie testy były, ale spełnienie
Ej człowieku teraz wiesz Ty, po coś jest te istnienie
Często popiłem, często balecik
Miałem jazde tak na bal, jak na zabawaki dzieci
Chciałem oddalić się w dal tam, gdzie słońce nie swieci
I tak odnalazłem brzmienie, które wyszło naprzeciw
Odnalazłem to, co mnie w życiu tak porywa
Nie lampa Alladyna i nie latający dywan
To brzmienie od którego grzywe Ci podrywa
To brzmienie gdzie od dreszczy ziomek deba stoi krzywa
No i tak często wali, raz chciałem, raz niechciałem
Nie byłem nigdy napalony na ścierwo pedalem
Młode lata przyleciały, na szczęście jesteśmy razem
Odnalazłem to, co w moim życiu nazywam przekazem

Odnalazłem to, co nazywam przekazem
Śmiało stwierdze, mogę nazwać ja lekarzem
Leczy moją duszę, łagodzi me nerwy
Muzyka, mógłbym słuchać jej bez przerwy

Ona koi moje nerwy, gdy sie nie chcą zagoić
Czasem rozdrapuje, pamiętam, lecz co tu zrobić
Tak ma być, odnalazłem to, co odnaleźć miałem
Często słucham tego ziomek, chyba przy tym zostanę
Choć szukałem dlugą drogę, miałem szczęście i wiem to
Mogłem postawić swą nogę ziomek na inne piętro
Mogłoby mnie nie być tu, mógłbym byc gdzie indziej
Zostawić Ci pusty portfel lub ulotki przy windzie
Szczęście i do Ciebie przyjdzie, nie rozbity talerzyk
Musisz chcieć, to po pierwsze, chcieć to wszystko uwierzyć
By sie rozrastało jak piękna roślina
Dzisiaj odnajdź w życiu to, co Ci to przypomina
Wiele poszukiwań, jedno wiem na pewno
Muzyka, która odzwierciedla najwyraźniej tętno
W niej odnalazłem wieczność, nieśmiertelność
Szczelność od syfu, który choduje pazerność

Odnalazłem to, co nazywam przekazem
Śmiało stwierdze, mogę nazwać ja lekarzem
Leczy moją duszę, łagodzi me nerwy
Muzyka, mógłbym słuchać jej bez przerwy

Don't want to see ads? Subscribe now

API Calls