Nie wiem dlaczego przeszkadzała im albumowa wersja utworu /zresztą jednego z moich ulubionych/ PANI BUM BUM. Wykrzyczenie go do mikrofonu, zamiana śpiewanego refrenu na gitarę i dodanie utworowi tzw. "mocy" spowodowało wyrwanie wszystkich haczyków, które w nim tkwiły. No może poza tekstem, ale to w przypadku tego utworu, trochę za mało. I jeszcze jedno, żeby nie było, świetnie bawiłam się na koncercie /bo koncerty zawsze stanowiły ich mocną stronę/, ale jeszcze lepiej na poprzednim, na którym zagrali właściwie to samo i w tym samym klubie
-
koncerty i powtórki z rozrywki
2 May 2011, 08:13 by zet-letter
Czw 28 IV – Fisz Emade
Nie wiem dlaczego przeszkadzała im albumowa wersja utworu /zresztą jednego z moich ulubionych/ PANI BUM BUM. Wykrzyczenie go do mikrofonu, zamiana śpiewanego refrenu na gitarę i dodanie utworowi tzw. "mocy" spowodowało wyrwanie wszystkich haczyków, które w nim tkwiły. No może poza tekstem, ale to w przypadku tego utworu, trochę za mało. I jeszcze jedno, żeby nie było, świetnie bawiłam się na koncercie /bo koncerty zawsze stanowiły ich mocną stronę/, ale jeszcze lepiej na poprzednim, na którym zagrali właściwie to samo i w tym samym klubie