Witold Gombrowicz

Join Share

14 members| 43 shouts

Leaders: LadyScreamin and Krwiozerca
Join Policy: Open
Created on: 3 Jul 2012
Description:
Dla miłośników twórczości Witolda.

"Piszę, żeby się porozumieć. Nie chcę być w tym moim zupełnie sam, samopas, samograj.
Kiedy jest się samemu, nie można mieć pewności, że np. się nie zwariowało. We dwóch - co innego. Dwóch daje pewność i obiektywną gwarancję. We dwóch nie ma wariacji!
Nie obawiam się tego. Bo wiem, że nie mógłbym zwariować. Choćbym chciał. To u mnie wykluczone, jestem antywariat. Chcę zabezpieczyć się przed inną rzeczą, może poważniejszą, to jest mianowicie przed pewną, powiedziałbym, Anomalią, pewnym zwielokrotnieniem możliwości, które następuje, gdy człowiek oddala się i schodzi z jednej jedynej, dozwolonej drogi... Nie mam czasu na jasne precyzowanie. Gdybym z Ziemi robił wycieczkę na jaką inną planetę, lub choćby na księżyc, też wolałbym być z kimś - na wszelki wypadek, żeby moja ludzkość miała się w czym przejrzeć. (...) Idę po linii napięć. Idę po linii podnieceń." - Pornografia

"A wsadzenie języka w zakamarki zębów? (...) bo jedzenie karmelka można rozłożyć na etapy: primum - wąchanie, secundum - lizanie, tertium - wsadzanie, quartum - zabawki z językiem, ze ślinką, quintum - wyplucie na rękę, przypatrzenie się, sextium - rozpęknięcie za pomocą zęba, że poprzestanę na kilku tych etapach, ale, jak pan widzi, można już sobie jako tako poradzić i bez dancingów, szampana, kolacyjek, kawioru, dekoltów, frufru, pończoszek, majteczek, biustów, wyprężeń, łakostek hi, hi hi ojej, co pan, jak pan śmie, hihihi, hahaha, ochochoch, yych, yych, za karczkiem!" - Kosmos

Weekly Top Artists

Connected Artists

Shoutbox

Leave a comment. Log in to Last.fm or sign up.
  • Krwiozerca

    "Styczeń. Kawa rano obrzydliwa. Jedzenie marne. Poszerzam krąg znajomych" Kronos.

    1 Jan 2014 Reply
  • LadyScreamin

    Dzień dobry.

    5 Sep 2013 Reply
  • Krwiozerca

    Cześć.

    5 Sep 2013 Reply
  • Ectoplasm_

    cześć

    29 Aug 2013 Reply
  • LadyScreamin

    http://www.culture.pl/literatura-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/iCU6/content/rita-gombrowicz:-nic-wiecej-juz-nie-chowam-%5Bwywiad%5D ...słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie...

    26 Jun 2013 Reply
  • blackcoffeedoll

    trans-fuzja durki.

    2 May 2013 Reply
  • LadyScreamin

    http://www.culture.pl/kalendarz-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/L6vx/content/kronos-nieznane-dzielo-gombrowicza

    5 Mar 2013 Reply
  • LadyScreamin

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,130900,13446732,Posmiertna_prowokacja_Gombrowicza.html Polecam artykuł w dzisiejszej Wyborczej.

    23 Feb 2013 Reply
  • LadyScreamin

    "Geniusze! Do cholery z tymi geniuszami! Miałem ochotę powiedzieć zebranym: - Cóż mnie obchodzi Mickiewicz? Wy jesteście dla mnie ważniejsi od Mickiewicza. I ani ja, ani nikt inny, nie będzie sądził narodu polskiego według Mickiewicza lub Szopena, ale wedle tego co tu, na tej sali, się dzieje i co tu się mówi. Gdybyście nawet byli narodem tak ubogim w wielkość, że największym artystą waszym byłby Tetmajer lub Konopnicka, lecz gdybyście umieli mówić o nich ze swobodą ludzi duchowo wolnych, z umiarem i trzeźwością ludzi dojrzałych, gdyby słowa wasze obejmowały horyzont nie zaścianka, lecz świata... wówczas nawet Tetmajer stałby się wam tytułem do chwały. (...) Jesteście jak biedak, który chwali się, że jego babka miała folwark i bywała w Paryżu. Jesteście ubogimi krewnymi świata, którzy usiłują imponować sobie i innym" - Dziennik 1953

    22 Jan 2013 Reply
  • Krwiozerca

    "— Do Ignasia pije? Jakże to? — A do Ignasia, do Ignasia i uchodź ty z Ignasiem swoim, bo on za Ignasiem się ugania! Uchodź, uchodź, mówię! A tu Huczą, Doją, Trąbią, Hałasują, raz wraz szklanki kufle, kieliszki wychylają! A hoc, a hoc, a Jasio Małgosia Rejwach, huk jak na jarmarku! Sczerwieniał stary jak pomidor: — Ja tyż zmiarkowałem, że coś on tu na Syna mi zerka, ale nie wiedziałem z jakiej przyczyny. — Uchodź, uchodź z Synem, bo tylko na śmiech ludzki się narazisz! — Ja z Ignacem (a wciąż po cichu do ucha rozmawiamy) ja z Ignacem uciekał nie będę, bo mój Ignąc nie panienka! Na Boga, ty mnie do tego nie mieszaj, Ignacowi nie mów! Już ja to sam z tym człowiekiem załatwię. Tymczasem do Gonzala silnie Baron z Pyckalem przepili, a Gonzalo ku nam chusteczką machnął i kubek wychyla, oj, cieszmy się, oj, używajmy!"

    19 Jan 2013 Reply
  • Krwiozerca

    Już się obawiałem jakiejś stagnacji! Miło mi powitać nowego członka.

    17 Jan 2013 Reply
  • LadyScreamin

    Drodzy miłośnicy Witolda, mam przyjemność przedstawić Wam pewną interesującą nowinkę, którą przyniósł ze sobą rok 2013: "To może być wydarzenie literackie dekady. Jeśli potwierdziłyby się plotki o istnieniu tajnych zapisków Witolda Gombrowicza, które żona pisarza Rita Gombrowicz przekazała ostatnio Wydawnictwu Literackiemu, mielibyśmy do czynienia z wielkim wydarzeniem w literaturze światowej. Takie zapiski, które Gombrowicz robił ponoć tylko dla siebie, na pewno mogłyby rzucić nowe światło zwłaszcza na wycyzelowany i perfekcyjny "Dziennik" (prowadzony jak wiadomo od 1953 roku). Jak pisze "Polityka" (numer 1/2013), "Jedna z niewielu osób, która te zapiski widziała, twierdzi, że sięgają początków pobytu w Argentynie i są dość sensacyjne". Czyżby więc chodziło o jakiś proto-Dziennik? A może w rok po "Tajnym dzienniku" Białoszewskiego dostaniemy "Tajny dziennik" Gombrowicza?" Materiał pochodzi ze strony culture.pl

    7 Jan 2013 Reply
  • LadyScreamin

    "Patrzyłem tedy z kąta i zaiste - nigdy, nigdy nie śniło mi się o tak ostatecznym bezwstydzie, o tak miedzianych czołach! Nie mogę zadawać gwałtu mej naturze, opisując co się działo - nie, nikt tego nie może wymagać ode mnie. Dość będzie, jeśli powiem, że kiedy hrabina wysuwała nóżkę, baron cofał swoją, wiele, wiele razy - i to z minami skończenie układnymi, z wyrazem twarzy takim, jakby ten taniec był sobie, ot, zwykłym tango Milonoga (...) Taniec kanibalów! - ze smakiem, z gustem i z elegancją - i szukałem tylko bożka, murzyńskiego potwora o kwadratowej czaszce, wywiniętych wargach, okrągłych policzkach, rozpłaszczonym nosie, patronującego gdzieś z góry bachanaliom. I, zwróciwszy wzrok w stronę okna, ujrzałem za szybą coś właśnie w tym rodzaju - okrągłą dziecinną buzię, z rozpłaszczonym nosem, z podniesionymi brwiami, z odstającymi uszami, wychudłą i rozgorączkowaną, a zapatrzoną z tak kosmicznym idiotyzmem murzyńskiej boskości (...)"

    2 Jan 2013 Reply
  • Krwiozerca

    "Monarchia bardziej jest dziewicza niż republika, gdyż więcej w niej tajemnicy niż w gadatliwych członkach parlamentu. Monarcha, wywyższony, bezgrzeszny, nieskazitelny, nieodpowiedzialny, jest dziewicą, a w mniejszych rozmiarach - także i generał jest dziewicą. (...) Ach, wyobrażam sobie! Na ogół wszyscy są ubrani i zachowują się uprzejmie - ale, gdy zostaną sam na sam, mężczyźni rzucają kamieniami na kobiety, a te uśmiechają się, ponieważ boli. Następnie - kradną... czyż ja sama nie ukradłam srebrnej łyżki i nie zakopałam w ogrodzie, nie wiedząc co z nią począć? - Mama nieraz czytała głośno o kradzieży w dziennikach, rozumiem teraz, co to znaczy. Kradną, chlipią pijąc herbatę, nadeptują nogi psom i w ogóle postępują na przekór i to jest miłość - a dziewice chowane są w nieświadomości, ażeby... było przyjemniej. "

    2 Jan 2013 Reply
  • LadyScreamin

    "O, potęga Formy! Przez nią umierają narody. Ona wywołuje wojny. Ona sprawia, że powstaje w nas coś, co nie jest z nas. Lekceważąc ją nie zdołacie nigdy pojąć głupoty, zła, zbrodni. Ona rządzi naszymi najdrobniejszymi odruchami. Ona jest u podstawy życia zbiorowego"

    2 Jan 2013 Reply
  • Krwiozerca

    "Nie ma gorszej rzeczy, jak wejść w kontakt z hołotą, która ględzi bezmyślnie, z głupim pochlebianiem się, byle ciągnąć pieniądze. Na pewno między sobą wyśmiewają się, że udało im się naciągnąć pasażera i te same słowa powtarzają w sposób wulgarny - rycząc ze śmiechu i trzymając się za brzuchy. Ciekawe jednak, skąd wpadli na nie. Już to trzeba przyznać, że na statku zachodzi rażący brak dyskrecji i pod tym względem mógłbym mieć pretensje nie tylko do majtków, ale i do rur okrętowych, które wyprawiają dziwne jakieś zawijasy, również moje. Oni małpują i przekręcają, a z każdej rzeczy robią zaraz brudy albo głupotę, tak, że trzeba się rumienić”. "Zdarzenia na brygu Banbury".

    29 Dec 2012 Reply
  • Krwiozerca

    "Dlaczego jednak w tej chwili, kiedy miałem już wszystkie nici w ręku i mogłem palcem wytknąć zbrodniarza - traciłem czas na darmo, zamiast działać? Szkopuł, szkopuł - szyja biała, nietknięta i jak ten śnieg na dworze, im mroczniej, tym bielsza. Trup najwidoczniej był w zmowie z bandą morderców. Jeszcze raz wysiliłem się i zaatakowałem trupa już z frontu, z otwartą przyłbicą - nazywając rzeczy po imieniu i wyraźnie wskazując na sprawcę. Było to tak samo, co gdybym walczył ze stołkiem. Jakkolwiek wytężałem wyobraźnię, intuicję, logikę, szyja pozostawała szyją, a biel - bielą, z charakterystycznym uporem martwego przedmiotu. Zatem nie pozostawało nic innego, jak tylko do ostatka zgrywać się i obstawać przy mściwym zaślepieniu i niedorzeczności i czekać, czekać - licząc naiwnie na to, że skoro trup nie chce, może - może - zbrodnia sama wypłynie na wierzch jak oliwa."

    27 Dec 2012 Reply
  • LadyScreamin

    "Chodźcie tutaj bliżej / Zbliżcie się... Zbliżcie się, mówię / Bliżej, tu, bliżej... Słowo daję, mam takie wrażenie jakbym kury... kury wabił... / Bliżej, jeszcze bliżej... Niechętnie / Zbliżają się. Bliżej, bo jeśli nie, to ja się zbliżę / Ja się przybliżę, a gdy ja się zbliżę / Ty się przybliżysz... Ach, ach, zupełnie jakbym ryby... ryby łowił na wędkę. Ale dlaczego tu tak cicho? / Ojciec wynurza się z cieniów / Ale zmieniony do niepoznaki, tak iż / Trudno rozpoznać. / A poza tym milczący jakiś, tak iż właściwie / Ja muszę mówić cały czas. Sam muszę mówić / A wskutek tego przeobrażam się w coś rodzaju / Kapłana ojca mego!"

    26 Dec 2012 Reply
  • Krwiozerca

    Kontentują mnie wysoce nowe osobowości w naszej grupie. Witaj.

    2 Dec 2012 Reply
  • LadyScreamin

    "Według mnie, literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji . Literatura poważna je stawia. Problemów egzystencji nie załatwi jeden człowiek - one rozwiązują się, jeśli się rozwiązują, w ludzkości. Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko żeby je utrudniać." - Dziennik 1957-61

    7 Nov 2012 Reply
  • All 43 shouts
Play Group Chart

Newest Members (14)

See all members

Recent Activity