Playing via Spotify Playing via YouTube
Skip to YouTube video

Loading player…

Scrobble from Spotify?

Connect your Spotify account to your Last.fm account and scrobble everything you listen to, from any Spotify app on any device or platform.

Connect to Spotify

Dismiss

A new version of Last.fm is available, to keep everything running smoothly, please reload the site.

Lyrics

Gościnnie Ero

Na tą chwilę jest jak jest, nie pytaj czemu
Jak na razie w życiu dorobiłem się tylko problemów
Gdybym miał wyjście to wziąłbym się wycofał
Nigdy w życiu tej suki bym nie pokochał
Miałbym spokój i nie żył na wygnaniu
Zamiast tamtych kurew mieszkałbym w swoim mieszkaniu
Obyłoby się też bez łez kilku osób
Zaoszczędziłbym mej matce paru siwych włosów
Teraz do głosu dochodzi zdrowy rozsądek
Nie otwierałbym tych drzwi gdybym wiedział w czym jest problem
Miałbym majątek i spierdolił z tych bloków
Nigdy nie po odwieszano by mi wyroków
Żyłbym jak król, a nie niewolnik
Do moich drzwi nie dobijał by się komornik
Wiedziałbym skąd i w którą stronę idę
Nie pozazdrościłbym z pewnością ptakom skrzydeł

Lyrics continue below...

Don't want to see ads? Upgrade Now

Gdybym cofnął czas to dwa razy bym pomyślał
Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska
Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa

Gdybym cofnął czas to dwa razy bym pomyślał
Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska
Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa

Niektórych drzwi bym nie otwierał
Wiedząc że tam czeka zonk
Mam to szczęście, że mnie wspiera zaufanych ludzi krąg
Nikt nie ma czystych rąk i to nie kwestia mydła
Pokusa to bestia dba byś znalazł się w jej sidłach
Szybki hajs, mocne dragi to zły faworyt
Otwierasz powoli własną puszkę pandory
Niejeden popłynął w hazard
Myślał se, mi się uda w porę wyjścia nie znalazł
Więc dzisiaj tonie w długach
Znam go aż za bardzo ahh to szybkie życie
Łatwiej spadasz na dno gdy jesteś na szczycie
Ja wróciłem i dziś nic mi z oczu snu nie spędza
Przyszło mi się uczyć na swych, nie cudzych błędach
Trzyletnia kolęda niech pójdzie w niepamięć
Dziś jestem przy mym dziecku i jego pięknej mamie
Niech tak zostanie i Bóg ma nas w swej opiece
A niezapisane kartki pozostaną w kartotece

Gdybym cofnął czas to dwa razy bym pomyślał
Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska
Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa

Gdybym cofnął czas to dwa razy bym pomyślał
Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska
Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa

Gdybym wiedział o tym wcześniej nie byłoby stresu
Z żadną kurwą nie siadłbym do interesu
Idąc tą drogą w porę bym się zatrzymał
Tak to kurwa dziś karku mam kryminał
Pragnę spokoju, nie chcę nic więcej
Mój adwokat, chociaż dobry to i tak rozkłada ręce
Gdy przetniesz linę to alpinista spadnie
Nic już kurwa bracie nie jest tak jak dawniej

Gdybym mógł cofnąć czas to w porę bym się zatrzymał
Dobrze bym wiedział kiedy nie iść do kasyna
Mniej bym pił, mniej śmigał po stokach
Oszczędziłbym nerwów tym których kocham

Gdybym cofnął czas to dwa razy bym pomyślał
Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska
Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa

Gdybym cofnął czas to dwa razy bym pomyślał
Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska
Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa

Don't want to see ads? Upgrade Now

Similar Tracks

Features

API Calls