Chargement du lecteur...

Ignorer

As your browser speaks English, would you like to change your language to English? Or see other languages.

Nous n'avons pas encore de wiki pour ceci

Top titres

Top albums

Artistes similaires

Shoutbox

Laisser un commentaire. Connectez-vous à Last.fm ou inscrivez-vous.

  • Mówcie co chcecie, ale dla mnie Hey to wciąż najlepszy polski zespół. Może i nowy Unplugged nie jest jakimś wielkim cudem, ale miło jest go słuchać, bo nie każdy mógł iść na koncert. I chociaż na pewno szczeciński Unplugged nie zostanie zapamiętany jako największy sukces Heya to z pewnością nie będzie też żadną porażką. Bo Hey żadnych porażek przez te 23 lata po prostu nie zanotował ;)
  • Kwestia gustu (jak zawsze). Moje pierwsze spotkanie z Hey w tegorocznym wydaniu unplugged to właśnie wspominany album, toteż osłuchać się nie zdążyłem wcześniej... a i tak nie byłem w stanie dosłuchać do końca, po raz pierwszy odkąd znam muzykę zespołu. Doceniam chęć eksperymentowania, to akurat samo w sobie zawsze cieszy i zachwyca, niemniej utwory w odświeżonym wydaniu są, jak dla mnie, zdecydowanie zbyt przekombinowane, a przez to męczące i nużące. Być może jeszcze kiedyś powrócę do albumu, żeby swoje zdanie skorygować bądź potwierdzić, ale z pewnością jeszcze nie teraz. Tak czy siak, czekam na nowy album studyjny.
  • Nie wiem co macie na myśli, mówiąc, że ostatni unplugged nie zachwyca. Zgadza się, aranżacje nie zaskakują, ale nie dlatego, że są przewidywalne, oczywiste czy – mówiąc kolokwialnie – słabe, ale dlatego, że wydanie albumu poprzedzała długa trasa, na której słuchacze osłuchali się z kompozycjami. Gdyby wydawnictwo ukazało się na rynku przed trasą, zapewne opinie byłyby inne. Hey bynajmniej nie obniża lotów. Wyraźnie słychać, że każda piosenka jest dokładnie przemyślana, że nie ma w utworach żadnych niedociągnięć. Słychać dojrzałość, wysoką świadomość muzyczną oraz harmonię. Różnica, jaką słychać pomiędzy albumami unplugged to – przynajmniej w moim odczuciu – kwestia obranych stylistyk muzycznych. Płyta z 2007 roku jest bardziej skoczna i "żywa", zaś ta ze Szczecina w zamyśle miała być bardziej harmonijna, skupiona na pojedynczych dźwiękach.
  • Mówcie sobie co chcecie, ale Hey to nadal będzie dla mnie najlepszym zespołem z Polski! Co prawda nowy Unplugged nie zachwycił, co nie znaczy, że od razu zespół pogorszyli się. 1 sierpnia byłam na ich krótkim koncercie i Nosowska nigdy nie przestanie mnie zachwycać, skromność jej jest nie do opisania :)
  • Oby na wiosnę..
  • Nowy Unplugged bardzo mnie rozczarował. Poza paroma wyjątkami, aranżacje niezbyt odkrywcze, dobór utworów nietrafiony (chociaż pojawienie się kawałków z ? na plus, to już ich wykonanie jest chyba najgorszym z całego krążka), a wokal Kaśki sprawia wrażenie, jakby pierwszy raz stała na scenie. Każdemu może się zdarzyć, zastanawia mnie tylko, czemu wydano tę płytę. W porównaniu do MTV Unplugged jest ona zwyczajnie nudna. Hey, jak to Hey, posłuchać zawsze można, szkoda tylko zmarnowanego potencjału. Trzymam kciuki za album na wiosnę.
  • teraz jest "nowy" unplugged w Filharmonii, szkoda że nie nowa premiera, wie ktoś keidy nowy?
  • Jesienią? :( Nowy album miał być na wiosnę :(
  • sound good
  • Dobre wieści. Kasia wczoraj na Rocket Festiwalu zapowiedziała nowy album jesienią! Podobno ma być nieelektroniczny. Czekamy!

API Calls