• Setlisty Event Horizon Festival - Łódź - Atlas Arena (2011)

    18 Oct 2011, 20:20 by Klakier-r

  • Event Horizon Festival, 15 X 2011 - czyli marzenia się spełniają

    16 Oct 2011, 11:41 by partyzantka

    Sat 15 Oct – Event Horizon Festival

    Ta historia powinna zacząć się od słów

    ...wszystko szło cudownie do momentu, kiedy nie zepsuł się samochód na drugim kilometrze autostrady za Koninem, Ewelina roztrzaskała sobie palec, zamykając niefortunnie drzwi, bo jednocześnie paliła papierosa i pisała sms oraz myślała, jak dotrzeć do Łodzi na koncert marzeń...


    Living on Venus
    Ewelina, Kornetka i Krycha łapią stopa przy bramkach autostrady, dlatego nie mogę wypowiedzieć się na temat jakości koncertu.

    Hurt
    Dziewczyny pędzą samochodem Pana Anioła Stróża po gładkim asfalcie autostrady, więc omija je kolejny koncert - i dobrze, bo Hurt to nie jest jakaś wyżyna - wiem, co mówię, bo widziałam.

    Akurat
    Limuzyna Pana Anioła Stróża dobija na al. Bandurskiego mniej więcej w połowie koncertu, masakryczne kolejki do bramki dla biletów z ticketpro, tłumy wewnątrz - mam chyba jakiś magnes na gawiedź - w rezultacie Hahahaczyk usłyszałyśmy gdzieś w kolejce do toalety…
  • Jarocin 2011

    19 Jul 2011, 18:01 by Shetanka

    Pia 15 VII – Jarocin Festiwal 2011

    Pierwszy Jarocin w moim życiu mam już za sobą... Ani trochę nie żałuję, że pojechałam.
    Mimo, że ode festiwalu dzieli mnie nieco ponad 200km, co wcale nie jest dużo, to jednak przez jakże wspaniała polskie drogi planując nawet czterogodzinną podróż można spodziewać się jeszcze dłuższej... No ale nie o tym. To co chciałam - zobaczyłam, i w sumie trochę nowości również posłuchałam. Wybaczcie, że moje opisy nie są jakieś super wypasione, ale to chyba przez to że jeszcze jestem 'świeżo' po koncercie i nie jest łatwo mi sklecić coś sensownego... Jeśli nie napisałam o jakimś zespole to znaczy, że na jego koncercie nie byłam. W każdym razie - zaczynamy.

    R.U.T.A. - nie znałam wcześniej ich muzyki, było to więc pozytywne zaskoczenie. Na prawdę bardzo, bardzo ciekawy koncert. Coś nietypowego, oryginalnego. Na pewno do ich utworów wrócę jeszcze nie raz ;)

    Piotr Rogucki - mam mieszane uczucia. Generalnie koncert jak dla mnie taki sobie o. Nie musiałam zatykać uszu, ale jakoś nic do mnie nie przemówiło. …
  • top 10 artists. no1

    23 Mar 2010, 22:31 by hazure_no_heru

    23.03.2010 ~

    1. DIR EN GREY [6,177]
    First track: Berry
    Favourite track: dead tree, ain't afraid to die (and many others >D) ♥ I totally love them @_@

    2. happysad [1,963]
    First track:Zanim pójdę
    Favourite track: Nie ma nieba <3

    3. RENTRER EN SOI [1,162]
    First track: JUST MAD PAIN <333
    Favourite track: 鴉色の胎児, 解毒まがいにSUICIDE and METEMPSYCHOSIS, and others... >w<

    4. System of a Down [885]
    First track: dunno O.o
    Favourite track: Lonely Day

    5. Placebo [771]
    First track: Little Mo
    Favourite track: Protège Moi <3 french vers, ofc. french is so beautiful @_@

    6. X JAPAN [628]
    First track:
    Favourite track: Voiceless Screaming and CRUCIFY MY LOVE *cries*

    7. Moi dix Mois [387]
    First track: dispell bound
    Favourite track: Mephisto Waltz and Angelica

    8. LUNA SEA [340]
    First track: RAIN
    Favourite track: RAIN, JESUS and PRECIOUS...

    9. Łzy [328]
    First track: shit, dunno! ><"
    Favourite track: Pierwsza łza >:

  • Wrócili tu jeszcze!

    21 Mar 2010, 15:52 by Agacka92

    Sob 20 III – happysad, Muzyka Końca Lata
    Znowu muszę zacząć od przeprosin za kompletny brak obiektywizmu, ale osobiście uwielbiam oba występujące zespoły. Amen.

    Na happysadzie byłam 4 razy. Nie żeby już mi się znudzili, ale po ostatnim koncercie stwierdziłam, że na wiosnę sobie daruję. Ale kiedy zobaczyłam support... I to by było na tyle w kwestii moich postanowień ;P Miał to być koncert pod każdym względem dla mnie inny: tknięta nagłym, niczym nieuzasadnionym przypływem siostrzanej miłości postanowiłam zabrać ze sobą Maleństwo. Szczęście dla niej przeogromne, dla mnie rezygnacja z fizycznego przeżywania koncertu. Jak głupi to był pomysł zdałam sobie sprawę dopiero przed Dekompresją, gdy dotarło do mnie, że choć faktycznie obiecała mi bezwzględne posłuszeństwo i nie pchanie się ludziom pod nogi, to jednak (o zgrozo!) ma dwanaście lat!
    Tak już zamykając temat mojej siostry śmiem twierdzić, że dwunastolatka stojąca przy barierce na tarasie wyrządza mniej szkody niż rzucająca się w dzikim amoku piętnastolatka…
  • To zdjęcie, gdzieśmy uciapani morwami...

    4 Jan 2010, 23:57 by CitizenZK

    Moja własna historia happysad'u jest prosta i węzłowata. Właściwie udało wstrzelić mi się w schemat - większość moich znajomych poznała HS albo przez ,,Zanim Pojdę", albo przez utwór ,,Długa droga w dół". Ja rozpocząłem swoją fascynację HaeSem (brzmi jak Chaosem ^^) poprzez obydwie te piosenki. Głównym motorem zaś w poznawaniu twórczości chłopaków ze Skarżyska-Kamiennej była Tropik94.

    - Pierwsze odtworzenie ,,Zanim pójdę" przypadło na 27 grudnia 2008 o godzinie 22:17. Oczywiście słyszałem ten utwór o wiele wcześniej. Ku mojemu późniejszemu zdziwieniu, dziwnym trafem refren piosenki (z kategorycznymi błędami) znalazł się w moim brudnopisie / notatniku z roku 2007, w okolicach - przypuszczam - października.

    http://img156.imageshack.us/img156/6145/zpmae.jpg

    - ,,Długa droga w dół", to trochę odmienna historia. Maj 2008 nie był dla mnie szczęśliwym miesiącem. Pod koniec maja znalazłem na gronie zdjęcie mojej byłej (wtedy już tak...). …
  • my top 30 albums and favourite songs

    3 Dec 2009, 19:22 by dominoodancing

  • happysad w dekompresji, czyli jak to Agać ciągle się zdumiewała

    29 Nov 2009, 15:02 by Agacka92

    Sob 28 XI – happysad, Menomini

    Godzina na bilecie 19:00. Nauczona doświadczeniem z marznięcia przed wejściem, postanowiłam się tak kulturalnie spóźnić z pół godzinki. Jakież było moje zdumienie, gdy się okazało, że support faktycznie w miarę punktualnie zaczął grać.

    Zdumienie numer dwa, czyli mój ulubiony, szatniowy punkt koncertów w dekompresji... Po Akurat na którym kolejki były mikroskopijne, zapomniałam, że może stać w niej kilkadziesiąt osób. Tak sobie w niej stałam i stałam (no tu drobny minus udawania się na koncerty samemu ;)) i mogłam poobserwować jacy tym razem ludzie przyszli na koncert mojego ukochanego zespołu. Średnia wieku zapewne koło lat 16, z makijażem nawet z 18, więc w sumie już ugruntowana norma. Pełna naiwnych złudzeń, że cena (o zgrozo! 30 złotych... ) biletów zniweluje ilość przypadkowych osób, oddałam kurtkę i zaczęłam sukcesywnie wpadać na różnych znajomych.
    Kiedy udało mi się już dostać na sale, support kończył granie.

  • What's Your Version? / A Ty? / Tralala300 / Wrócimy Tu Jeszcze!

    24 Oct 2009, 22:11 by CitizenZK

    Nareszcie po długim czasie udało mi się usystematyzować i ułożyć setlisty z ostatnich czterech dużych koncertów! Teraz wypada mi zrelacjonować każdy koncert po kolei! Tworzenie tej notki zajęło mi z przerwami kilka ładnych godzin, ale efekt mam nadzieję - satysfakcjonuje ^^

    Groove Armada na Orange Warsaw Festival, 5 września 2009 roku:
    Na koncert pojechałem wraz z moim towarzyszem Ziembolem. Mieliśmy jeszcze trochę czasu, więc poszliśmy do Złotych Tarasów po zaopatrzenie. Groove Armada dała znakomity popis. Rozpoczęli swój występ świetnym wstępem złożonym z sampli z różnych utworów. Zaskoczył mnie nowy kawałek zatytułowany... Warsaw =D Po koncercie, w galerii na stronie GA zamieszczono podtytuł ,,GA takes Warsaw to Warsaw" ^^ Bardzo mnie ucieszyło wykonanie ,,At the River" na żywo z puzonem (zawsze myślałem, że w utworze była trąbka!) i perkusją. No i jeszcze ,,Superstylin'", do którego duża część widowni tańczyła ^^ Liczyłem na więcej utworów z ostatniej płyty (,,Soundboy Rock", przyp. …
  • wyboiście

    27 Nov 2008, 19:20 by sonia_k

    Ale zanim pójdę, chciałabym powiedzieć Ci, że:

    Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
    To też nie diabeł rogaty.
    Ani miłość kiedy jedno płacze
    a drugie po nim skacze.
    Miłość to żaden film w żadnym kinie
    ani róże ani całusy małe, duże.
    Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
    drugie ciągnie je ku górze.

    Pozwolę sobie nie zgodzić się z 4 linijkami.
    Chyba, że to ze mną jest coś nie tak
    jeśli oczekuję jakichś tam KWIATÓW czy MISIA.
    Ehh... A w tym wszystkim ja najżałośniejsza.

    Zanim pójdę