Amorphis

Journal

  • Bands I've seen live

    28 Nov 2009, 17:04 by Amonamarther

    Akela
    -October 31, 2007, Budapest

    Alhana
    -August 24, 2007, Budapest

    Alvin és a Mókusok
    -April 30, 2007, Budapest

    Amon Amarth
    -July 7, 2009, Pécs

    Amorphis
    -October 28, 2009, Budapest

    Angel's Revenge
    -August 24, 2007, Budapest

    Atema
    -March 31, 2007, Százhalombatta

    Before the Dawn
    -October 28, 2009, Budapest

    Bikini ×4
    -June 12, 2006, Budapest
    -September 11, 2006, Budapest
    -May 24, 2008, Budapest
    -June 9, 2008, Budapest

    Black-Out ×3
    -June 12, 2007, Budapest
    -November 24, 2007, Budapest
    -December 30, 2007, Budapest

    Cross Borns
    -October 31, 2007, Budapest

    Deep Insight
    -April 26, 2009, Budapest

    DemonLord
    -October 31, 2009, Budapest

    Evermore
    -July 6, 2009, Pécs

    Falka
    -July 5, 2009, Pécs

    Ghymes
    -June 5, 2008, Budapest

    The Grenma
    -August 16, 2006, Budapest

    Hard ×2
    -August 22, 2006, Budapest
    -July 3, 2007, Budapest

    In Between
    -February 17, 2007, Budapest

    Junkies ×2
    -August 16, 2006, Budapest
    -July 29, 2008, Budapest

    Kalapács
    -June 19, 2007, Budapest

    Kiss Forever Band
    -June 29, 2006, Budapest

    Korpiklaani
    -July 8, 2009, Pécs

    Kowalsky meg a Vega
    -June 18, 2007, Budapest

    Krízis ×3
    -December 26, 2004, Budapest
    -December 26, 2005, Budapest
    -December 30, 2006, Budapest

    Magazin
    -March 31, 2007, Százhalombatta

    Mendegél a Mandarin
    -February 17, 2007, Budapest

    Metalrain ×3
    -December 26, 2004, Budapest
    -December 26, 2005, Budapest
    -December 30, 2006, Budapest

    Morpheus
    -December 30, 2006, Budapest

    My Small Community
    -April 26, 2009, Budapest

    Omen
    -October 31, 2007, Budapest

    Ossian
    -July 9, 2009, Pécs

    Partyzän ×2
    -December 26, 2005, Budapest
    -November 24, 2007, Budapest

    Pokolgép ×5
    -December 26, 2004, Budapest
    -June 7, 2005, Budapest
    -December 26, 2005, Budapest
    -December 30, 2006, Budapest
    -July 7, 2009, Pécs

    Prosectura
    -August 15, 2007, Budapest

    Queen + Paul Rodgers
    -October 28, 2008, Budapest

    Rómeó Vérzik ×3
    -December 26, 2004, Budapest
    -December 13, 2008, Budapest
    -July 10, 2009, Pécs

    Sacra Arcana
    -May 25, 2007, Budapest

    Salvus
    -December 13, 2008, Budapest

    Stress
    -October 31, 2007, Budapest

    Suburban Neon
    -February 17, 2007, Budapest

    Tűzmadár ×4
    -February 17, 2007, Budapest
    -May 25, 2007, Budapest
    -August 24, 2007, Budapest
    -July 6, 2009, Pécs

    VT6
    -August 24, 2007, Budapest

    White Flame
    -April 26, 2009, Budapest
  • best of 2009

    27 Nov 2009, 21:51 by Lord_Krichian

    I WAS THE BEST

    fuck all other lists




  • mainstream test

    27 Nov 2009, 18:30 by inflikteddd

    Find the number of listeners for your top 25 artists.


    Iron Maiden 980,948
    Sonata Arctica 386,314
    Stam1na 62,883
    Mokoma 59,507
    Klamydia 44,252
    Slayer 590,039
    Children of Bodom 507,727
    Ensiferum 205,351
    Disturbed 896,181
    Aivolävistys 6,209
    Kotiteollisuus 70,841
    Sepultura 439,596
    Cavalera Conspiracy 72,934
    Judas Priest 574,880
    Amorphis 235,036
    Arch Enemy 349,134
    Bullet For My Valentine 582,685
    Dimmu Borgir 299,154
    Soilwork 235,372
    Korn 1,122,543
    Trivium 379,852
    Finntroll 214,889
    Eppu Normaali 44,775
    Insomnium 41,739
    Lamb of God 385,019

    Total: 8,487,872

    Divide by 25.

    Average: 339514,88

    divide by the number of Coldplay listeners (2,308,011)

    = 0.1471027

    Multiply by 100 and round, if necessary.

    15 % mainstream.
  • Top 21 2009

    27 Nov 2009, 17:31 by Faustus616



    1. Riverside - Anno Domini High Definition

    Riverside swym ADHD zmiażdżyło mnie, zmasakrowało i dało dowód na to, że można jeszcze w muzyce zrobić coś świeżego, nie sięgając po jakieś wielkie eksperymenty. Po zakończeniu trylogii Reality Dream, pełnej schizofreniczno-sennego klimatu przypominającego czasami Katatonię, Warszawiacy obrócili się ze swoją muzyką o 180 stopni i nagrali album pełen energii i wręcz metalowy. Pierwsze zaskoczenie czeka na nas już w rozpoczynającym album utworze Hyperactive. Spokojne fortepianowe intro może dosyć mocno zmylić, ponieważ zaraz później chłopaki grają swój najszybszy i najbardziej popieprzony kawałek w historii. W następnych trackach chłopaki nie tracą tempa, utwory zyskują na rozbudowaniu, pojawia się również masa przeróżnych smaczków, takich jak dodająca klimatu funky orkiestra dęta z Lao Che, theremin i orientalne motywy w Egoist Hedonist, cudowna pozytywka w Left Out czy pierwsze w historii tego zespołu blasty w Hybrid Times. Wolniej jest tylko w kawałku Left Out, kojarzącym się klimatem trochę z Opeth, ale już końcówka jest iście prog-metalowa, z popieprzonymi partiami klawiszy. Właśnie - klawisze. To co Michał Łapaj zrobił tutaj na swoim Hammondzie zakrawa o geniusz. Również Grudzień zagrał znakomite solówki, a bas, jak zwykle, jest fenomenalny. Pokłony należą się chłopakom za rewelacyjne skomponowanie utworów. Piosenki są cholernie rozbudowane, rzadko kiedy pojawia się ten sam motyw dwa razy, nie ma też hiciorów na miarę Conceiving You oraz 02 Panic Room. Produkcja również stoi na wysokim poziomie, może poza brzmieniem perkusji, ale z tym akurat zawsze był problem w Riverside. Szymonowi Czechowi udało się wydobyć takie brzmienie, jakby zespół nagrywał "na setkę". Wady? Jakie wady może mieć najlepsza płyta, nie tylko tego roku, ale jedna z najlepszych jakie nagrano? No, może właśnie poza tym nieszczęsnym brzmieniem perkusji :) A poza tym klasa - ADHD to album genialny, uciekający od jakichkolwiek klasyfikacji gatunkowych. 5 kawałków, 44 minuty i 44 sekundy (w końcu czwarta płyta) muzyki dają takiego energetycznego kopa, jak mało co. I szkoda tylko, że nie udało mi się ich zobaczyć w tym roku w Opolu.



    2. Mastodon - Crack The Skye

    Mastodon powrócił dojrzalszy, bardziej progresywny i lepszy. Na Crack the Skye chłopaki z Atlanty pokazują pełnię swoich możliwości, udowadniając, że sukces jaki udało im się osiągnąć (nowy album zdobył 11-ste miejsce na Billboardzie!) nie był przypadkiem. W porównaniu do poprzedniej płyty, Blood Mountain, może i Mastodon stracił na przebojowości, ale udało im się nagrać album bardziej rozbudowany i, moim zdaniem, głębszy. Znajdziemy tutaj dwa epickie kilkunastominutowe kawałki, banjo (mój faworyt na płycie - Divinations), schowany z tyłu mellotron (The Czar), vocoder (kawałek tytułowy) czy elementy orientalne (Ghost of Karelia). Na japońskiej edycji znalazł się również całkiem udany cover Just Got Paid ZZ Top. Instrumentalnie oczywiście zespół jest na najwyższej formie, solówki są znakomite, szczególnie uwielbiam pokręcone gitary w jednym z fragmentów The Last Baron (kojarzą się dosyć z Capillarian Crest). Owacje na stojąco należą się perkusiście, Brannowi Dailorowi, który jak zwykle stworzył rewelacyjne partie. Bardzo podoba mi się również produkcja, sucha, ale nadająca takiego trochę pustynnego klimatu. Co tu więcej mówić - Mastodon udowadnia, że tytuł "objawienia muzycznego XXI wieku" nie został im nadany przez przypadek. Teraz tylko zostaje czekać na to co stworzą na soundtracku do Jonah Hex ;)



    3. Porcupine Tree - The Incident

    Brytyjczycy powracają ze swym dziesiątym już albumem w wyjątkowo dobrej formie. Nowe dzieło wydaje się być jeszcze lepsze, cięższe i różnorodniejsze od, rewelacyjnej przecież, poprzedniczki. Płyta składa się z dwóch krążków. Na pierwszym znajduje się 55-minutowa suita, podzielona na 14 części. Steven Wilson po raz kolejny pokazuje swój geniusz, przez całe 55 minut nie ma ani chwili monotonii. Zaczyna się bardzo metalowo, od intra Occam's Razor oraz następującego zaraz po tym, rozpędzonego The Blind House, ze świetną elektroniką w środku. Później robi się spokojniej, ale nigdy nie nudniej. Drawing the Line zaczyna się od cudownej pozytywki, aby w hiciarskim refrenie zabrzmieć niczym Placebo. W część tytułowa Jeżozwierze potrafią zachwycić industrialnym klimatem, aby w mym ulubionym Octane Twisted znów nabrać ciężkości i epickości, i w wieńczącym płytę Drive the Hearse pozwolić słuchaczowi popaść w zadumę. Na drugim krążku, zatytułowanym Remember Me Lover, znajdują się cztery kawałki, powstałe w wyniku przerw w pracy nad tytułowym utworem, które również trzymają wysoki poziom. The Incident to album pozbawiony jakichkolwiek wad, zachwycający już od pierwszego przesłuchania, z rewelacyjną, niezwykle przestrzenną produkcją Wilsona.



    4. Katatonia - Night Is the New Day

    Jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie płyt absolutnie nie zawiodła. Night is the New Day to krążek absolutnie przejmujący, z jesienną atmosferą, która urzeka od pierwszego przesłuchania. Mimo, że można uznać, że jest to logiczna kontynuacja The Great Cold Distance, to jednak daleko Szwedom do kopiowania tej, swoją drogą genialnej, płyty. W przeciwieństwie do THCD, które jest najbardziej gitarowym albumem Katatonii od ich doomowych początków, nowy album jest chyba najlżejszym w ich karierze. Mniej tu gitarowych riffów (choć trafiają się znakomite jak ten orientalny z Liberation, przypominający nieco Amorphis, czy "tarantinowski" motyw w Onward into Battle), więcej klawiszy i elektroniki, które praktycznie zdominowały nowe dzieło Szwedów oraz, jak zwykle, prześlicznych wokali Jonasa Renkse. Warto wspomnieć, że nowe piosenki zyskały na różnorodności, obok mocniejszego Forsaker oraz Liberation, znajduje się akustyczne Idle Blood, które może mocno się kojarzyć z Burden Opeth, trochę industrialne The Promise of Deceit, doomowe oraz wręcz grobowe Nephilim (szczególnie uwelbiam te halloweenowe klawisze w końcówce), a także wieńczące album Departer, zagrane całkowicie na klawiszach, z użyciem elektroniki oraz gościnnym udziałem Tomasa Lindera. Można narzekać, że brakuje czasem jakiegoś mocniejszego uderzenia, że poprzedni album był lepszy, ale jednak mało kto potrafi zbliżyć się do poziomu tego albumu. Night is the New Day to zdecydowanie płyta magiczna i kopa temu, kto sądzi inaczej :P



    5. Rootwater - Visionism

    I jak tu można mówić, że polska scena metalowa ssie, skoro mamy tak świetne zespoły jak Behemoth, Riverside (choć to bardziej prog rock), Black River czy właśnie Rootwater. Warszawiacy na Visionism po raz trzeci oferują egzotyczny mariaż heavy metalu z punkiem, hardcorem, thrashem, nu-metalem i folkiem. Mimo, że słychać tu inspirację Sepulturą, Soulfly czy czasami nawet KoRnem bądź Faith No More, to nie ma mowy o żadnej kopii, Rootwater brzmi oryginalnie i tak jak nikt inny w tym kraju. Rewelacyjne refreny, mięsiste brzmienie, bardzo dobra perkusja (brawa dla Pawła Jaruszewicza, który zaraz po nagraniu płyty odszedł do Vader). I wokal - wizytówka tego zespołu. Macieja Taffa chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, urósł on już do rangi postaci kultowej na polskiej scenie metalowej i jak najbardziej zasłużenie. Jest on na Visionism, jak zwykle zresztą, niesamowity, mało kto potrafi nadać piosenkom tak ogromnego groove'u, jak on. Jego głos jest niezwykle wielobarwny, potrafi wydobyć z siebie bełkot a'la Jonathan Davis (Timeless) czy podrobić manierę wokalną Maxa Cavalery (Steiner). Warto wspomnieć o bonusowym kawałku, niejakiej Haydamace. Jest to folkowo-metalowa piosenka, przypominająca trochę dokonania Gorana Bregovicia, nagrana wspólnie z ukraińskim zespołem folk-rockowym Haydamaky i można powiedzieć tylko jedno słowo - MOC! Jeśli chcecie sobie poprawić humor to ta piosenka o nieszczęśliwie zakochanym Kozaku potrafi to uczynić jak mało co Wink Wady - płyta odrobinę jest zbyt długa, osobiście bym wyrzucił trochę gorsze Alive i Under the Mask, i myślę, że album by na tym tylko zyskał. A poza tym nic więcej - MARSZ DO SKLEPÓW!



    6. Steven Wilson - Insurgentes

    Pierwsza solowa płyta lidera Porcupine Tree, Blackfield, Bass Communion i miliona innych projektów udowadnia, po raz wtóry zresztą, że czego ten człowiek nie dotknie, zamienia się w złoto. Wilson, wraz z Insurgentes, zabiera słuchacza w podróż po wszystkich swoich muzycznych fascynacjach. Można tu usłyszeć typowo prog-rockowe piosenki w stylu Porcupine Tree (Harmony Korine, Significant Other), elementy trip-hopu (Abandoner), grunge'u (Only Child), orkiestrę (Salvaging) czy jazz'ową sesję jammingową (No Twilight Within the Courts of the Sun - uwielbiam partię fortepianu w tej piosence!). I mimo tego, że Insurgentes to bardzo zróżnicowana płyta, to jednak utwory bardzo płynnie się ze sobą łączą, nie czuć, że słuchamy jakiejś składanki. Na płycie pojawia się również sporo gości, chociażby Michiyo Tagi, grająca na 21-strunowym basie o nazwie koto :P Produkcja jest oczywiście rewelacyjna. Mimo to nie jest to muzyka dla wszystkich, nie ma tutaj przebojowości Porcupine Tree, wokale są zdecydowanie mniej melodyjne, a sama struktura utworów mało "piosenkowa". Aczkolwiek warto się wsłuchać w tę muzykę, gwarantuję, że odkrywanie tej płyty sprawia naprawdę wiele przyjemności i udowadnia, że Wilson jest muzycznym (i produkcyjnym zresztą) geniuszem.



    7. Behemoth - Evangelion

    Adam Darski i spółka po raz kolejny pokazują, że mimo ogromnego sukcesu, byciu na ustach wszystkich i romansie z Dodą nie mają zamiaru grać prosto i przyjemnie. Evangelion to płyta ciężka jak skurwysyn, mocniejsza od poprzedniczki, a zarazem bardziej organiczna. Nie ma tu aż takiej epickości i orientalnych smaczków tak jak na The Apostasy (choć mimo to w paru momentach usłyszymy jednak orkiestrę dętą, sitara oraz chóry), Evangelion też jest chyba trochę trudniejszy w odbiorze. Aczkolwiek jednak po kilkunastu przesłuchaniach nie sposób nie docenić rewelacyjnego openera w postaci Daimonos, bombardującego niczym blitzkrieg Shemhamforash, niemalże rock'n'rollowej solówki w The Seed Ov I oraz monumentalnego, klimatem przypominającego trochę prymitywny black metal, Lucifera, z świetną narracją Macieja Maleńczuka. Produkcja kładzie na łopatki (combo bracia Hertz-Daniel Bergstrand-Colin Richardson zdecydowanie robi swoje), brzmienie jest potężne. I mimo tego, że Evangelion to jak najbardziej świetny album, to chyba jednak wolę The Apostasy, dzięki swojej epickości i rewelacyjnym solówkom.



    8. Hunter - HellWood

    Ja wiem, że to nic oryginalnego, że same oklepane riffy, że dla kindermetali, że to i siamto... Ale nic nie poradzę na to, że Hellwood jest jak miód na moje serce. Po prostu tej płyty słucha mi się tak niesamowicie dobrze, że byłbym niesamowitym hipokrytą, gdybym nie umieścił jej w tym zestawieniu. Kapitalne refreny, dodające klimatu teksty (choć zdecydowanie lepiej się je słucha niż czyta ;) ), nawiązania do przeróżnych filmów (Lot nad kukułczym gniazdem, Labirynt fauna, Armia Boga, Harry Angel, trzy piosenki poświęcone Draculi...), fajne partie skrzypiec, do tego dobry klimat. Mi do szczęścia niczego więcej nie potrzeba. Chłopaki na dodatek mają dystans do swej własnej twórczości, słychać lekką autoironię, również w wokalach Draka, który celowo próbuje udawać wirtuozera. Dobrze na bębnach poradził sobie Daray. Mankamenty - "polska" produkcja i zdecydowanie zbyt długie i zbyt nudne solo w Armii Boga. Poza tym nie mogę na nic więcej narzekać.



    9. Swallow the Sun - New Moon

    Zespół ten co prawda znam dopiero niecały miesiąc, także trudno mi ocenić Księżyc w nowiu (nie, concept nie jest oparty o drugą część Zmierzchu :P ) porównując do poprzednich płyt, ale nie zmienia to faktu, że New Moon to bardzo dobry materiał. Oryginalności nie ma tu za grosz, ale mimo to Finowie mają swój własny styl, oparty o mieszankę melodyjnego doomu z gotykiem, którego nie muszą się wstydzić. Dobra produkcja, świetne wokale, różnorodne i przebojowe kawałki, wszystko czego mi potrzeba :) Album na piątkę!



    10. My Dying Bride - For Lies I Sire

    Mimo, że poprzednia płyta legendy doom metalu, A Line of Deathless Kings, była krążkiem udanym, to jednak czuć było, że Anglików stać na więcej. Na najnowszym albumie udało im się odrobinę podnieść poprzeczkę, jednak mimo to nie jest to jeszcze dzieło na miarę Turn Loose the Swans, The Dreadful Hours czy Songs of Darkness, Words of Light. Jednakże nie można ukryć, że For Lies I Sire słucha się z najwyższą przyjemnością. Jest to chyba ich najprostszy w odbiorze album, zaraz obok Like Gods of the Sun. Nowe piosenki są chwytliwe, rozbudowane, ale brak im trochę epickości znanej z poprzednich płyt. Zdecydowanie wyróżnia się kawałek otwierający płytę, My Body, a Funeral. Cudowne melodie i zaskakująca zmiana tempa w środku utworu uczyniły tę piosenkę jednym z najlepszych kawałków w historii zespołu. Warto również wspomnieć o dosyć odmiennym, jak na ten band, utworze, Bring Me Victory, który ma wręcz rockowy potencjał. Rewelacyjne jest również A Chapter in Loathing, pierwszy od dawna w całości growlowany utwór MDB. Bardzo podobają mi się partie wokalne Aarona, w końcu postanowi wnieść trochę więcej melodii. Miło usłyszeć również trzech nowych członków. Perkusista Dan Mullins poradził sobie znakomicie i mam nadzieję, że pozostanie w zespole na trochę dłużej niż jego poprzednicy. Dobrze jest usłyszeć również powrót skrzypiec (mimo, że odgrywająca te partie Katie Stone już nie jest w zespole), dodały płycie sporo klimatu, mimo, że nie są wysunięte na pierwszy plan tak mocno jak niegdyś partie Martina Powella. Zawodzi trochę nowa basistka, bas zawsze odgrywał bardzo dużą rolę w My Dying Bride, a tutaj tak jakby go trochę brakuje. Brzmienie bez zarzutu. Może For Lies I Sire nie dorównuje najlepszym płytom tego zespołu, ale wstydu zdecydowanie im nie przynosi i udowadnia, że dalej nie ma mocnych na Brytyjczyków.



    11. Paradise Lost - Faith Divides Us - Death Unites Us

    Wyspiarze już na poprzednim In Requiem udowodnili, że potrafią grać dalej ciężko i metalowo, ale dopiero na nowej płycie pokazali, że nie mają zamiaru powracać do brzmień znanych z One Second i chcą grać najciężej jak potrafią. Mimo, że brakuje tutaj trochę różnorodności znanej z poprzedniczki, to jednak najnowszy album paradajsów nie nudzi, brnie do przodu, po drodze atakując paroma znakomitymi piosenkami, jak zwykle świetnymi wokalami Nicka Holmesa, który w końcu przestał brzmieć jak James Hetfield, mnóstwem solówek oraz światową produkcją (w końcu producentem jest Jens Bogren, koleś odpowiedzialny za brzmienie ostatnich dokonań Katatonii, Opeth oraz Swallow the Sun). Podobać się może zdecydowanie opener As Horizons End ze znakomitą solówką Mackintosha, First Light z jednym leadem brzmiącym niczym Amorphis, Frailty z tremolo riffami, monumentalny kawałek tytułowy oraz zaczynające się niczym SlipKnot (!) Living with a Scars. Mimo wszystko płyta nie jest jakimś arcydziełem, dwa kawałki są trochę gorsze (Last Regret oraz In Truth), ale zdecydowanie trzyma ona wysoki poziom. Oby tak dalej!



    12. Alice in Chains - Black Gives Way To Blue

    Pierwszy od czternastu lat longplay legendy grunge'u i trzeba przyznać, że chłopaki dalej trzymają wysoki poziom. Trudno mi porównywać z ich poprzednimi dziełami, bo ich nie słyszałem, ale Black Gives Way to Blue jako samodzielny album broni się bez problemu chwytliwymi refrenami, rozbudowanymi kawałkami i świetnym wokalem nowego gardłowego, Williama DuValla. Znakomicie zastąpił Staleya, wokale to na tej płycie istny majstersztyk. Album otwiera utrzymany w średnim tempie All Secrets Known, aby zaraz potem przejść w niezwykle wchodzące w głowę Check My Brain, zdominowane przez motoryczny riff. Zaraz później mamy do czynienia z dwoma najlepszymi kawałkami na płycie - Last of My Kind, ze znakomitym refrenem oraz spokojniejsze Your Decision. Dalej nie jest gorzej, choć trzeba przyznać, że w drugiej połowie album trochę przynudza, a nie ma też hiciorów na miarę Would? czy Them Bones. Warto zwrócić uwagę na zamykający płytę utwór tytułowy, gdzie gościnnie zagrał na fortepianie sam Elton John (choć bez jego udziału piosenka wiele by nie straciła). Produkcja zdecydowanie daję radę, przypomina mi trochę Crack the Skye Mastodon. Z pewnością zapoznam się z ich całą dyskografią.



    13. Black River - Black'N'Roll

    Black River na swym drugim albumie absolutnie nie próbują pokazać czegoś czego nie pokazali na debiucie, ale czy tego oczekiwaliśmy? Dobrze wiecie, że nie, Black'n'Roll to kawał dającego kopa zmetalizowanego rock'n'rolla, z jak zwykle świetnymi wokalami Macieja Taffa. Udany opener w postaci Barf Bag (cóż za malowniczy tytuł :P ), chwytliwe Isabel, nawiązujące nazwą chyba do obecnej narzeczonej pana Marcinkiewicza, title track brzmiący niczym metalowa wersja Farben Lehre, przypominające Rootwater Loaded Weapon oraz dwie nastrojowe balladki (Morphine i Young'n'Drunk). Płyta byłaby tak samo dobra jak poprzednia, gdyby nie dwa troszkę nudniejsze utwory - Lucky in Hell i Like a Bitch. Ale nie ma nad czym narzekać, nowe Black River to masa energii i słyszalnej radochy z grania, a to jest w końcu najważniejsze.



    14. Indukti - Idmen

    Odkrycie roku. Pięć lat po nagraniu swego debiutanckiego albumu S.U.S.A.R., Indukti powraca w końcu ze swoją drugą płytą zatytułowaną Idmen. Debiutu nigdy nie słyszałem, więc trudno mi porównywać, ale Idmen to oryginalna mieszanka progresywnego metalu, awangardy, motywów orientalnych, a czasami nawet brzmień a'la Sepultura. Większość kawałków jest instrumentalna, co właśnie jest dla mnie największą wadą, tym bardziej, że piosenki z wokalami są naprawdę znakomite. Występuje w nich trzech gości - jeden z moich ulubionych wokalistów, wszechobecny ostatnio Maciej Taff oraz dwóch nieznanych mi jegomościów. Produkcja jest niezła, ale mogło być jednak lepiej. Rewelacyjnie poradził sobie perkusista, Wawrzyniec Dramowicz, którego partie mogą czasami przyprawić o zawrót głowy. Czasami trochę brakuje tutaj melodyjności, czasami można poczuć nudę, ale mimo to jest to płyta oryginalna, pokazująca, że Indukti to obecnie jeden z najciekawszych polskich zespołów.



    15. Rammstein - LIEBE IST FuR ALLE DA

    Niemcy na swym nowym albumie ani nie przynoszą zawodu, ani nie przyprawią nas o szybsze bicie serca. To po prostu Rammstein, który wszyscy znamy i kochamy (bądź nienawidzimy), bez żadnych niespodzianek czy elementów nieużywanych przez nich wcześniej. Mamy tu chwytliwe refreny, krystalicznie czystą produkcję (trochę aż za czystą), genialny wokal Lindemanna, elektroniczne duperele oraz orkiestrę. To czego mi brakuje na tej płycie to tzw. "momenty". Jedyną piosenką, gdzie można sobie pomyśleć "o jezuuu, ale zajebiste!" jest śliczne Fruhling in Paris (i ewentualnie Wiener Blut, opowiadające o Fritzlu). Warto wspomnieć o wieśniackim Pussy, ale w sumie Amerika była bardziej przejebana :D Nie mogę narzekać na nową płytę, ale stanów erekcjogennych raczej nikt nie będzie po niej mieć.



    16. Marylin Manson - The High End of Low

    Można Briana Warnera nie lubić, ale nie można mu zarzucić wtórności. Nigdy nie nagrał dwóch identycznych płyt i podobnie sprawa prezentuje się z The High End of Low. Płyta ta prezentuje chyba najlżejsze, a także najróżnorodniejsze oblicze Mansona, jakie dotąd poznaliśmy. Album aż roi się od lżejszych, zagranych głównie na akustykach utworów, takich jak rozpoczynające album kapitalne Devour, niezwykle "luzackie"Leave a Scar, wręcz bluesowe Four Rusted Horses, nastrojowe Running to the Edge of the World czy brzmiące trochę jak Myslovitz Unkillable Monster. Mocniejsze akcenty pojawiają się tylko w zaczynającym się niczym Placebo Pretty as a Swastika, glamowym Arma-goddamn-motherfucking-geddon i dosyć psychodelicznym I Want to Kill You Like They Do in the Movies. Nie brak też tutaj pokręconych industrialowych dźwięków, rodem z Nine Inch Nails, tak jak w przedziwacznym WOW. I mimo, że The High End of Low jest płytą wielobarwną, do zespołu powrócił Twiggy Ramirez, a całość brzmi jak soundtrack do nieistniejącego filmu drogi, to jednak jest to album trochę zbyt długi i czasami nierówny. Co robi obok świetnego Blank and White, tak przeciętny utwór, jak We're from America, do tego posiadający beznadziejny tekst (truizmy w stylu we believe in everything we say, we say it because we believe it)? Moim zdaniem można by wywalić parę gorszych utworów, takich jak Wight Spider i 15, co z pewnością zwiększyłoby jakość płyty. Ale mimo wszystko jest dobrze, Marylin Manson udowadnia, że ma jeszcze pomysły na swoją muzykę, mimo, że do poziomu trylogii i The Golden Age of Grotesque jeszcze trochę brakuje.



    17. Gaba Kulka - Hat, rabbit

    Chyba najczęściej "odkrywana" polska wokalistka. Tym razem jednak Polska ma szansę na dłużej zapamiętać Gabę Kulkę, nie tylko za sprawą znakomitej promocji ze strony Mystica oraz świetnej sprzedaży jej nowego krążka, ale również dlatego, że Hat, Rabbit prezentuje naprawdę wysoki poziom. Wokalistka ujawnia tutaj różne swoje oblicza. Raz jej piosenki aż kipią od jazzowej energii i przebojowości (Hat, Meet Rabbit, Propaganda, Over), a kiedy indziej pozwalają popaść słuchaczowi w zadumę (Aaa, Słuchaj) czy uwieść wręcz filmowym klimatem (Love Me). Trudno sklasyfikować gatunek, jaki wykonuje Gabriella. Ni to pop, ni to jazz. Sama artystka nazywa swoją twórczość "progresywnym popem", co chyba najlepiej oddaje charakter jej muzyki. Wszystkie piosenki (poza Lady Celeste, opartej głównie na partii skrzypiec) są oparte głównie na partiach fortepianu, choć często "wtrącają się" inne instrumenty, takie jak gitary elektryczne czy orkiestra dęta. Oczywiście, do tego trzeba również dodać znakomity wokal Kulki, wielobarwny i robiący naprawdę spore wrażenie. Jednak mimo wszystko całość psują dwa kawałki - zbyt "hiciarskie" Niejasności (zaczynające się trochę niczym I Need a Hero Bonnie Tyler) i irytujące Bosso. Poza tym nie mogę się do niczego przyczepić. Bardzo się cieszę, że w końcu Gabę dostrzeżono i doceniono, i życzę jej dalszych sukcesów.



    18. Depeche Mode - Sounds of the Universe

    Mimo, że "depeszy" znam już sporo lat, to zawsze to były tylko ich pojedyncze utwory, a'la Enjoy the Silence, Precious czy Personal Jesus, a nie pełne albumy. Dopiero ich ostatnie wydawnictwo to zmieniło i przyznam, że jestem całkiem zadowolony, chociaż do tzw. "eargasmu" jednak mi daleko. Dla mnie zabrakło tutaj trochę większej ilości emocji, z hiciorów znajdziemy tylko Wrong, na romantyczne wieczory nadaje się tylko otwierające płytę In Chains i Jezebel. Jeśli chodzi o plusy to płyta jest z pewnością przyjemna, piosenki łatwo wpadają w ucho (chociaż nie zostają tam też na zbyt długo), są różnorodne i i na równym poziomie. Bardzo podoba mi się, gdy chłopaki wchodzą w mroczniejsze i bardziej klimatyczne rejony w kawałkach Little Soul i Jezebel, skądinąd moich ulubionych. Dobry album, ale nic więcej. Mimo to z chęcią posłucham starszych płyt, tym bardziej, że mój wychowawca, wielki fan Depeche Mode, nazywa Sounds of the Universe, w stosunku do poprzednich dzieł, "ledwo ciepłą płytą".



    19. Imperial Vengeance - At The Going Down Of The Sun

    Pewnie gdyby nie fakt, że liderem zespołu jest niejaki Charles Hedger, gitarzysta mojego ulubionego zespołu - Cradle of Filth, to prawdopodobnie bym nigdy po tę płytę nie sięgnął. Aczkolwiek nie żałuję, że zapoznałem się z debiutanckim albumem Anglików, ponieważ jest to kawał dobrej muzyki. Może co prawda niezbyt oryginalnej, ale jak na symfoniczny black metal trzymają poziom. Słychać na albumie sporą inspirację Dimmu Borgir oraz Emperorem, jednakże nie można zarzucić im wtórności. Imperial Vengeance udało się wypracować swój styl, melodyjny, pełen "kosmicznych" (trochę kojarzących się z The Kovenant czy późniejszym Arcturus) klawiszy oraz symfonicznych wstawek. Kawałki są rozbudowane, w każdym można znaleźć ciekawe motywy, jak chociażby coś rodzaju hejnału w outrze do 6th Airborne Division czy gościnny udział jedynego żyjącego żołnierza uczestniczącego w I wojnie światowej w utworze tytułowym. Mimo to czasami wtrąca się nuda, co nie obniża znacząco wartości krążka, ale też właśnie przez to nieczęsto wraca się do albumu. Warto jednak zapoznać się z Imperial Vengeance, gdyż mogą jeszcze kiedyś namieszać.



    20. Novembers Doom - Into Night's Requiem Infernal

    Trudno mi oceniać najnowszą płytę Amerykanów przez pryzmat poprzednich albumów, bo ich nie znam, ale mimo to Into Night's Requeim Infernal jest całkiem przyzwoite. Może nazywanie ich zespołem doom metalowym jest trochę na wyrost, oryginalności w nich za wiele nie ma, a też piosenki nie są jakieś wybitne, ale mimo to Novembers Doom słucha się całkiem przyjemnie. Niezłe riffy, produkcja również na wysokim poziomie (za miksy odpowiedzialny jest Dan Swano), szczególnie dobrze brzmi bas, wokal również w porządku, w szczególności czysty, brzmiący jak krzyżówka Aarona Stainthorpe'a z Nickiem Holmesem. Ponadprzeciętna płyta, ale jednak do "bardzo dobrego" poziomu chłopakom jeszcze trochę brakuje.



    21. Amorphis - Skyforger

    Rzutem na taśmę. Niestety trudno ukryć, że po odejściu Pasiego Koskinena, Amorphis zjada powoli swój własny ogon. Skyforger można by nazwać bez problemu Eclipse pt. III i nikt by nie zauważył różnicy. Mimo to nie jest jednak tak źle. Album zaczyna się bardzo obiecująco, od świetnego epickiego Sampo i chwytliwej Silver Bride. Potem już nie jest tak różowo, a płyta staje się bardzo nierówna. Z jednej strony mamy jeden z mocniejszych kawałków Amorphis w historii, Majestic Beast, rozpoczynający się od świetnej folkowej wstawki utwór tytułowy i dwa bardzo udane bonusy (tradycyjnie już chłopaki na "odrzuty" dają najlepsze kawałki), a z drugiej smętne From the Heaven of My Heart (okropny tytuł), nudnawe From Earth I Rose czy przeciętne, nie wywołujące żadnych emocji Highest Star i Course of Fate. Plusy - bardzo dobra produkcja, spora ilość dobrych solówek (najwięcej w historii zespołu) oraz świetny wokal Joutsena. Skyforger to udana produkcja, ale nie da się zaprzeczyć, że prawdopodobnie najgorsza w całej karierze Finów. Płyty na poziomie Am Universum i Far from the Sun już pewnie nie nagrają, ale niech przynajmniej skłonią mnie do tego, abym przestał odczuwać wrażenie "nihil novi" po obcowaniu z ich kolejnymi krążkami.
  • Heat Haze Recommendations

    26 Nov 2009, 21:46 by InsomniacAttack

    Recommended Songs (sorted by most recommended songs)

    Hybrid Times : Riverside (Score = 700.92)
    Eve of Seduction : Symphony X (Score = 696.67)
    PlayEvolutionary Sleeper : Cynic (Score = 659.04)
    PlayAlive : Circus Maximus (Score = 641.15)
    Driven To Destruction : Riverside (Score = 634.64)
    Paradise Lost : Symphony X (Score = 541.38)
    Crack The Skye : Mastodon (Score = 524.2)
    PlayVicarious : Tool (Score = 490.33)
    PlaySpreading the Disease : Queensrÿche (Score = 470.07)
    Domination : Symphony X (Score = 461.97)
    PlayBalance : Anathema (Score = 461.3)
    PlayExtension of the Wish : Andromeda (Score = 418.36)
    We All Need Some Light : Transatlantic (Score = 410.14)
    Ticks & Leeches : Tool (Score = 407.83)
    Madness Caught Another Victim : Evergrey (Score = 399.59)
    Slipstream : Threshold (Score = 395.65)
    PlayOroborus : Gojira (Score = 388.13)
    PlayFinal Product : Nevermore (Score = 379.41)
    PlayFragile Dreams : Anathema (Score = 378.54)
    Edge of Thorns : Savatage (Score = 375.75)
    PlayRevolution Calling : Queensrÿche (Score = 375.63)
    PlaySongs of the Ocean : Star One (Score = 370.64)
    PlayThe Words Unspoken : Andromeda (Score = 362.58)
    PlayThe Grudge : Tool (Score = 362.5)
    Heaven Send : Devin Townsend Project (Score = 353.39)
    PlayHeal the Waters : Ark (Score = 350.28)
    PlaySin : Circus Maximus (Score = 347.99)
    PlaySilver Bride : Amorphis (Score = 344.74)
    The Divine Wings of Tragedy : Symphony X (Score = 339.12)
    PlaySampo : Amorphis (Score = 334.53)
    PlaySapphire : Redemption (Score = 329.83)
    The Astral Pathway : Adagio (Score = 326.41)
    City In The Sky : Scale The Summit (Score = 319.45)
    Deep Peace : Devin Townsend (Score = 317.26)
    PlayTime Crunch : Jordan Rudess (Score = 307.4)
    Pilot in the Sky of Dreams : Threshold (Score = 305.13)
    ZTO : Devin Townsend (Score = 296.27)
    PlayEye to Eye : Fates Warning (Score = 295.58)
    PlayPoint of View : Fates Warning (Score = 280.12)
    PlayPerfect Survivor : Star One (Score = 279.7)
    Duel With the Devil : Transatlantic (Score = 274.24)
    PlaySweet Leaf : Green Carnation (Score = 273.7)
    Mystery : Shadow Gallery (Score = 273.34)
    PlayBrain Fingerprinting : Blotted Science (Score = 263.08)
    Vampira : The Devin Townsend Band (Score = 255.57)
    Coast : Devin Townsend Project (Score = 255.46)
    PlayThe Space for This : Cynic (Score = 254.66)
    PlayEndzeit : Heaven Shall Burn (Score = 252.85)
    PlayFreder : Indukti (Score = 247)
    PlayWelcome Home : Coheed and Cambria (Score = 242.2)
    Ghost of Karelia : Mastodon (Score = 239.94)
    Things That Rhyme With Orange : I Set My Friends On Fire (Score = 239.75)
    In Confidence : Evergrey (Score = 234.1)
    PlaySoul Society : Kamelot (Score = 233.43)
    Disruptr : Devin Townsend Project (Score = 233.42)
    Clouds over California : DevilDriver (Score = 231.01)
    Still Waiting : Sum 41 (Score = 230.04)
    Hang 11 : John Petrucci & Jordan Rudess (Score = 227.13)
    PlaySuite Sister Mary : Queensrÿche (Score = 223.97)
    PlayThis Could Be Anywhere In The World : Alexisonfire (Score = 220.68)
    PlayLive Love Die : In Fear and Faith (Score = 220.31)
    PlayBurn the Sun : Ark (Score = 220.19)
    PlayAlone : Green Carnation (Score = 220.09)
    Oblivion : Mastodon (Score = 218.46)
    PlayAlmost Again : Strapping Young Lad (Score = 216.25)
    obZen : Meshuggah (Score = 213.25)
    Nothing to Say : Angra (Score = 212.63)
    Dunes : Scale The Summit (Score = 211.68)
    PlayLa Villa Strangiato : Rush (Score = 203.39)
    PlayRule the World : Kamelot (Score = 202.17)
    PlayBack to Times of Splendor : Disillusion (Score = 201.19)
    Combustion : Meshuggah (Score = 200.09)
    Codex Oscura : Adagio (Score = 199.73)
    PlayRed Flag : Billy Talent (Score = 196.46)
    PlayJuly : Katatonia (Score = 196.04)
    PlayDeceiver : Stream of Passion (Score = 193.28)
    PlayBreathing : Yellowcard (Score = 193.23)
    PlayThe Course of Nature : Angra (Score = 191.56)
    Sleep : Savatage (Score = 191.51)
    Boiled Frogs : Alexisonfire (Score = 188.17)
    Denied : Sonic Syndicate (Score = 185.69)
    PlayOf Sins and Shadows : Symphony X (Score = 184.11)
    Colony of Birchmen : Mastodon (Score = 183.8)
    PlayDeeper Than Life : Shadow Gallery (Score = 182.44)
    The End : Roadrunner United (Score = 182.21)
    PlayCold Inside... I : Indukti (Score = 181.39)
    Stabbing the Drama : Soilwork (Score = 180.74)
    PlayFeasting Fools : Unexpect (Score = 178.9)
    PlayCall Me Sick Boy : Hopes Die Last (Score = 177.45)
    And I Told Them I Invented Times New Roman : Dance Gavin Dance (Score = 177.14)
    PlayYou're Gonna Go Far, Kid : The Offspring (Score = 176.1)
    Aftermath : Sonic Syndicate (Score = 174.9)
    PlayTo The World : Strike Anywhere (Score = 172.61)
    PlayJust a Little : Ark (Score = 172.34)
    PlayEscape Artists Never Die : Funeral for a Friend (Score = 170.92)
    Apology : Alesana (Score = 170.79)
    PlayGibberish : Spock's Beard (Score = 169.84)
    Electric Red : Meshuggah (Score = 168.48)
    PlayParker's Eyes : Redemption (Score = 167.79)
    My Will Be Done : Unearth (Score = 167.18)
  • Albums I own 2.0

    26 Nov 2009, 17:19 by Rouzna

    ALBUMS:
    Amorphis - Silent Waters
    Amorphis - Skyforger (Digipak)
    Arch Enemy - Rise of the Tyrant
    Autere - Havoc Monology
    Autere - Seizure
    Children of Bodom - Hate Crew Deathroll
    Children of Bodom - Follow the Reaper
    Children of Bodom - Are You Dead Yet?
    Children of Bodom - Blooddrunk
    Dauntless - Execute the Fact
    Deathstars - Termination Bliss (Extended)
    Deathstars - Night Electric Night (Gold Edition)
    Dethera - Arts of the Insane
    Elenium - Caught in a Wheel
    End of You - Unreal
    Ensiferum - Victory Songs
    Five Finger Death Punch - The Way of the Fist
    Gotham O.D - Monochromatic
    Killswitch Engage - Alive Or Just Breathing
    KoЯn - Greatest Hits vol. 1
    KoЯn - Untitled
    Mokoma - Kuoleman laulukunnaat
    Mokoma - Viides vuodenaika
    Mötley Crüe - Red, White & Crüe
    Nightwish - Once
    Nightwish - Highest Hopes: The Best of Nightwish (Limited Edition CD+DVD)
    Norther- Dreams of Endless War
    Norther - Death Unlimited
    Norther - Mirror of Madness
    Norther - Till Death Unites Us
    Norther - No Way Back
    Norther - N (Limited Edition Digipak)
    Poisonblack- Lust Stained Despair
    Poisonblack - A Dead Heavy Day (Limited Edition Digipak with autographs)
    Scythe of Orion - X-Lives
    Seether - Karma & Effect
    Sentenced - Shadows of the Past (Special Two Disc Edition Re-Issue)
    Sentenced - North From Here (Special Two Disc Edition Re-issue)
    Sentenced - Amok
    Sentenced - Down (Limited Edition Digipak Re-Issue)
    Sentenced - Frozen
    Sentenced - The Cold White Light
    Sentenced - The Funeral Album
    Sentenced - The Coffin Box Set: Complete Discography
    Sixx:A.M. - The Heroin Diaries Soundtrack
    Slipknot - Slipknot
    Slipknot - Iowa (With original art work)
    Slipknot - Iowa
    Slipknot - Vol. 3: (The Subliminal Verses) (Special Limited Edition)
    Slipknot - All Hope Is Gone (Special Edition CD/DVD)
    Slipknot - Slipknot: 10th Anniversary Edition
    Sonata Arctica - The Collection
    Sonata Arctica - Unia
    Soulfallen - World Expiration (Digipak)
    Soulrelic - Love Is A Lie We Both Believed
    Stam1na - Uudet kymmenen käskyä
    Stam1na - Raja
    Stone - Stoneage 2.0
    Stone Sour - Stone Sour
    Stone Sour - Come What(ever) May (Special Edition)
    Tarot - Shining Black
    The 69 Eyes - Devils
    Trivium - Shogun (CD/DVD Special Edition with autographs)
    Turisas - The Varangian Way (Director's Cut)
    Twilightning - Bedlam
    Various Artists - Peaceville : 21 years of Doom, Death & Darkness
    Various Artists - Stay Heavy Records: Dirty Black Summer EP
    Various Artists - Let the Metal Flow 2008
    Various Artists - Nordic Tour Sampler (Promo)
    Various Artists - Darker Playground vol. 1

    SINGLES:
    Amorphis - Silent Waters
    Amorphis - Silver Bride
    Before the Dawn - Faithless
    Children of Bodom - Blooddrunk
    DevilDriver - Not All Who Wander Are Lost (Promo)
    Ensiferum - One More Magic Potion
    Eternal Tears of Sorrow - Tears of Autumn Rain
    Godsplague - I Will Break You
    Kiuas - Of Sacrifice, Loss And Reward
    Kotiteollisuus - Tuonelan koivut
    Lamb of God - Set to Fail (Promo)
    Machine Head - Now I Lay Thee Down (Promo)
    Megadeth - A Tout Le Monde / Sleepwalker (Promo)
    Nightwish - Nemo
    Norther - Unleash Hell
    Norther - Spreading Death
    Northern Kings - We Don't Need Another Hero
    Poisonblack - Bear the Cross
    Porcupine Tree - Fear of a Blank Planet (Promo)
    Reflexion - Twilight Child
    Sentenced - No One There
    Shadows Fall - Redemption
    Slipknot - Spit It Out
    Slipknot - My Plague
    Slipknot - Vermilion
    Slipknot - Psychosocial (Promo)
    Slipknot - Dead Memories (Promo)
    Sonata Arctica - Paid In Full
    Soulfly - Blood Fire War Hate (Promo)
    Trivium - The Rising (Promo)

    DVD'S:
    Children of Bodom - Trashed, Lost & Strungout EP
    Lordi - Market Square Massacre
    Norther - Spreading Death
    Roadrunner United - The Concert
    Sentenced- Buried Alive
    Slipknot - Disasterpieces
    Slipknot - Voliminal: Inside the Nine
    Tarot - Undead Indeed
  • ABRAXAS: New EP To See Release Via Relapse

    20 Nov 2009, 18:21 by RelapseRecords

    Abraxas, the new death metal band featuring Makoto Mizoguchi (Pyrexia, Hate Eternal) on guitar and bass, Mike Hrubovcak (Monstrosity, Vile) on vocals and Lance Wright (Vile) on drums, will see the release of its debut EP, Wretched Existence, on December 15th via Relapse Records. The Wretched Existence release will feature artwork from Drew Elliott (Amorphis, Necrophagia) and is currently available for pre-order at this location.

    Abraxas are streaming three of the EP’s four tracks online now via the band’s MySpace page: www.MySpace.com/OfficialAbraxas. The band is currently writing for their first proper full-length, due out in 2010. Additional details will be announced soon.
  • I'm doing it 4 the lulz.

    17 Nov 2009, 11:31 by ManWithNoInside

    Name your top 10 most played bands on Last.fm:

    1. In Flames
    2. Tiamat
    3. Moonspell
    4. Anathema
    5. Ice Ages
    6. Dead Can Dance
    7. Katatonia
    8. Amorphis
    9. Paradise Lost
    10. Summoning

    Now answer the questions according to the numbers:

    What was the first song you ever heard by 6?

    Hard to remember. The Cardinal Sin probably.

    What is your favourite album of 2?
    Wildhoney

    What is your favourite lyric that 4 has sung?

    I don't care where you go you won't get away from me
    Black as the night is day filled with no sympathy
    Marching down the hall for a misery
    I don't care where you go, you won't get away from me


    How many times have you seen 5 live?
    None and it doesn't seem like I ever will.

    What is your favorite song by 7?
    PlayEvidence

    What is a good memory you have involving the music of 10?
    Childhood. Playing Diablo 2 while listening to their stuff without knowing the name of the band :)


    Is there a song of 3 that makes you sad?
    No.

    What is your favorite lyric that 2 has sung?
    she shivered, afraid that I would shoot
    she`d panic, afraid that I would not
    she drank it all right before my eyes
    said, be my lucifer, be my lord of flies


    What is your favorite song by 9?
    Forever Failure

    How did you get in to 3?
    My brother shown me how godlike they are.

    What was the first song you heard by 1?
    PlayEmbody the Invisible
    And this time I'm 100% sure.

    What is your favorite song by 4?
    PlayHope

    How many times have you seen 9 live?
    None :(

    What is a good memory you have involving 2?
    A nerd at school running upstairs after me, holding their CD and than saying (he was tired as hell) "mr. xxx gives it back and thanks". Priceless.

    Is there a song of 8 that makes you sad?
    Nah.

    What is your favorite album of 5?
    Buried Silence. His best so far.

    What is your favorite lyric that 3 has sung?
    Imperious, choleric, irascible, extreme in everything, with a
    dissolute imagination of the like which has never been seen,
    atheistic to the point of fanaticism, there you have me in a nutshell
    and kill me again or take me as I am,
    for I shall not change.


    What is your favorite song of 1?
    PlayEmbody the Invisible

    What is your favorite song of 10?
    Long Lost to Where No Pathway Goes

    How many times have you seen 8 live?
    Nooone, this question is making me angry.

    What is your favorite album of 1?
    Clayman

    What is a great memory you have considering 9?
    There is none...

    What was the first song you heard by 8?
    PlayMy Kantele

    ...I guess so.

    What is your favorite cover by 2?
    Haha, now you've done it!
    Of course PlaySympathy for the Devil. IMO best cover EVER.



    Such a waste of time :P
  • 80,000 tracks and some stats

    11 Nov 2009, 17:53 by sekarotu

    AEP: 4.45

    Last.fm-Underground-O-Meter (overall top artists):
    0.6% underground and 9% mainstream.

    top artists:


    (the Last.fm-Mainstream-O-Meter has an error on the server)


    tag cloud:








    eclectic score:

    Take your top 20 artists. For each of these artists, collect the top 5 similar artists. The resulting number of unique artists is your eclectic score. If the score is small (extreme = 5) your musical preferences are very limited, and if it is large (larger than 80, extreme = 100), then you have an eclectic musical preference. You can compute your own score at http://anthony.liekens.net/pub/scripts/last.fm/eclectic.php


    My eclectic score is currently

    74/100



    The 74 related artists for my profile are After Forever (4), Ambeon (2), Amorphis, Avantasia, Ayreon, Before the Dawn, Bond, Brother Firetribe, Charon (2), Circus Maximus, David Garrett, Delain (4), Diablo, Ed Alleyne-Johnson, Edvin Marton, Elfonía, Elis (2), Entwine, Epica (4), Eternal Tears of Sorrow, Fates Warning (2), For My Pain..., HammerFall, Harry Gregson-Williams, Heavy Metal Perse, Hurriganes, Insomnium, Itzhak Perlman, James Horner, James Newton Howard, Kamelot, Klaus Badelt, Kotipelto, Leaves' Eyes (3), Liv Kristine, Machine Men, Marko Saaresto, Mind's Eye, Nemesea, Nightwish (2), Northern Kings (2), Pain Confessor, Peer Günt, Playground, Poisonblack, Redemption (2), Reflexion, Remu Aaltonen, Sentenced (2), Shadow Gallery (2), Sirenia (2), Sleepy Sleepers, Star One (2), Steve Jablonsky, Stratovarius, Stream of Passion, Sunrise Avenue, Swallow the Sun, Symphony X, Tarja Turunen, Teräsbetoni, The Rasmus, Theatre of Tragedy, Theory of a Deadman, Threshold, Thunderstone (2), To/Die/For, Tristania, Turo's Hevi Gee, Twilightning, Vanden Plas (2), Visions of Atlantis, Within Temptation (3), Xandria



    super-eclectic score:

    Take your top 50 artists. For each of these artists, collect the top 20 similar artists (where the artist itself is the #1 most similar). The resulting number of unique artists is your super-eclectic score. You can compute your own score at http://anthony.liekens.net/pub/scripts/last.fm/supereclectic.php


    My super-eclectic score is currently

    545/1000



    The most similar artists for my profile are Elis (13), Xandria (12), Leaves' Eyes (12), Imperia (12), Nemesea (12), Epica (11), Visions of Atlantis (11), Sirenia (11), After Forever (11), Delain (11)
  • About every band and artist (and some of the DJs) I have seen live.

    10 Nov 2009, 23:42 by Codswallop

    ...And You Will Know Us by the Trail of Dead (aug 07)
    1349 (aug 07)
    30 Seconds to Mars (may 07)

    About (jul 06) (sep 06)
    Aerosmith (jun 07)
    Aeternus (dec 06)
    Æthenor (with Garm from Ulver, jan 09)
    After Forever (feb 06) (sep 07)
    Agua de Annique (feb 08)
    Akron/Family (may 09)
    All Shall Perish (jul 09)
    Amazing Baby (jul 09)
    Amenra (apr 09) (jul 09)
    Amon Düül II (apr 09)
    Amorphis (aug 07)
    Anathema (dec 06)
    Animal Alpha (aug 07)
    Animal Collective (jul 07)
    Anouk (jun 08)
    Arcade Fire (nov 07)
    Arch Enemy (aug 06) (dec 06)
    Arctic Monkeys (may 07)
    Asphyx (dec 07) (aug 09)
    Au Revoir Simone (jul 07)
    Autumn (sep 05)
    The Australian Pink Floyd Show (jun 07)

    Babylon Circus (sep 09)
    Baroness (apr 09)
    Bat for Lashes (sep 09)
    Battlelore (jul 07)
    beehoover (apr 09)
    Ben Folds (jun 08)
    The Black Seeds (jul 08)
    Black Sun Empire (dj set, apr 08) (dj set, may 08)
    Black to Comm (sep 08)
    Blind Guardian (aug 07)
    Blitzkrieg (aug 07)
    Blood Red Shoes (jul 09)
    Bohren und Der Club Of Gore (apr 07) (apr 09)
    Bonne Aparte (jul 08)
    Boris (Japan) (apr 08) (apr 09)
    Brent Coughenour (jan 09)
    Buck 65 (jul 06)
    Bumble Bees (jul 09)

    Candlemass (jul 09)
    Cannibal Corpse (aug 07)
    capacocha (jul 08)
    Carach Angren (sep 09)
    Caribou (jul 09)
    Casiotone for the Painfully Alone (sep 08)
    Children of Bodom (aug 06)
    Chrome Hoof (jul 08)
    ChthoniC (aug 07)
    Le Club Des Chats (jul 08)
    Coldplay (sep 09) (sep 09)
    Colour Haze (apr 09)
    Counting Crows (jun 08)
    Cruachan (dec 07)

    Danko Jones (aug 06)
    Death Angel (jul 09)
    Death Sentence: PANDA! (jul 09)
    Deerhoof (jul 09)
    Def Leppard (jun 08)
    Delain (jul 09)
    DéspairsRay (aug 06)
    The Devil's Blood (apr 09)
    The Dillinger Escape Plan (jul 09)
    Dimmu Borgir (aug 07)
    Dinosaur Jr. (jul 08)
    Dir en grey (aug 07)
    Dirge (sep 08)
    Disillusion (aug 07)
    Do Make Say Think (may 07) (nov 09)
    Do The Undo (jul 07)
    Doddodo (dec 08)
    The Dodos (jul 09)
    Les Doigts de l'Homme (aug 03)
    Dozer (nov 08)
    Drive Like Maria (jul 09) (sep 09)
    Drumcorps (dj set with live guitar, jun 08)

    Eagle Twin (okt 09)
    Earth (apr 09)
    Eats Tapes (jul 08)
    Ed Cox (dj set with accordion, may 08)
    Electric Eel Shock (aug 07) (may 08)
    Electric Kettle (dj set, may 09)
    Electric Wizard (sep 08)
    Emperor (aug 06)
    Enablers (mar 08)
    End Of Green (aug 06)
    Enge Buren (jul 05)
    Enslaved (aug 07) (okt 07)
    Envy (apr 09)
    The Ex (with Getatchew Mekurya, dec 09)

    Fair to Midland (aug 07)
    Falconer (aug 07)
    Fear Falls Burning (apr 08)
    Fear Factory (aug 06)
    Fear My Thoughts (jul 07)
    Final Fantasy (jul 06)
    Finntroll (aug 06) (jul 08)
    The Flaming Lips (sep 09)
    Flesh Made Sin (dec 06)
    The Fratellis (may 07)
    Freaky Age (jul 08)
    The Freeks (sep 08)

    Gabriel Rios (jun 08)
    Genghis Tron (nov 08)
    Getatchew Mekurya (with The Ex, dec 09)
    God Dethroned (dec 07)
    Gojira (jul 09)
    Golden Earring (sep 09)
    Gotthard (jun 08)
    Grails (apr 09)
    Grave Digger (aug 07)
    Growing (with Atsuo from Boris, apr 08) (apr 09)

    Haemorrhage (dec 07)
    Haggard (aug 07)
    handicapped terror
    The Happiness Project (sep 09)
    Harvestman (apr 09)
    A Hawk and a Hacksaw (jul 07) (may 09)
    HEALTH (jun 09)
    heidi mortenson (dec 08)
    De Heideroosjes (sep 09)
    Heidevolk (jul 09)
    Helrunar (apr 06)
    Hollenthon (dec 07)
    Holy Moses (dec 07)
    Hospital Bombers (aug 06)
    Howlin' Rain (jul 09)
    HṚṢṬA (with Mike Moya from Godspeed You! Black Emperor) (feb 08)

    Iced Earth (aug 07)
    Immortal (aug 07)
    In Extremo (aug 06)
    In Flames (aug 07)
    INXS (jun 07)
    Isis (apr 09)

    Jaune Toujours (jul 09)
    Jesu (dec 07)
    Jason Lytle (from Grandaddy (may 09)
    Journey (jun 08)
    Justin Nozuka (jun 08)

    Kap Bambino (jul 09)
    Kansas (jun 08)
    Kataklysm (jul 09)
    Keep of Kalessin (okt 07) (jul 09)
    De Kift (dec 07)
    KISS (jun 08)
    KK Null (with Z'EV, okt 09)
    Knifehandchop (dj set, jul 06)
    Korpiklaani (aug 06)
    Krakow (jul 07)
    Krause (jul 08)

    Late of the Pier (jul 08)
    Leafcutter John (jul 07)
    Legion of the Damned (aug 06)
    Lenny Kravitz (jun 08)
    Liars (jul 08)
    Limewax (dj set,may 08)
    Linkin Park (may 07)
    Live (jun 08)
    Lucky Dragons (jul 09)
    Lucy Love (jul 09)

    The Mad Trist (jul 09)
    The Magic Numbers (may 07)
    Mahjongg (jul 09)
    Mala Vita (apr 07)
    Malkovich (apr 08)
    Marduk (dec 07)
    Maxïmo Park (jun 08)
    Meindert Talma & The Negroes (jul 07)
    Melechesh (dec 06)
    Mêlée (jun 08)
    Members of Marvelas (apr 07)
    Meshuggah (jul 09)
    Michael Gira (from Swans) (dec 07)
    Mindless (aug 08)
    Ministry (aug 06)
    Minsk (apr 09)
    Miss Montreal (sep 09)
    MoHa! (jul 08)
    The Moi Non Plus (aug 07)
    Moke (sep 07)
    Mono (Japan) (apr 09)
    Moonsorrow (dec 06) (aug 07)
    Moonspell (aug 07) (jul 09)
    Motörhead (aug 06) (jun 08)
    Motorpsycho (dec 07) (okt 08) (apr 09)
    Mucky Pup (aug 09)
    Municipal Waste (aug 09)
    Mythlorian (aug 07)

    Napalm Death (aug 07)
    Neaera (aug 07)
    Negură Bunget (apr 09)
    Neurosis (apr 09)
    New Killer Stars (jul 08)
    Nifelheim (dec 07)
    Nightmare (France) (feb 06)
    Nisennenmondai (jul 09)
    NoMeansNo (jul 07)

    Obeah (sep 09)
    Oceana Company (may 09)
    of Montreal (feb 09)
    OM (apr 09)
    Omega Massif (apr 09)
    Opeth (aug 06)

    Pelican (sep 08)
    Peter Quistgard (jul 09)
    Pivot (jul 08) (jun 09)
    The Presets (jul 07)
    Primal Fear (aug 06)
    Primordial (dec 07)

    Racoon (jun 08)
    Radio Moscow (sep 08) (apr 09)
    The Rapture (jul 07)
    REO Speedwagon (jun 08)
    Riders on the storm (jan 07) (jun 07)
    Roger Hodgson (from Supertramp) (jun 07)
    Roger Waters (from Pink Floyd) (may 07)
    Rose Kemp (solo, aug 08) (with band, apr 09)

    Saint Vitus (apr 09)
    Sat2D (jul 08)
    Satyricon (jul 09)
    Saxon (aug 07)
    Scar 7 (sep 09)
    Scissor Sisters (may 07)
    Scorpions (aug 06) (jun 07)
    Scott Kelly (apr 09)
    Scout Niblett (dec 07)
    Sennen (The Netherlands) (may 07) (mar 08)
    seven that spells (apr 09)
    Shadowlord (apr 06)
    Shining (Norway) (with Grutle Kjelsson from Enslaved, okt 07)
    Shitmat (dj set, may 08)
    signe tollefsen (jul 07)
    Six Feet Under (aug 06)
    Six Organs of Admittance (solo, apr 09)
    Skullflower (apr 09)
    Skyforger (dec 06)
    Sleepy Sun (jul 09)
    The Smashing Pumpkins (may 07) (feb 08)
    Snöleoparden (jul 09)
    So So Modern (feb 09)
    Sodom (aug 07) (dec 07)
    Solo (apr 07)
    Sonic Youth (aug 08)
    Soulfly (aug 06)
    Speedranch (dj set with live drummer, dec 08)
    Spinvis (with band, apr 07) (solo, may 09)
    De Staat (aug 08)
    Stahlzeit (aug 09)
    Starsailor (jun 08)
    Stephan Mathieu (okt 09)
    Steve Von Till (apr 09)
    The Strange Death Of Liberal England (dec 07)
    Subway to Sally (aug 06)
    The Suicidal Birds (sep 07)
    SuidAkrA (aug 07)
    Sun Ra Arkestra (sep 08)
    Sunn O))) (with Attila Csihar from Mayhem, apr 07) (dec 07) (with Atsuo from Boris, apr 09) (may 09) (with Attila Csihar from Mayhem and Steve Moore from Earth, okt 09)
    Supergrass (aug 08)

    Tank 86 (nov 08)
    The Teenagers (jul 08)
    Telemetrik (dj set, mar 09)
    Temperatures (sep 08)
    Tesla (jun 07)
    Textures (aug 09)
    Thee Silver Mt. Zion Memorial Orchestra & Tra-La-La Band (apr 08)
    Therion (aug 07)
    Thin Lizzy (jun 07)
    This Leo Sunrise (feb 08)
    Torche (sep 08)
    Tribes of Neurot (apr 09)
    Triggerfinger (may 08) (jul 08) (aug 08)
    Les Truttes (jul 04) (jul 05)
    Turbonegro (aug 07)
    Turisas (aug 07)
    TV Buddhas (jul 09)
    Twisted Sister (jun 08)
    Two Gallants (jul 07)

    Unleashed (dec 07)

    Vandal X (may 09)
    The Vision Bleak (apr 06) (aug 07)
    Vreid (dec 07)

    Warbringer (jul 09)
    Watain (sep 08)
    We vs. Death (jul 06)
    White Hills (apr 09)
    White Lies (sep 09)
    Whitesnake (aug 06) (jun 08)
    WHY? (jul 08)
    Wild Light (nov 07)
    Wintersun (aug 06)
    Wire (sep 08)
    Witchcraft (nov 08)
    Wolfmother (may 07)
    Wolves in the Throne Room (apr 09)
    The Wooden Constructions (jul 09)
    Woven Hand (aug 08) (nov 08)

    Xavier Rudd (jun 08)
    Xystus (sep 05)

    Years (nov 09)
    The Young Gods (acoustic gig, nov 08) (regular gig, apr 09)

    Z'EV (sep 08) (with KK Null, okt 09)
    Zu (apr 09)

    "With" refers solely to musical collaborations, not to support acts whatsoever. Bold are gigs that were especially brilliant.