Przyszedł czas na rozbudowane tłumaczenie, choć nie lubię tego robić, ale sądząc po ilosci negatywnych komentarzy – tak należy zrobić.
Tak więc Good Warning! Organizuje tylko i wyłącznie jedna osoba. Zajmuję się wszystkim od projektu plakatu po reklamę w mediach, internecie, załatwieniem nagłośnienia, na kontaktach z klubami, zespołami, hostelami, restauracjami, pizzeriami kończąc. Trudno jest to wszystko ogarnąć, wierzcie mi. I przez to wyszło jak wyszło.
Tak wiem, Post-fest może nie należał do udanych, jednak nie możecie winić tylko mnie. Gitarzysta City of Ships uparł się na ten efekt, dopiero po kilku prośbach z mojej strony dał sobie spokój. Jest perfekcjonistą, nie chciał grać bez niego. Ale będąc na takiej długiej trasie – rzeczy się psują, a akurat występ w Łodzi był ich ostatnim w Polsce.
Nie zostałem też w pełni poinformowany przez klub w kwestii nagłośnienia – nie wiedziałem że nie mają statywów – załatwiłbym je, podobnie jak dywan czy odsłuch.
…