Taka na pół gwizdka relacja, bo byłem tylko na dwóch dniach, ale zawsze coś, co nie?
25.07
Występ pierwszy
http://i55.tinypic.com/mc975f.gif
Chilloutowy podkład z komputra, pan multiinstumentalista, pani sopranowa wokalistka.
Słuchalne, całkiem przyjemne, ale mocno wtórne.
Poza tym, na litość, po co ten niby-erotyczny performance? Miało być niby artystycznie, a postacie ruszały się na scenie jakby były z drewna. Pan i pani, którzy niby się mieli wić, wyglądali jakby się panicznie siebie bali.
PO CO.
Występ drugi
http://i52.tinypic.com/5d5pgi.png
Pan z mikserem, pan z gitarą basową, pani z głosem do burzenia budynków
Całkiem nieźle. Zaczęło się z całkiem grubej rury industrialnym beatem i mocno wyeksponowanym basem. Pani wokalistka systematycznie obniżała swój głos z rejestrów średniowysokich do nut zahaczających o infradźwięki. Pod koniec tego występu już trochę zbierałem szczękę z podłoża, potężny głos i niesamowita kontrola. Brawo.
…