• Z pamiętnika dróżnika

    15 Apr 2010, 20:43 by teodozjan

    Songs for gatekeeper to album, który lubię nade wszystko i gdybym miał wybrać ,,pięć płyt wszechczasów które zastępują cały świat'' na pewno jest tam miejsce dla tej płyty. Brzmi to tak jakby AFI nagrało płytę z Chrissem Vrenna :-), którego znam głównie z American McGee's Alice . Jest smutek, jest trochę gniewu i dużo, dużo (złych) kobiet.

    Muzycznie płyta jest wprost zachwycająca. Czesław jest jednym z tych artystów, który potrafi zagrać mocno niemalże akustycznie i nadać rzadko spotykane brzmienie delikatnym instrumentom. Na płycie nie brakuje ani akordeonu ani gitary. Są też delikatne chórki. W niektórych piosenkach wykorzystano odgłosy natury. W każdym utworze dużo się dzieje i kompozycję są bardzo spójne.

    Na dodatkową uwagę zasługuje utwór Proszę się Nie bać, ale nie ze względu na tekst, lecz muzykę, która od razu skojarzyła mi się z utworami owymi. Jedną z większych niespodzianek była wiązanka wulgaryzmów (polskich) zlewających się z hałasem i głosem małych dzieci w utworze Along Came a Spider