• shmek2 said...
    • User
    • 23 Nov 2009, 23:21

    pofestiwalowo: lokum

    to dam przykład, bonaparte. bo mnie się to wydaje przede wszystkim, w nawiązaniu do ataksji z szałtboksa, że problemem była wielkość miejscówki. jakby zamierzona na coś większego, a pośrednio przez to cholernie zimna. tu podproblem numer jeden i dwa. stąd opinie o liczbie ludzi mogą sobie być podzielone (ma ktoś może cyferki? bo tak swoją drogą dobrze by było wiedzieć, ile ludzi, ile biletów, a ilu organizatorów, artystów, wolonatriuszy), ale optycznie tośmy tam wyglądali jak dwie stonki na kapuście. na miejscu fennesza też bym zapił. zapił? a dwa, że kurwa, ja mogę uwielbiać herberta, erhorna, fennesza, ale choćbyście mi w takie temperatury twine'a ściągnęli, to się nie będę umiał skupić do końca.

    naprawdę nie ma w bydgoszczu/toruniu niczego mniejszego dostępniejszego?

    • shmek2 said...
    • User
    • 23 Nov 2009, 23:25

    Re: pofestiwalowo: lokum

    bo co znowu? warszawa? katowice? niechże ta mapa jakoś równomiernie zapełniona pozostanie.

Anonymous users may not post messages. Please log in or create an account to post in the forums.