• Szukając dobrej muzyki

    28 May 2009, 18:05 by przekaz

    Szukając dobrej muzyki

    "Muzyka to miłość - dziel się nią! Jeśli weźmiesz, daj coś w zamian. Kupuj płyty, winyle artystów, których mp3 pobierasz. To jedyny prawdziwy sposób na wsparcie, jeśli twój dysk twardy padnie. Idź na koncert artysty, którego kochasz!" - taki tekst znalazłem na blogu Dying For Bad Music, który sprowokował mnie do napisania kilku słów o muzyce w dobie internetu i podzielenia się muzycznymi odkryciami.

    Muzyka podobno dzieli się na dobrą i złą - granica jest cienka, często niezauważalna. Ciągle mam problem z odpowiedzią na pytanie która jest która. Tak naprawdę uważam, że każda twórczość jest dobra, jeśli jest szczera. Szczerość przekazu przede wszystkim.

    Silent Paper Radios to artysta, do którego dotarłem poprzez blog Dying For Bad Music. W tym, co tworzy odnajduję właśnie szczerość. Odkąd poznałem zespół Bon Iver (do którego można przyrównać dźwięki z EPki "Reborn As A Wind Chime"), zaczęła mnie fascynować muzyka prosta, ale pełna emocji. Taki też wydaje się być tajemniczy muzyk z Wielkiej Brytanii. W sześciu utworach, które Silent Paper Radios udostępnił do pobrania za darmo odnajdziemy dźwięki akustycznej gitary (czasem przypominającej mi harfę), organy i męski głos. Poza muzyką i rysunkami na jego MySpace nic więcej nie odkryjemy. Mnie to zdecydowanie wystarcza.

    Całkiem legalnie EPka "Reborn As A Wind Chime" do pobrania. Pobierz: http://www.[spam] zastanawiam się dlaczego jeszcze rok temu nie zdawałem sobie sprawy z istnienia tej zupełnie innej twórczości. Zespołów typu Silent Paper Radios jest znacznie więcej. Również w Polsce. To, co z muzyki do nas dociera to przede wszystkim twórczość doskonale zorganizowanych wykonawców, którzy rozumieją prawa rynkowe (potocznie rozumiany pop), muzyka wybitnych instrumentalistów i artystów (jazz, muzyka współczesna itp.) oraz muzyka, której słuchają osoby, mające wpływ na innych (autorytety, dziennikarze i już popularni muzycy).

    Internet pozwala nam dotrzeć do muzyki, która do tej pory nie mieściła się w powyższym schemacie albo raczej zdecydowanie ten schemat upraszcza. Teraz każdy z nas może stworzyć blog muzyczny, stację radiową i wiele innych sposobów dotarcia do szerszego grona słuchaczy. Co więcej każdy z nas może tworzyć muzykę i w łatwy sposób dotrzeć do słuchaczy.

    Dying For Bad Music to blog, na którym znajdziemy sporo nielegalnych linków z całymi albumami do pobrania. Dla mnie najistotniejszą funkcją tej strony jest możliwość posłuchania muzyki, o której nigdzie indziej nie mogę przeczytać, a tym bardziej nie mogę jej posłuchać.

    Meursault to drugi zespół, który zwrócił moją uwagę podczas krótkiego pobytu na anglojęzycznym blogu. Niemcy tworzą muzykę łączącą delikatność folku z zadziornością i krzykliwością muzyki punk. Słychać, że nieźle się przy tym bawią. Poruszyli mnie połączeniem dwóch zupełnie odmiennych stylistyk. Lubię takie świeże podejście do muzyki i tworzenie czegoś na przekór. Mało ważna jest dla mnie jakość nagrań dostępnych na Dying For Bad Music czy też to, że niewielu osobom przypadnie do gustu takie kombinowanie. Cieszę się, że mogę posłuchać jak kilku młodych ludzi bawi się muzyką i przy tym robi to całkiem nieźle.

    Polecam utwór "2007", który można pobrać z last.fm zespołu. Pobierz: http://www.lastfm.pl/music/Meursault/_/2007

    Znakomitym przykładem na to, że internet zmienia dużo jest wspomniany już wcześniej Bon Iver. Jeszcze półtora roku temu nazwa ta nic nikomu nie mówiła, a w te wakacje Justin Vernon wraz ze swoimi kumplami zagra na największych festiwalach w Europie. Dźwięki stworzone w bardzo ciężkim dla Vernona okresie są przepełnione emocjami. Kilka osób dostrzegło wyjątkowość 9 kompozycji stworzonych w lesie w Wisconsin i dzięki temu świat usłyszał o zespole Bon Iver. Poniżej krótkie nagranie z programu telewizyjnego ABC News o karierze Amerykanina.

    [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=NXRAYN6aopc [/youtube]

    Na zakończenie dodam jeszcze, że na blogu znajdziemy ogromne ilości płyt, a wśród nich EPkę sopockiego zespołu Kystlub utwór o niesamowitym tytule "Fuck! You are so pretty I'd like to smash my face with a hammer" (zespołu The Vévé Seashore). Miejmy nadzieję, że poprzez takie "media" jak Dying For Bad Music i inne serwisy internetowe zespoły porażające swoją naturalnością i szczerością w komponowaniu muzyki będą mogły dotrzeć do spragnionych nowych dźwięków słuchaczy.

    Wiem, że to nieładnie promować nielegalne pobieranie empetrójek... Zachęcam jednak do przejrzenia poniższego blogu i innego spojrzenia na muzykę. Może znajdziecie coś dla siebie. A później pamiętajcie: "Muzyka to miłość - dziel się nią! Jeśli weźmiesz, daj coś w zamian."

    http://dyingforbadmusic.blogspot.com/

    Przemek Karolczyk

    Tekst pochodzi z portalu:
    www.uwolnijmuzyke.pl

  • Uwalniamy polską muzykę! - pobierz mp3, pokochaj i przyjdź na koncert

    19 May 2009, 15:22 by przekaz



    Uwalniamy polską muzykę!

    Uwolnij Muzykę! i We Are From Poland zapraszają na jedyne punktualnie zaczynające się wydarzenie w stolicy „Uwalniamy polską muzykę!”. Pierwsza edycja koncertu organizowanego przez serwis www.uwolnijmuzyke.pl odbędzie się 22 maja w klubie Fonobar o godzinie 20. Zagrają 3 młode, śpiewające po polsku kapele.

    Rozkład jazdy:

    20:00 Pambuk
    21:30 Hormonogram
    23:00 Organizm

    Cena: 15 zł (w cenie biletu piwo); studenci: 2 osoby + 2 piwa = 20 zł

    22.05.2009, 20:00
    Fonobar (Wawelska 5, Pola Mokotowskie/Warszawa)

    Hormonogram na próbie


    więcej informacji i mp3 zespołów do pobrania: http://www.uwolnijmuzyke.pl/uwalniamy-polska-muzyke

  • Artur Rojek - wideowywiad

    16 Apr 2009, 09:31 by przekaz

    o OFF Festivalu, OFF Clubie i powrocie Myslovitz:

    www.uwolnijmuzyke.pl

  • Uwolnij muzykę z Sorry Boys - relacja z koncertu

    27 Mar 2009, 12:44 by przekaz

    Pia 20 III – Uwolnij muzykę z Sorry Boys!
    Uwolnij muzykę z Sorry Boys - relacja z koncertu

    Pierwsze promowane przez nasz portal wydarzenie muzyczne odbyło się 20 marca w Centrum Promocji Kultury Praga Południe w Warszawie. Gwiazdą była grupa Sorry Boys, która pojawiła się na scenie wraz z gośćmi: Tomaszem Osieckim (Masala) na sitarze, Mariuszem Godziną (DUSZA) na saksofonie oraz Marasem Droździelem (Warszafka) na perkusjonaliach. Wypełniona sala z pewnością nie mogła narzekać na brak ekstatycznych wrażeń estetycznych.

    Początek planowany była na godzinę 20, jak to jednak w przypadku koncertów bywa, często z przyczyn niezależnych od wykonawców dochodzi do opóźnienia. Dzięki temu jednak część spóźnialskiej publiczności zdołała dotrzeć, by obejrzeć cały występ. A warto było poczekać...

    Piątka muzyków przygotowała niepowtarzalny występ pod względem akustycznym. Aranżacje różniły się od tych studyjnych, jednakże pojęcie "unplugged" o czymś świadczy. Niesamowitej głębi dodawali wspomniani już goście. Nagłośnienie było rewelacyjne, dzięki czemu kunszt muzyków był jeszcze bardziej słyszalny. Świetne echo slajdów gitarowych długo wibrowało w uszach, lecz nie nudziło.

    Muzycy gościli na scenie godzinę, raz wychodząc na bis. Zagrane zostały utwory znane już szerszej publiczności jak np. "Chance", które zespół zagrał u Kuby Wojewódzkiego (występ tutaj). Emanowały one świeżością ze względu na odmienną od powszechnej interpretację, lżejszą, spokojniejszą, aczkolwiek nie gorszą. Większość setlisty stanowiły nowe kompozycje, jeszcze oficjalnie nieopublikowane. Do takich zaliczyć należy "Give Me Back My Money", ciekawe pod względem tekstowym i wokalnym (głos Izy Komoszyńskiej urzeka), ale również instrumentalnym, gitara Tomasza Dąbrowskiego zapada w pamięć.

    Jako ostatni zabrzmiał kawałek "River", który również należy do grupy "nowszych". Na nim udzielali się goście. Tomasz Osiecki właśnie w tym utworze pełnił z sitarem najważniejszą ze swych ról. Saksofonista Mariusz Godzina jest również słyszalny, choć to nie wszystko na co go stać, o czym przekonała się zgromadzona publiczność. Osobiście przy niektórych wstawkach muzyka przechodziły mnie dreszcze, co nie zdarza się często. Maras Droździel również obecny jest, lecz klip nie oddaje jego pracy. Stali członkowie zespołu są słyszalni, dochodzą do muzycznego konsensusu wzajemnie się uzupełniając. Piotr Blak jakby w cieniu, zajęty swymi efektami, Jacek Perkowski na basie, czujący rytm, w transie muzycznym, Kuba Zawadziło (perkusja) najmniej widoczny, ale dobrze słyszalny oraz wymieniani już Iza Komoszyńska oraz Tomasz Dąbrowski.

    Publiczność zapamięta koncert nie tylko z uwagi na gości, ale również z powodu momentami enigmatycznego, mistycznego klimatu. Sorry Boys zamierzają wydać płytę jesienią, członkowie pragną dopieścić kompozycje, wybrać najlepsze, gdyż nie ze wszystkich są w pełni zadowoleni. Oczekiwania fanów powinny więc być wielkie. Czy na debiutanckim krążku pojawią się goście z omawianego koncertu? Czy grupa nie zrezygnuje z elementów egzotycznych? Na efekt końcowy przyjdzie nam jeszcze troszeczkę poczekać, w międzyczasie można wybrać się na kolejny koncert grupy z serii "Unplugged". Naprawdę warto!

    Łukasz Stasiełowicz

    Poniżej komentarze członków redakcji po koncercie.

    Eliza Gaust:

    Sorry Boys już wcześniej pokazali, że mają duży potencjał, a głos wokalistki, kiedy raz się go usłyszy, zostaje w pamięci na długo. Natomiast podczas warszawskiego koncertu unplugged po prostu mnie zachwycili. Rewelacyjny wokal Izy Komoszyńskiej, świetne bluesujące melodie i do tego gościnnie Tomasz Osiecki na sitarze. Nastrojowo i profesjonalnie (duże brawa za nagłośnienie w warszawskim CPK!). Ja chcę więcej i mam nadzieję, że na płytę nie przyjdzie nam długo czekać.

    Sandra Kmieciak:

    Sorry Boys uwolniło muzykę w bardzo przyjemny sposób, który jednakże nie do końca był unplugged, jak był promowany. Jako fotograf bardzo cieszyłam się na myśl o tym, bo liczyłam na to, że chociaż raz widoku sceny i artystów nie będą przesłaniały mi sterczące tu i ówdzie statywy do mikrofonów. Wydaje mi się, że choć koncert był jak najbardziej z prądem i statywy dumnie stały na scenie, to mogę przymknąć na to oko, bo i tak było bardzo pozytywnie. Ciekawe aranżacje utworów z wykorzystaniem saksofonu, perkusjonaliów i sitaru oraz premierowe wykonanie nowych, niepublikowanych i niegranych na koncertach wcześniej piosenek, sprawiły, że nie żałuję spędzenia piątkowego wieczoru w Centrum Promocji Kultury na Podskarbińskiej.

    Anna Lenarcik:

    Koncert podobał mi się. Niezbyt dobrze znałam wcześniej ich twórczość, dlatego występ unplugged był dla mnie miłą niespodzianką. Brzmieli profesjonalnie i atrakcyjnie (głównie dzięki dodatkowym instrumentom: orientalnemu sitarowi, saksofonowi i bongosom), wokalistka na żywo wypadła bardzo naturalnie, modulowała głos i zmieniała jego barwę bez najmniejszych problemów, a co najważniejsze - śpiewała czysto intonując dźwięki.

    Michał Wieczorek:

    Idąc na ten koncert nie miałem żadnych oczekiwań... i bardzo miło się zaskoczyłem. Mimo że koncert był tak naprawdę "halfplugged", bo panowie gitarzyści grając na gitarach akustycznych, bawili się różnymi efektami, ale to tylko tak na marginesie. Koncert był bardzo żywy, energetyczny, trochę czerpał z unplugged Hey. Świetnym pomysłem okazało się zaproszenie gości, którzy wspaniale dopełnili zespół. Same piosenki też okazały się bardzo dobre. I tak, nie mając żadnych oczekiwań na początku, z koncertu wyszedłem z przeświadczeniem, że zobaczyłem zespół, na którego płytę będę czekał ze zniecierpliwieniem.

    Tekst pochodzi z portalu www.uwolnijmuzyke.pl


    Tylko u nas mp3 "Chance" do pobrania oraz do obejrzenia fragmenty koncertu. Tu: http://www.uwolnijmuzyke.pl/uwolnij-muzyke-z-sorry-boys-relacja
  • New Century Classics - rozdajemy bilety na koncerty i płyty

    23 Mar 2009, 21:46 by przekaz

    Warszawa, Gdańsk i Wrocław to miasta, które wkrótce odwiedzą debiutanci z New Century Classics. Rozdajemy płyty z biletami na koncerty.

    Kto pierwszy ten lepszy - po jednym podwójnym zaproszeniu wraz z płytą na koncerty w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. Wystarczy napisać na adres konkursy@uwolnijmuzyke.pl z tematem New Century Classics- “Natural Process”. Nie zapomnijcie podać swojego imienia i nazwiska oraz miasta, w którym chcecie zobaczyć zespół.

    więcej o konkursie i trasie promującej debiutancką płytę NCC - "Natural Process": http://www.uwolnijmuzyke.pl/new-century-classics-zaproszenia-na-koncert-i-plyty
  • pAMBUK - “pAMBUK”

    8 Mar 2009, 12:27 by przekaz



    pAMBUK - “pAMBUK”

    Założyć zespół i grać razem przez 7 lat. Nagrać debiut i zabrzmieć na nim po swojemu. Bez ciśnienia i presji. Tak powinna zabrzmieć niedopisana zwrotka utworu “1982″ grupy Pambuk.


    Muzyka zespołu choć u podłoża lekko psychodeliczna, w wielu miejscach zaskakująca - nie daje się sklasyfikować w jednym nurcie. Ciężko również o wskazanie wyraźnych inspiracji muzyków. Postawiłbym na nurt emo-indie-core’owy, podany oczywiście w rodzimej formie. Gdzieś pomiędzy Sunny Day Real Estate a brytyjskim Ride.

    Grupa pochodzenia krakowskiego powstała w 2002 roku. Przez ten czas nastąpiło wiele zmian zarówno składowych jak i brzmieniowych. Ostateczny skład uformował się w roku 2005, gdy do grupy dołączył nowy perkusista oraz gitarzysta. Jak sami podają ewolucja ich muzyki przeszła od surowego nowofalowego punku do melodyjnego indie, lecz echa gitarowego eksperymentu wciąż są nadal wyraźnie słyszalne. Grupa ma na koncie 2 epki, nagrane kolejno w 2004 (”Nikt nie woła”) i 2007 (pAMBUK sEX tAPE”) roku. W końcu przyszła kolej na materiał długogrający, za który zespół zabrał się latem 2007 roku w podkrakowskim Green Studio.

    Jest w tych piosenkach coś pozornie naiwnego. Partie gitarowe niepewnie prowadzą melodie, czasem na przekór linii melodycznej wokalu. Dodatkowe znieczulenie serwują charakterystyczne klawisze. Najciekawiej jednak robi się wtedy, gdy zespół nagle schodzi z głównej linii piosenki i wrzuca groźny bridge (jak w utworze “Portugalia”). Utwory rozpoczynają się niepozornie - piosenkowo, lecz praktycznie w każdym z nich zespół stara się urozmaicić i zaskoczyć, czy to brzmieniem, czy nagłym pojawieniem się nieobecnego wcześniej instrumentu (trąbka i sigurowe zakończenie “Czterech domów”). Słychać, że 7 wspólnych lat pozwoliło pAMBUKOWI wyklarować pewien styl łączenia tych elementów w spójną całość.

    Przytłumiony wokal stapia się z gitarami. Polskie teksty w wykonaniu Mateusza Bobka nie zaskakują, lecz pasują do brzmienia całego zespołu. Zostały zbudowane na lekkiej, miejscami całkiem nieźle skonstruowanej metaforze. Słowa nie drażnią, słucha się ich przyjemnie - pomimo lekko mietallowej maniery w głosie wokalisty. Odniesień do lidera mysłowickiej formacji nie da się uniknąć. Chodzi tutaj zwłaszcza o utwór “Scarlett”, który równie dobrze mógłby znaleźć się na debiutanckim krążku Negatywu. Psychodeliczne partie gitar tylko wzmacniają podobieństwo w brzmieniu obu grup. Na uwagę zasługuje także żeński głos pojawiający się w “Lecie zeszłego roku” należący do Asi Kuncewicz. Udało jej się wnieść trochę damskiego uroku do pAMBUKOWEJ stylistyki. Jedyny mankament, jeśli chodzi o wokal to jego miejscowe zagłuszenie przez gitary.

    Debiut, który nie powinien przejść bez echa. Płyta ma w sobie sporo alternatywnej przebojowości, która to ostatnio z rzadka występuje wśród naszych rodzimych wykonawców.

    Uwolnij Muzykę! jest oficjalnym patronem wydawnictwa.

    Marcin Bieniek

    Tekst pochodzi z portalu www.uwolnijmuzyke.pl
  • Uwolnij muzykę z Sorry Boys

    6 Mar 2009, 17:18 by przekaz

    Uwolnij muzykę z Sorry Boys

    Sorry Boys zagrają akustycznie w Centrum Promocji Kultury na warszawskiej Pradze. Jest to pierwszy koncert promowany przez portal www.uwolnijmuzyke.pl, który pokazując artystów podczas akustycznych wideosesji, udowadnia, że polska scena muzyczna ma się naprawdę dobrze.

    Warszawski zespół Sorry Boys wziął udział w jednej z pierwszych wideosesji na www.uwolnijmuzyke.pl. Akustyczne wykonania utworów "Chance" w metrze i "Borderline" wraz z przypadkowo napotkanymi bębniarzami pokazują dokładnie co ma na myśli twórca portalu pisząc: "bez kabli, bez konserwantów".



    A skąd ten szalony pomysł, żeby artyści grali bez prądu i w ulicznej scenerii?

    Jak wyjaśnia autor, Przemek Karolczyk: "Będąc głodnym dobrej polskiej muzyki i wierząc w to, że w Polsce jest mnóstwo zdolnych artystów, postanowiłem zabrać się samemu za zmianę sposobu pokazywania muzyki. Od zawsze fascynowały mnie wykonania akustyczne, minimalistyczne, a capella - stąd jeszcze większa radość z tego, że będę mógł uczestniczyć w takim prezentowaniu dźwięków. Najpiękniejszym elementem takiego prezentowania artystów jest możliwość uczestniczenia w aktach wykonania i tworzenia muzyki – to wszystko dzieje się naprawdę i zbliża bardziej niż koncert, na którym scena wypełniona jest po brzegi elektroniką, a dźwięk przetwarzany na milion sposobów."

    Strona www.uwolnijmuzyke.pl ma w planach pokazanie wielu artystów w takich właśnie niebanalnych okolicznościach. Póki co, oprócz Sorry Boys na stronie można obejrzeć takich wykonawców jak: Kawałek Kulki, TrzyDwa%UHT, Budyń i Sprawcy Rzepaku, Loco Star, Kyst, Kobiety i Jacek Kulesza Trio. Słucha się i ogląda świetnie. I co najważniejsze, widać, że polska scena muzyczna ma się naprawdę dobrze.

    Sorry Boys znakomicie sprawdzili się w konwencji proponowanej przez portal i parę tygodni po nagraniu wideosesji ruszyli z koncertami Unplugged. Podczas występów pojawiają się na scenie w pełnym składzie (dwie gitary, bas, perkusja i niepozwalający na obojętność wokal) wraz z gośćmi, którzy uzupełniają brzmienie piątki muzyków o mandolinę, sitar i perkusonalia. Koncert akustyczny jest rzadko spotykany wśród zespołów dopiero rozpoczynających swoją muzyczną karierę, a do takich trzeba zaliczyć Sorry Boys. Mimo że mają za sobą już kilkadziesiąt występów na żywo w całej Polsce, ciągle czekają na debiut płytowy. Po licznych sukcesach (m.in. lauereaci PAM Awards w Londynie, udział w międzynarodowym konkursie GBOB Challenge) chwila, kiedy światło dzienne ujrzy pełnometrażowy krążek jednej z najbardziej obiecujących polskich grup rockowych jest coraz bliżej.

    Po 6 miesiącach od nagrania wideosesji z Sorry Boys dziesięcioosobowa redakcja Uwolnij Muzykę! i Zespół spotykają się ponownie. Koncert "Uwolnij muzykę z Sorry Boys", czyli Sorry Boys Unplugged: 20.03.2009, Centrum Promocji Kultury Praga Południe, Warszawa.

    Czas: 20:00, 20.03.2009 (piątek)
    Miejsce: Centrum Promocji Kultury Praga Południe, Warszawa.
    Cena: 10zł

    Dodaj wydarzenie na last.fm: http://www.lastfm.pl/event/954019
    Zobacz więcej: http://www.uwolnijmuzyke.pl/
    Pobierz utwór Sorry Boys "Chance": http://www.uwolnijmuzyke.pl/uwolnij-muzyke-z-sorry-boys
    Pobierz informacje prasowe: http://www.uwolnijmuzyke.pl/uwolnij-muzyke-z-sorry-boys

  • pAMBUK debiutuje

    25 Jan 2009, 22:15 by przekaz

    pAMBUK debiutuje

    W najbliższy wtorek Pambukzadebiutuje długogrającą płytą. Premiera połączona będzie z koncertem w krakowskim Lizard Kingu.

    pAMBUK istnieje już od 2002 roku i po 7 latach działalności w końcu doczekał się pierwszego w swojej karierze krążka. Do pięcioosobowego składu do nagrań dołączyli skrzypaczka, trębacz i wokalistka. Czego można się spodziewać po tej piątce skromnych ludzi? Przede wszystkim szczerości przekazu i oryginalnych pomysłów. Tak naprawdę niewiele osób spoza Krakowa miało okazję usłyszeć pAMBUKa - debiut powinien wszystko zmienić. Trzymam kciuki i czekam na chwilę, kiedy w końcu muzyka zabrzmi w moich głośnikach. Uwolnij Muzykę! objęło swoim patronatem to wydawnictwo.

    Na zachętę posłuchajcie "Lato zeszłego roku": http://www.uwolnijmuzyke.pl/270,270.html
    i obejrzyjcie wideowywiad z zespołem: http://www.uwolnijmuzyke.pl/pambuk-2


    Koncert pAMBUKa połączony z premierą płyty:

    Lizard King, Kraków
    Wtorek, 27 stycznia 2009 o 20:00

    http://www.myspace.com/pambuk


  • Napisz tekst związany z OFF Festivalem i wygraj karnet!

    25 Jul 2009, 19:57 by przekaz

    Chcesz napisać tekst o artyście występującym na OFFie? Wyślij tekst, a my go opublikujemy w specjalnym dziale OFF notatki na Uwolnij Muzykę!

    Dla autorów dwóch najlepszych tekstów podwójne zaproszenie na dwa dni festiwalu (7.08 i 8.08).

    Podpisane imieniem i nazwiskiem teksty przesyłajcie na adres: off@uwolnijmuzyke.pl

    Teksty przyjmujemy do 30.07.2009

    Więcej o festiwalu, czyli specjalny dział poświęcony artystom tegorocznej edycji tutaj:



    http://www.2009.off-festival.pl/
  • My mind’s not right - offowe emocje

    11 Aug 2009, 18:17 by przekaz

    My mind’s not right - offowe emocje

    O trzech koncertach na OFF Festivalu, które naprawdę uradowały moje uszy:

    http://www.uwolnijmuzyke.pl/off-festival-2009-relacja