• Ku pamięci - Przystanek Woodstock 2009!

    6 Apr 2010, 20:02 by Saint___

    Pia 31 VII – Przystanek Woodstock 2009

    Żeby nie zapomnieć postanowiłem spisać sobie co się działo tych już 8 miesięcy temu. Lepiej późno niż wcale. ;)

    Piątek, 31 lipca 2009 r.
    Ares & The Tribe – Bez szału.
    Blenders – Prawdziwe otwarcie XV Przystanku Woodstock. Świetny, energetyczny koncert i pozdrowienia dla Tczewa, dzięki którym spotkałem starych znajomych. Dzięki!
    Jelonek – Wysoka pozycja w plebiscycie Złotego Bączka mówi sama za siebie.
    Easy Star All Stars – Rozczarowałem się.
    Volbeat – Tyle się o nich naczytałem, a w czasie koncertu większość czasu spędziłem na poszukiwaniu znajomych…
    Kochankowie Gwiezdnych Przestrzeni – Mój jedyny koncert przy scenie folkowej, w dodatku zupełnie przypadkowy. Fantastyczny zespół, oby jak najwięcej takich odkryć.
    Juliette Lewis – Wspaniała. :)

    Sobota, 1 sierpnia 2009 r.
    Wyjątkowo mało koncertowy dzień, jakoś pojawiły się inne atrakcje. ;)
    Big Fat Mama – Drugie po „Kochankach” woodstockowe odkrycie.
  • My Music Journey

    1 Jan 2010, 17:32 by Frakti

    Słyszeliście o tym aby bugi (błędy) mogły inspirować ? Owszem, mogą (informatyków szczególnie ) ;) Z okazji dziwacznego błędu, który dziś zagościł na moim profilu - wyzerowania się licznika odsłuchań (ponoć naprawia się automatycznie po 24h, zobaczymy) - pomyślałem, że napiszę o mojej przygodzie z muzyką, pewnym Tworem, który pozwolił mi okiełznać chaos oraz co zyskałem stając się członkiem niezwykłej społeczności. Wszak już od jakiegoś czasu owa społeczność stała się częścią mojego życia, aczkolwiek można by rzec, że jestem raczej jej cichym obserwatorem. No ale... przejdźmy do meritum.
    Będzie pewno wiało nudą, znajdzie się też nieco specyficznego filozofowania Tomasza, ale będzie też śmiesznie, mroczno "i w góle" fajnie będzie, także zapraszam :P

    Część I – The Beginning (Lata '90, chaos)
    Wszystko i nic

    Ze względu na "brutalne treści" częsci I, została ona utajniona.

    Część II – The Middle (Nowy wiek)
    Szkoła średnia – bunt, „szatanista”, klątwa Eddyego T.H., pierwszy poważny koncert ;)
  • Subiektywne podsumowanie roku 2009

    31 Dec 2009, 15:25 by Kcramsib

    Wszyscy podsumowują to i ja mogę: oto moje małe, wyjątkowo subiektywne i miejscami kontrowersyjne (a miejscami może kompromitujące) the best of 2009... będzie ciekawie:

    Najlepsze koncerty w 2009:
    03. Hey promujący płytę "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!"
    02. L.U.C. walczący o pamięć w projekcie "1939-89 - Zrozumieć Polskę"
    01. Koncert Jelonka na XV Przystanku Woodstock

    Najczęściej słuchane albumy w 2009:
    05. Panteón Rococó - Panteón Rococó
    04. L.U.C - 39/89
    03. Jelonek - Jelonek
    02. HorrorPops - Kiss Kiss Kill Kill
    01. Babylon Circus - Dances of Resistance

    Najczęściej słuchani nowo poznani wykonawcy w 2009:
    05. Mass Kotki
    04. L.U.C
    03. Volbeat
    02. The Dresden Dolls
    01. Jelonek

    Najczęściej słuchane nowo poznane utwory w 2009 :
    05. Les Fatals Picards - Schizophrène (Tu vas dans le mur)
    04. Noa & Mira Awad - Einaiych (There Must Be Another Way)
    03. Jacques Brel - Amsterdam
    02. Mordewind - Chłopcy do rej
    01. A.R. Rahman - Jai Ho

    Najczęściej słuchani wykonawcy w 2009:
  • Woodstock 2009: byłem, zobaczyłem, powróciłem :)

    9 Aug 2009, 10:58 by soundaddict

    http://img8.imageshack.us/img8/5035/woodstocktop.jpg
    Fri 31 Jul – Przystanek Woodstock 2009

    Cześć, jestem Mariusz. Mam 25 lat i w tym roku po raz pierwszy byłem na Przystanku Woodstock :P Co mnie do tego skłoniło? Przede wszystkim Caliban, gdyby nie oni pewnie bym się nie zdecydował, ale przyznać muszę, że generalnie lineup był bardzo dobry. Miałem prowadzić dziennik, niestety wiadomo jak to jest, mimo chęci zakończyło się na notatkach z dnia pierwszego. Spróbuję jednak napisać wam kilka (set) słów o tegorocznym Woodstocku.
    http://img140.imageshack.us/img140/6969/dscn0043t.jpg

    piątek

    Jako że w piątkowy poranek (5:00) pojawiłem się jeszcze w pracy, wyruszyłem dopiero o 10:52 tegoż dnia. Musiałem jechać zwyczajnym pośpiechem, bilet niestety mam już normalny, stąd też koszt podróży dość wysoki. Gdybym wiedział jak będzie ona przebiegała to nie kupowałbym wcale, bo ticket mam nieskasowany. Nasze kochane PKP jak zwykle stanęło na wysokości zadania i na dość spora liczbę chętnych, do Kostrzyna podstawiono tylko 3 wagony. …
  • Przystanek Woodstock - Kostrzyn 2009

    7 Aug 2009, 22:38 by wujczas

    Pia 31 VII – Przystanek Woodstock 2009 31.07.2009 - 02.08.2009 Przystanek Woodstock 2009 - Kostrzyn. Jubileuszowy przystanek zebral niesamowita mieszanke wybuchowa na czas trwania calego festiwalu. Pozdry dla Spajder,Tomka, Sylwi, Sabiny i calej reszty !

    - kilka koncertow ktore szczegolnie zasluguja na wyroznienie
    1. Caliban
    2. Możdżer Danielsson Fresco
    3. Guano Apes
    4. Dub Fx
    5. Jelonek

    http://www.youtube.com/watch?v=Bja9W7KLc98

    http://www.youtube.com/watch?v=vte2RxjS41s

    http://fc00.deviantart.com/fs48/f/2009/219/c/f/woodstock_by_Wujczas.jpg
  • XV Woodstock

    7 Aug 2009, 10:42 by balcard

    Pia 31 VII – Przystanek Woodstock 2009

    No i stało się. Pojechałem. Choć jeszcze kilka miesięcy temu dałbym sobie rękę odciąć, że tego nie zrobię. Co mnie pociągnęło do tak heroicznego czynu? Dwie sprawy. Pierwszą była moja wspaniała dziewczyna, która musiałaby spędzić beze mnie całe 4 dni. Drugą był zespół Guano Apes. Zapewne domyślacie się, że decydujący był koncert ;) Oczywiście nie jestem metalem. Nie posiadam glanów. Nie noszę też kostki. Jedyny atrybut, który posiadam, a który w bardzo małym stopniu łączy mnie z tą subkulturą, to arafatka. Zresztą dostałem ją nawet w prezencie.
    Nie chciałem tam jechać, bo przerażała mnie wizja spania pod namiotem. Głównie dlatego, że nie posiadałem dobrej karimaty ani dmuchanego materaca. Inny aspekt, który mnie nie pocieszał, to mycie się w wodzie o temperaturze ledwo roztopionego lodu. To już co prawda raz przeżyłem, ale głowę mogłem sobie umyć wodą podgrzaną w czajniku. Było to w górach, a dokładnie w miejscowości Rzeki. …
  • Hej kolenda,kolenda

    6 Aug 2009, 11:29 by ava66

    Pia 31 VII – Przystanek Woodstock 2009

    Mój pierwszy Woodstock, który mimo kilku minusów okazał się super przygodą, zanurzeniem w pozytywnej fali braci piwnej i muzycznej, kilkoma dniami, za którymi łzy rzewne lecą.

    Ad one; podróż; Mimo iż ciapąg woodstokowy wyruszył bez nas, brygada kryzys załapała się na kolejny, zaopatrzeni w potiony many i życia, znieczuleni wcześniejszym transportem na Wrocław, mężnym krokiem, zajęliśmy miejsca.
    Zapoznawszy się towarzyszami broni w pociągu, po blisko sześciu godzinach dobiliśmy na miejsce. (pozdrawianie dla tych,którzy w trakcie podróży polegli;)).

    Ad two;początek- po rozbiciu namiotu na wzgórzu, gdzie kąt nachylenia podłoża wynosił koło 40 stopni, i zbudzeniu się w nogach u chłopaka drugiego dnia, rozpoczęła się ofensywa wioski piwnej. Dumni z przetrwania, splądrowania i zdobycia Lecha, stanęliśmy przed kolejkami do żarcia. Polak,jak wiadomo, zjeść musi, ale zwątpił,na widok żetonów i jedzenia w zamian za nie.
  • może i długie ale tylko to są same najważniejsze sprawy

    5 Aug 2009, 16:05 by stefek99

    Pia 31 VII – Przystanek Woodstock 2009

    List o takiej treści wysłałem do WOŚPu, to samo jest na blogu - http://wakacjones.blogspot.com/2009/08/moze-i-dugie-ale-tylko-to-sa-same.html

    "Pierwszy raz na Woodstocku. Totalnie oczarowany. Teraz to ja chciałbym się przyczynić do czegoś." - tymi słowami rozpocząłem list, w którym zgłosiłem się do Pokojowego Patrolu. Następnie przeszedłem szkolenie I stopnia a także udałem się na finał do Warszawy. Cały czas byłem pełen energii i entuzjazmu, zapisując wszystkie, nawet niekoniecznie miłe, wydarzenia po stronie plusów.

    Rok temu dużo chodziłem, mało piłem, dużo pomagałem. Stwierdziłem, że mogę jeszcze więcej chodzić, jeszcze mniej pić i jeszcze więcej pomagać - wszak duży może więcej i wszyscy możemy skorzystać na współpracy. Jak się okazało, moje talenty zostały sprowadzone do pilnowania płotu. Na nic się zdał list - "Bardzo proszę o rozważenie mojej propozycji. Byłoby to rozwiązanie z korzyścią dla mnie jak i dla Fundacji. …
  • Open'er vs Woodstock

    4 Aug 2009, 19:02 by solve_coagula

    Czw 2 VII – Heineken Open'er Festival 2009
    Pia 31 VII – Przystanek Woodstock 2009

    Zarówno na Open'erze jak i Przystanku Woodstock byłem po raz drugi. I postaram w kilku rundach przedstawić pojedynek tego rocznych edycji.

    Gwiazdy (1 : 0)
    Open'er zapewnia większą ilość i często większego formatu, ale także każe słono za nie zapłacić. Woodstockowe gwiazdy może nie w takiej ilości, ale w tym roku dopisały wyśmienicie. Ale plus dla Openera

    Zabawa pod sceną (1 : 1)
    Zdecydowanie Woodstock, tyle formacji koncertowego tańca jeszcze nie widziałem. Na Open'erze koleś z The Prodigy próbował tworzyć kręgi ale ludzie coś nie kumaci byli, dobre pogo jedynie na Faith No More można było zauważyć.

    Liczba scen (2 : 1)
    Open'er coś kolo 7, Woodstock 3 (Duża, folkowa, Krishny) + plus nie formalne

    Main Stage (2 : 2)
    Takiej sceny jak na Woodstocku nie ma nigdzie indziej do tego co roku jest inna, na Open'erze niczym nie różniła się od zeszło rocznej.

  • I po Woodstocku

    4 Aug 2009, 17:53 by Kcramsib

    Pia 31 VII – Przystanek Woodstock 2009

    Kolejny Woodstock za mną, można skrobnąć kilka słów w ramach recenzji... dla porządku (i z lenistwa) zadowolę się wypunktowaniem plusów i minusów:

    Pozytywy:
    -99% ludzi na festiwalu - tu chyba nic nie trzeba dodawać, każdy, kto był wie o czym mówię: tłumy uśmiechniętych ludzi, spokój, harmonia, wzajemna życzliwość, zabawa... pozdrowienia dla miłego pana który podczas, swoją drogą, niezłego koncertu Guano Apes stwierdził, że nie ma już sił na kolejne piwo i podarował mi całą, nieotwartą puszkę, dla człowieka z Wrocławia z którym przegadałem 2 godziny na pasażu nie wiedząc nawet jak się człek nazywa, dla przesympatycznych czeskich sprzedawców kolczyków, zagubionych dusz szukających w środku nocy swoich namiotów i dziesiątek obcych ludzi z którymi zamieniło się kilka słów przy byle okazji.

    -Jelonek i Volbeat - o panu ze skrzypkami oraz Duńczykach usłyszałem gdy dowiedziałem się, że mają grać. …