O Castle Party można wiele poczytać na rozmaitych portalach informacyjnych.
Niestety najczęściej jest to stek bzdur, typu "jeden z największych festiwali rocka gotyckiego w Europie", czy też "w piątek 22.07 zagrał legendarny Atari Teenage Riot".
Prawda jest taka, że Castle Party po raz kolejny przerósł możliwości organizatorów, i dla ludzi znających się nieco bardziej na organizacji wydarzeń (eventów) był spontaniczną, pełną prowizorek tragifarsą.
Można zrzucić część winy na pogodę, jednak każda profesjonalna ekipa organizująca festiwal powinna być przygotowana na rozmaite okoliczności, a jeśli wszystko zawodzi - zachować się honorowo i przyznać do porażki.
Dla gości, którzy odwiedzali Bolków po raz kolejny, oczywistością było, że od X lat praktycznie nic się tam nie zmieniło. Braki infrastruktury i zaplecza, wzrost i umowność cen, bez zmiany poziomu świadczenia usług - wszystko to sprawia wrażenie…