szczerze mówiąc to jakoś do mnie nie przemówił, "czas by krzyczeć" bardzo wysoko ustawił poprzeczkę przy poprzedniej płycie i chyba nie udało się jej przeskoczyć ;)
no cóż, całkiem apetyczny kawałek ;) chociaż z krzesła po jego przesłuchaniu nie spadłam, ale nie zmienia to faktu, że wciąż z wielką, a nawet większą, niecierpliwością czekam na płytę ;)
ja już przesłuchałam całą 'wojnę świń', zakupiłam wersję elektroniczną i muszę przyznać, że po singlu miałam maleńki niedosyt, ale na szczęście płyta bardzo zmieniła moje zdanie, jest po prostu świetna, lubię takie zaskoczenia :) teraz czekam na wasze opinie ;) pozdrawiam
płytka bardzo przypomina mi "Depresyjne piosenki o niczym", ale jakoś nie mogę się do niej do końca przekonać. ale potrzeba więcej przesłuchań, żeby to ocenić, dopiero dzisiaj ją kupiłem ;)
"W piekle nie będę sam"