Skip to
YouTube video

Loading player…

Related Tags

Kaliber 44 is a Polish hip hop band; formed in 1994 in Katowice, Poland by Piotr Łuszcz ("Magik"), Marcin Marten ("Abradab") and Michał Marten ("Joka"). Since that time Kaliber 44 consists of only two members - brothers Abra dAb and Joka. The band has released three albums. The first album called "Księga Tajemnicza. Prolog" ("The Mysterious Book. Prologue") was released in 1996 and created a new genre - so called "hardcore psychorap". The second album, "W 63 minuty dookoła świata" ("Around the… read more

Top Tracks

Top Albums

Similar Artists

Shoutbox

Leave a comment. Log in to Last.fm or sign up.

  • Avatar for stereografia
    Moja Obawa (Bądź A Klęknę) <3
  • Avatar for wrooblasq_
    I nie wiem skąd tylu ludzi myślało, że płyta będzie w klimacie "Księgi Tajemniczej". Przecież to była pierwsza ich płyta, po których wyszły dwie zupełnie inne, luźne płyty, a po których Dab wydał 5 (słownie: PIĘĆ) solówek, które ani trochę nie przypominały psycho rapu. Skąd więc takie wielkie marudzenie, że nie ma psychorapu? Oni robili to 20 lat temu, ludzie ogarnijcie to.
  • Avatar for wrooblasq_
    Mało Joki, ale generalnie ta płyta bardzo mi się podoba. Fajnie odpocząć od nowoczesnych trapowych ultra technicznie zaawansowanych płyt i posłuchać czegoś na luzie. Chujowe są kawałki "pewniak" i całkowicie zbędny "czerkaptur", ale reszta bardzo mi siada. "Bogusław Linda", "Historia" czy "Razowy" wręcz rozjebują, Joka super w nich wypadł. Zajebiste jest też "Towarzystwo", Dab zajebisty storryteling zrobił
  • Avatar for Zabor85
    Narzekacie, a płyta wcale nie jest tragiczna. Przyjemnie się słucha, a w porównaniu do tego, co robi młodzież newschoolowego rapu nawet bardzo.
  • Avatar for ptk78
    Joka rządzi, w zasadzie ratuje tą płytę. Dla kawałka takiego jak "Bogusław Linda" i tak warto było czekać.
  • Avatar for tagmen
    Za mało Joki, za dużo przeciętnych utworów. Niestety, ale to naprawdę niestety, ale się zawiodłem.
  • Avatar for stereografia
    Dobrze chłopaki jadą. Super że wyszli z klimatu pierwszego albumu , bo mogłoby się to źle skończyć.
  • Avatar for Psho7
    Płyta oki, ale mało Joki, chciaż dobre i tyle. Jak na taaaką przerwę, to zjada większość hh sceny. Psychodeli nie podziewałem się, bo to był 1 krotny wybryk. Bity dobre, floł też. Ogólnie płytka łokej, lecz jakiegoś szału brak.
  • Avatar for LuxusPL
    Kiepski nowy album, brzmi to właściwie jak płyta Abradaba i to też nienajlepsza. Fakt, że tylko pierwsza płyta Kalibra była ciężka, mroczna i psychodeliczna, ale późniejsze płyty mimo, że już nie tak ciężkie, to nadal pozostały w klimacie lekkiej psychodeli np. "Gruba czarny kot", "Może tak, może nie". Tutaj natomiast jest nudno, jeśli to byłby debiut, to od dnia premiery nikt by już o tej płycie nie pamiętał, ale jako, ze to jest Kaliber 44, to ludzie są ciekawi, Mystic się z zamówieniami nie wyrabia (chociaż to nie jest takie rzadkie w przypadku Mystica) no i hajs się zgadza. Pewnie i o to chodziło, bo nie słychać żeby płyta miała na celu przywołania klimatu z którejkolwiek ze starych płyt. Niczego nowego z resztą też tu nie usłyszymy.
  • Avatar for ChemicalOkashi
    @soob07, pełna zgoda!

API Calls