(! Proszę, nie traktujcie tego jako obiektywnej i rzetelnej relacji z koncertu. Nie jestem obiektywna, to w końcu Pearl Jam, na litość boską... !)
Determinacja to magiczna siła. Siła, która pozwala nam wytrzymać kilka godzin na słońcu, bez wody i piwa, ale za to w wyśmienitych humorach, bo przecież czekamy na…
Oczekiwanie przerywa głos Eddiego: „Is this just another day, this God forgotten place?”. Sama próba nagłośnienia na Kindl-Buhne Wuhlheide, te pięć bonusowych piosenek (Love Boat Captain, Sad (!), Unthought Known, Push Me Pull Me i ostatnia… no właśnie, czy to mógł być Lukin w zwolnionej wersji?) utwierdzają nas w przekonaniu, że warto tu stać te kilka godzin, i na słońcu, i bez wody, i nawet bez tego piwa.
Determinacja to potężna siła. Siła, która zaraz po otwarciu bram popycha nas do wariackiego biegu, po raz trzeci w moim życiu tą samą drogą: kawałek pod górę i zaraz po schodach w dół, prosto na płytę. Wreszcie tu jesteśmy…
…